W poniedziałek naszą redakcję odwiedził Wojciech Szuban ze Śliwnicy i pochwalił się już drugim w tym roku udanym zbiorem grzybów.

– Pierwszych kilkadziesiąt znalazłem w ubiegłym tygodniu w okolicy Śliwnicy. Zdrowiutkie. Na pewno byłoby ich więcej, ale brakuje deszczu, a bez wody nie ma grzybów. Natomiast w niedzielę wybrałem się w okolice Średniej i znalazłem trzysta siedemnaście borowików szlachetnych – chwali się grzybiarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Trzysta siedemnascie prawdziwków to trzeba załadować do wózka,a nie da sie tego przenieśc w koszu.Chyba że te dłubane,które ledwie co sie z ziemi wybiły.
Kto zna tego pana to wie że brakuje mu 7 klapki. I napewno na śliwnicy tego nie na zbierał tylko gdzie indziej.
Super
Trzysta siedemnascie prawdziwków to trzeba załadować do wózka,a nie da sie tego przenieśc w koszu.Chyba że te dłubane,które ledwie co sie z ziemi wybiły.
I zacznie się najazd