Reklama

Kawałki gzymsu spadają na głowę – ul. Smolki 13 A

16/03/2015 09:45

– Władze miasta zupełnie o nas zapomniały – uważają mieszkańcy kamienicy przy ulicy Smolki 13 A w Przemyślu. Będący w fatalnym stanie technicznych budynek zagraża bezpieczeństwu jego użytkowników. – Przejście chodnikiem tuż pod oknami to swojego rodzaju rosyjska ruletka. W każdej chwili można zostać uderzonym w głowę fragmentem spadającej elewacji – przekonują.

Budynek, o którym mowa, podobnie jak większość w okolicy, jest równolatkiem I-wojennej Twierdzy Przemyśl. Z powodzeniem mógłby stanowić naturalną scenerię w filmie o wydarzeniach z epoki. Mieszkańcy nie pamiętają, czy kiedykolwiek był poddawany choćby prowizorycznym remontom.

– Zdecydowana większość z 19 znajdujących się tutaj lokali należy do miasta – przekonuje Stanisław Maksymiak, który w imieniu sąsiadów postanowił interweniować w naszej redakcji, nazywając nas „ostatnią deską ratunku”. – Jedynie 4 zostały wykupione na własność. W tej sytuacji administrator nie może więc umywać rąk i odwracać się do nas plecami, mówiąc, „radźcie sobie sami” – uważa.

Reklama

Odpadające kawałki gzymsu

Odpadające kawałki gzymsu stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia użytkowników budynku. Nie tak dawno o mały włos nie doszło do tragedii.

– Spadający około 100-kilogramowy fragment elewacji mógł zabić matkę z dzieckiem w wózku – przypomina sobie mężczyzna. – Wysłani na miejsce pracownicy Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej ograniczyli się wówczas do skucia resztek, które odspoiły się od ściany i również mogły upaść wprost na chodnik – opisuje.

Nie trzeba być inspektorem nadzoru budowlanego, aby stwierdzić, że przy ulicy Smolki 13 A nieszczęście dosłownie i w przenośni wisi w powietrzu.

– Czy rzeczywiście potrzeba tragedii, nieszczęścia, czyjejś rozbitej głowy? – zastanawia się inny z lokatorów. – Czy dopiero wtedy, ktoś pójdzie po rozum do głowy, i dojdzie do przekonania, że coś należy zrobić – dopowiada.

Reklama


fot.zbiory własne
Kamienica przy ulicy Smolki 13 A w Przemyślu odstrasza wyglądem.

Na wszystko potrzeba pieniędzy

Krzysztof Majcher, prezes Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Przemyślu, nie zgadza się zarzutem, że ponosi odpowiedzialność za stan kamienicy.

– Tam, podobnie jak i w innych budynkach w mieście, zawiązała się wspólnota mieszkaniowa i my jesteśmy jednym z jej udziałowców – informuje. – Być może interweniujący u państwa lokator nie ma świadomości aktualnego stanu prawnego, a powinien. Na zebraniach tejże wspólnoty podjęto uchwały o remoncie kominów, przewodów wentylacyjnych, pionów kanalizacyjnych, doprowadzeniu instalacji sieci gazowej. Ale na wymienione i inne inwestycje potrzeba pieniędzy. Przy stosunkowo niewielkich opłatach na fundusz remontowy nie da się ich przeprowadzić za jednym zamachem. Wspólnota powinna pomyśleć o kredycie oraz wzorem sąsiadów z kamienicy numer 13 staraniach o dofinansowanie przedsięwzięcia w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego – radzi prezes.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama