Reklama

Jesion niezgody

15/07/2018 18:33

Jesion wyniosły jest drzewem liściastym, występującym na naszym terenie. Jego nazwa nawiązuje do wysokiej i strzelistej, a przez to niezwykle eleganckiej sylwetki i pewnie dlatego bywa nazywany „arystokratą wśród drzew”. Taki, około stuletni jesion rósł w Śliwnicy, na granicy dwóch prywatnych posesji, aż w marcu został ścięty i wtedy stał się przyczyną sporu między ich właścicielkami.

W tej chwili w spór, oprócz obu pań, zaangażowany jest urząd gminy i policja, a być może niedługo zajmie się tym nawet sąd.

Pani J. twierdzi, że wójt wydał zgodę na wycinkę ostatniego dnia obowiązywania kontrowersyjnej ustawy o wycince, a drzewo zostało wycięte w marcu, kiedy – zgodnie z artykułem czterdziestym dziewiątym Ustawy o ochronie przyrody – nie wolno było tego robić. Ponadto utrzymuje, że pani K. nie miała prawa wnioskować o wycięcie drzewa, gdyż nie ma jeszcze uregulowanego prawa własności do gruntu, który odziedziczyła. Z informacji, jakie uzyskała w starostwie powiatowym wynikało, że w takim przypadku nie wolno było wydać zezwolenia, a jeśli zostało ono wydane, złamano wszelkie zasady prawa, ponadto[paywall] pracownik urzędu gminynie dopełnił obowiązków . Pani J., przekonana o nieprawidłowościach, zgłosiła sprawę na policji.

Reklama

Wszystko zgodnie z prawem

– Dwudziestego ósmego lutego zostało wydane pozwolenie na wycinkę jesiona na podstawie oświadczenia pani K., która twierdziła, że jest właścicielką tego drzewa – wyjaśnia Tadeusz Bobek, wójt gminy Krasiczyn. – Przy wydawaniu tego typu zezwoleń bierzemy pod uwagę oświadczenie o prawie własności, które strona składa pod odpowiedzialnością karną. Ponadto sprawdziliśmy, że również w księdze notarialnej pani K. jest wpisana jako właścicielka tego terenu. Zezwolenie zostało wydane w lutym, kiedy jeszcze nie ma oznak gniazdowania ptaków. Natomiast pani J. rości sobie pretensje, twierdząc, że drzewo należało do niej, ale problem w tym, że ma ona nieuregulowaną sprawę spadkową dotyczącą gruntu. W tej chwili trwa modernizacja pomiarów geodezyjnych i liczymy, że ostatecznie wyjaśni się podział gruntów, gdyż dotychczasowa ewidencja została założona w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, w oparciu o austriackie katastry. W przypadkach tego typu roszczeń należy dochodzić z powództwa cywilnego – kończy wójt.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Urzędnik - niezalogowany 2018-07-15 20:00:32

    Coś tu jest nie tak, jeżeli miało to miejsce w trakcie trwania "kontrowersyjnej" ustawy, to dlaczego wójt wydawał zezwolenie? Przecież nie było ono wtedy wymagane, bo dopiero po  jej zmianie każdy musi zgłosić wycinkę drzewa, a wójt może ją wstrzymać.  I co do tej wycinki ma art. 49 uoop?  W jaki sposób  przepis ten zabrania wycinki drzew?  A może w marcu nie wolno wycinać drzew?  Bzdura. Nie ma takiego zakazu.  Inna kwestia to lokalizacja drzewa, jeżeli rzeczywiście rosło ono w granicy działki, to wycinka winna być uzgodniona przez dwóch właścicieli, co wynika z kodeksu cywilnego.  Sprawa nie jest dla urzędu, ale ewentualnie dla sądu cywilnego, który winien najpierw zażądać  ... pomiarów geodezyjnych, aby ustalić dokładną lokalizację drzewa.  A ponadto, nie trzeba być właścicielem by wyciąć drzewo. Wystarczy inne udokumentowane prawo władania nieruchomością. Ehh wy fachowcy ..... 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Suztouka Nakomo - niezalogowany 2018-07-15 21:47:57

    ''Ile czasu rosło drzewo nim je ścięła kacia ręka''YOUTUBE.COM - AGATA JALYNSKA - POROZMAWIAJ Z DRZEWEM

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    spotifywebplayeraz_968 2018-07-16 10:25:13

    This really interesting post. Thanks for sharing! - https://spotify-webplayer.com 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama