Bodajbyś cudze dzieci uczył – ponoć tak mawiali Żydzi. Kiedyś śmiałem się z tego, aż wysłano mnie (prawie przymusowo), jako niekwalifikowanego, do szkoły w C. Później w tym samym trybie trafiłem do T.
Tam już byłem p. o. kierownika, nauczycielem, czasem nawet woźnym, zdarzało się też, że i higienistą, a cała szkoła liczyła szesnastu uczniów w czterech klasach. Potem uzupełniłem kwalifikacje i już było lepiej. Do kolejnej szkoły w M. musiałem dojeżdżać pekaesem o szóstej rano, a potem drałować trzy kilometry. Uczyłem czterech przedmiotów, a na dodatek musiałem prowadzić bibliotekę. Nie powiem, zarabiałem tyle, że starczało od pierwszego do pierwszego. Wtedy w moim mieszkaniu na drzwiach wisiała tabliczka „Pokój nauczycielski”, co było usprawiedliwione, ponieważ w domu było czworo nauczycieli, którzy (jak to mówi dziś jeden minister) pracowali dla idei. Ale jak długo można dla idei. Nie miałem zamiaru zostać siłaczką i po cichutku, jako pierwszy z rodziny, wymiksowałem się z tego zawodu. Może wtedy zrozumiałem, że Żydzi mieli rację. Oczywiście od tamtych lat minęło już sporo czasu. Szkoła jest inna, bo świat jest inny, ale nawet najlepsze programy komputerowe nie zastąpią prawdziwych relacji nauczyciel – uczeń. Dlatego szlag mnie trafia, kiedy czytam komentarze dotyczące strajkujących nauczycieli. Pomijam wpisy internetowych trolli, którym wszystko jedno, czy będą hejtować nauczycieli, czy księży, ale niektóre komentarze przerażają mnie totalną (takie modne słowo) niewiedzą o tej profesji. Ponieważ trochę wiem, więc popieram nauczycieli.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy."Bodajbyś cudze dzieci uczył" to przekleństwo chińskie.A nauczyciel w zdrowym państwie gdzie obywatel jest nadrzędną wartością zarabia co najmniej dwa razy tyle co policjant.To w całości rozwiązuje problem edukacji.Są co prawda państwa demokratyczne gdzie nauczyciel zarabia cztery razy więcej jak policjant.Ale są tez państwa też demokratyczne jak Rosja,Polska,Bułgaria czy też Serbia gdzie nauczycie o wiele mnie zarabia jak policjant.
Wasza redaktorze wiedza zatrzymała sie na Leninie. W takiej Ameryce na przykład policjant zarabia prawie 2 razy więcej od nauczyciela i co? Ameryka postępowa czy nie? Nieprawda? A byli w tej Ameryce? Północnej zresztą. A słyszeli że zarabia jak Lenin kazał. Słyszeli!!! To niech jada i sprawdzą na miejscu. A redaktor popiera nauczycieli to dobrze. Nauczyciele pracowali. A nieroby strajkowali. Ale w tych gazetach wam się pieprzy. A Tadeusz powyżej to niech do Ameryki też jedzie a nie tylko do Serbii.
Przytoczone przysłowie pochodzi ze starożytnego Rzymu.Proszę nie robić czytelnikom wody z mózgu ,to nie dzieci w szkole.
Rzymianie a później jezuici korzystali z mądrości wschodu .Często przypisywali je sobie.To taki dzisiejszy plagiat.
Skoro nauczycielom jest tak zle to dlaczego tye osób wybiera ten zawód.
Panie łamistrajk, w US policjant musi zarabiać więcej, bo jest podczas służby non stop zagrożony utratą życia, wszak każdy człowiek na ulicy może mieć przy sobie broń palną. W USA giną na służbie setki gliniarzy rocznie, to i zarobki są adekwatne do zagrożenia. Natomiast w Europie, w Polsce gliniarz nie jest tak bardzo narażony na uszczerbek na zdrowiu stąd też dysproporcja płacowa względem nauczyciela jest niestosowna i niczym nieuzasadniona.
Mamy wystarczającą liczbę nauczycieli i lekarzy profesjonalistów.Inaczej jest w niektórych państwach.Natomiast pasjonatów tych zawodów w Polsce mamy bez liku.Jeden drugiego uczy lub jak kto woli jeden drugiego leczy.I stąd popularność tych zawodów mimo.ze do łatwych nie należą
Myślę jednak, że łatwo im nie jest. Tak wielu nauczycieli strajkujących na raz to sprawa poważna. Ta grupa zawodowa to głównie kobiety, matki, żony, które z racji poczucia odpowiedzialności za dzieci i dom nie są skłonne do strajkowania. To nie górnicy. Jednak jak tak się bliżej przyjrzeć choćby zmianom w Prawie Oświatowym o których to zmianach poczytać można na specjalistycznym portalu http://portaloswiatowy.pl to widać na kogo spadły zwiększone obowiązki związane z realizacją zmian.
W Polsce nie ma jak za czasów "słusznie minionych " obowiązku pracy . Jeśli komuś nie odpowiada praca , to zawsze może ją zmienić
Coraz więcej nauczycieli z pasją do zawodu ucieka do prywatnych placówek. Można to zaobserwować nawet w przedszkolach. Ostatnio szukałem jakiegoś dla mojego dziecka. Kolejki na kilka lat. Może jeszcze przed urodzeniem je zapiszę? Na szczęście znalazłem jedno na poziomie, oczywiście prywatne: [link usunięty - reklama]
This is my first visit here and I am really impressed by reading the information content you provided. It is very unique and useful. I really appreciate the time and effort you spend to share this with us! I do hope to read more updates from you. It is my pleasure to read this.Basically I'm a writer I would like to share my website here https://www.essay-company.com/essay-writer and sometimes I wait for your post to get more this type of blogs. A good blog always comes-up with new and exciting information and while reading I have feel that this blog is really have all those quality that qualify a blog to be a good one.
"Bodajbyś cudze dzieci uczył" to przekleństwo chińskie.A nauczyciel w zdrowym państwie gdzie obywatel jest nadrzędną wartością zarabia co najmniej dwa razy tyle co policjant.To w całości rozwiązuje problem edukacji.Są co prawda państwa demokratyczne gdzie nauczyciel zarabia cztery razy więcej jak policjant.Ale są tez państwa też demokratyczne jak Rosja,Polska,Bułgaria czy też Serbia gdzie nauczycie o wiele mnie zarabia jak policjant.
Wasza redaktorze wiedza zatrzymała sie na Leninie. W takiej Ameryce na przykład policjant zarabia prawie 2 razy więcej od nauczyciela i co? Ameryka postępowa czy nie? Nieprawda? A byli w tej Ameryce? Północnej zresztą. A słyszeli że zarabia jak Lenin kazał. Słyszeli!!! To niech jada i sprawdzą na miejscu. A redaktor popiera nauczycieli to dobrze. Nauczyciele pracowali. A nieroby strajkowali. Ale w tych gazetach wam się pieprzy. A Tadeusz powyżej to niech do Ameryki też jedzie a nie tylko do Serbii.
Przytoczone przysłowie pochodzi ze starożytnego Rzymu.Proszę nie robić czytelnikom wody z mózgu ,to nie dzieci w szkole.