Reklama

Kalnikowska biesiada dwóch kultur

20/09/2015 14:21

Kolejna edycja „Kalnikowskiej Biesiady” jak zwykle obfitowała w atrakcje dla dzieci oraz występy zespołów muzycznych i tanecznych z Polski i Ukrainy. Choć w tym roku pogoda uczestnikom imprezy nie sprzyjała, nie odbiło się to na wesołej, rodzinnej atmosferze, która w Kalnikowie stała się już normą.

- Kalników to specyficzna, wielokulturowa miejscowość - mówi sołtys Artur Pukas. - Pomimo różnorodności nie ma u nas żadnych tarć ani konfliktów między Polakami a Ukraińcami. Nieważne, czy ktoś chodzi do cerkwi, czy do kościoła, trzymamy się razem jako wioska, a ludzie są bardzo zaangażowani w życie miejscowości i we wszelkie inicjatywy[paywall].

Wśród gości tegorocznej biesiady znaleźli się m.in. mieszkańcy rejonu mościskiego na Ukrainie. -Jesteśmy naprawdę zadowoleni ze współpracy i dobrosąsiedzkich stosunków panujących pomiędzy naszą gminą i całym rejonem mościskim a przygranicznym miejscowościami po polskiej stronie. Układa się ona naprawdę dobrze. Cieszę się, że możemy się spotykać i współpracować, mieć wspólne plany i realizować wspólne projekty - podsumowała Maria Dik, wójt gminy Volytsa.

- Sądzę, że klucz do rozwoju tej części Polski i tej części Ukrainy leży we wzajemnej współpracy - dodaje Nadieżda Golub, zastępca przewodniczącego Rejonowej Państwowej Administracji w Mościskach.


fot.Kamil Jacek Zarański
Jak zwykle były atrakcje dla dzieci oraz występy zespołów muzycznych i tanecznych z Polski i Ukrainy.


kjz
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama