Reklama

Kierowca toyoty uciekł. Był pijany [ZDJĘCIA]

02/07/2016 20:07

Policjanci wyjaśniają okoliczności groźnie wyglądającej kolizji na drodze wojewódzkiej 884 relacji Przemyśl - Domaradz.

Do zdarzenia doszło w sobotnie, 2 bm. popołudnie w rejonie kościoła w Babicach. Kierowca toyoty na łuku drogi stracił nad nią panowanie, zjechał na przeciwną stronę jezdni i uderzył w opla kierowanego przez 40-latka z powiatu krośnieńskiego.

Siła uderzenia była tak duża, że pierwszy z pojazdów stracił zderzak,  koło i elementy przedniego zawieszenia po lewej stronie. Sunący po asfalcie uszkodzony samochód zatrzymał się około 100 metrów dalej.

Jego kierowca i pasażer zbiegli z miejsca kolizji. Chwilę później zostali zatrzymani przez policjantów. Obaj byli nietrzeźwi.


red.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    REW - niezalogowany 2016-07-03 02:32:27

    http://isakowicz.pl/wp-content/uploads/2016/07/3-lipca.jpg

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tyrewq - niezalogowany 2016-07-03 18:30:56

    KomunikatW dniu dzisiejszym o godz. 4 na przejściu granicznym z Ukrainą Uściług - Zosin funkcjonariusze Straży Graniczne wydali decyzję o zakazie wjazdu na terytorium Polski zespołowi ukraińskiemu „Ot Vinta”. W uzasadnieniu podano, że zespół stanowi „zagrożenie dla ładu i porządku publicznego”. W dniu dzisiejszym o godz. 20 „Ot Vinta” miał dać koncert w Warszawie w ramach festiwalu „Plac Defilad”. Muzycy występowali w Polsce ok. 20 razy, m.in. w 2012 r. wzięli udział w „Sopot International Festiwal”. Pierwotnie „Ot Vinto” miał wystąpić w dniu 2 lipca w Przemyślu w czasie zorganizowanej przez Związek Ukraińców w Polsce cyklicznej imprezy „Noc na Iwana Kupała”. Organizacja kibiców przemyskiej „Polonii” oskarżyła zespół „o promowanie ideologii banderowskiej”. Na tej podstawie prezydent Przemyśla Robert Choma wymusił na miejscowym oddziale ZUwP odwołanie imprezy. Po tym fakcie zespół został poproszony o zagranie w czasie festiwalu „Plac Defilad”, jednak decyzja Straży Granicznej o zakazie przyjazdu muzyków do Polski doprowadziła do zerwania również tego przedsięwzięcia kulturalnego. ZUwP z narastającym niepokojem obserwuje coraz agresywniejsze działania wymierzone w społeczność ukraińską w Polsce oraz wzmagającą się antyukraińską histerię w naszym państwie. W roku ubiegłym doszło do fali zniszczenia przez „nieznanych sprawców” ukraińskich upamiętnień w Polsce, w tym na Cmentarzu Wojskowym w Pikulicach, który znajduje się pod pieczą Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W niedzielę, 26 czerwca br., kibole i tzw. środowiska narodowe zaatakowały uczestników dorocznej uroczystości religijnej w Przemyślu. I choć zatrzymano część najbardziej agresywnych bojówkarzy, to jednak nie udało się powstrzymać prowadzonej przez nich kampanii nienawiści i gróźb pod adresem Ukraińców i Ukrainy. To już kolejna fala agresji antyukraińskiej w Przemyślu i całej Polsce południowo-wschodniej. Do pierwszej doszło w 1991 r., gdy papież Jan Paweł II odnowił greckokatolicką diecezję przemyską i postanowił zwrócić grekokatolikom ich dawną katedrę biskupią. Do kolejnej fali działań antyukraińskich doszło w latach 1994 -1997 w związku z ukraińskimi upamiętnieniami na tym terenie, zorganizowaniem w Przemyślu Festiwalu Kultury Ukraińskiej oraz demontażem kopuły dawnej katedry grekokatolickiej. Komuś bardzo zależało i nadal zależy, by na pograniczu polsko-ukraińskim nie było spokoju. I żeby pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Ukrainą utrzymywał się stan permanentnego napięcia, by uniemożliwić rozwój stosunków dobrosąsiedzkich. Żeby Polska postrzegała w Ukrainie nie partnera, lecz zagrożenie. I na odwrót. Akcja niszczenia upamiętnień ukraińskich w Polsce z 2015 r. miała na celu wywołanie podobnych działań na Ukrainie. m.in. po to, by uzasadnić „patrolowanie” granicy polsko-ukraińskiej przez polskie organizacje paramilitarne, które miały strzec Polski przed „ukraińskimi faszystami”. Prowokacja się nie powiodła, bo na Ukrainie nie niszczono polskich upamiętnień, zaś granica pozostała spokojna. Gołym okiem było widać, że komuś bardzo zależy, żeby na walczącej z rosyjską agresją doszło do otwarcia drugiego, tym razem „polskiego frontu”. Ten „ktoś” się przeliczył, podobnie będzie również tym razem, bo nietrudno odgadnąć celów działania organizatorów antyukraińskich kampanii. Tegoroczna akcja wywołania kolejnej fali nienawiści do Ukraińców i Ukrainy oraz ataków na naszą społeczność, w tym ataku na uroczystość religijną w Przemyślu, mają na celu storpedowanie zacieśniania współpracy NATO z Ukrainą, czego kolejna odsłona nastąpi w czasie szczytu Sojuszu w Warszawie (8-9 lipca). Chodzi również o to, by zademonstrować światu, że wschodnia flanka NATO nie umacnia się, lecz osłabia przez rzekomo narastający konflikt polsko-ukraiński i polsko-litewski. A także o to, by Światowe Dni Młodzieży w Krakowie nie stały się radosnym spotkaniem młodych ludzi z papieżem Franciszkiem, lecz żeby je przyćmiła wrogość między poszczególnymi narodami w naszej części Europy. Aby również w ten sposób w zapomnienie poszło dziedzictwo Jana Pawła II, który walnie przyczynił się do odzyskania wolności przez narody naszego regionu. Wobec zagrożenia bezpieczeństwa członków społeczności ukraińskiej w Polsce w wyniku agresywnych działań kiboli i tzw. środowisk narodowych wzywamy władze Rzeczypospolitej Polskiej do podjęcia stanowczych działań. I nieprowokowanie dodatkowego napięcia nieprzemyślanymi i prowokacyjnymi decyzjami, takimi jak niewpuszczanie do Polski zespołu muzycznego. Dostatecznie wiele środowisk biega wokół z zapałkami, by podobnymi akcjami zajmowały się również władze państwowe.Piotr TymaPrezes Związku Ukraińców w PolsceWarszawa, 3 lipca 2016 r.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Przemyślanka - niezalogowany 2016-07-03 23:28:33

    P.Tyma i bardzo dobrze , że Ot Vinta nie wpuszczono do Polski .  Lider zespołu obnoszący się na portalach internetowych ze zdjęciami       https://www.facebook.com/PrzemyskieBractwo/?fref=ts     jest zwolennikiem  Bandery i Szuchewycza - bezpośrednio odpowiedzialnego za rzeź Wołyńską 1943 r ,takich osobników jak on i jemu podobnych w Polsce nie oczekujemy a tym bardziej nie chcemy słuchać marnego wokalu.  P-nie Tyma a ta doroczna niewinna uroczystość religijna, o której pan pisze w takich superlatywach  tu jest pokazana lata 2010-2015 https://www.youtube.com/watch?v=GeEW77je09o&t=0s   więc nie zakłamuj pan rzeczywistości i nie rób pan ofiar ze swoich pobratymców bo nimi nie są.  Więcej szacunku do historii , własnej i nie tylko  pokory- za czyny i zbrodnie popełnione przez ukraińców na ludności Polskiej  z 11.07.1943 r Krwawa niedziela na Wołyniu . Panie Tyma jest takie polskie przysłowie """wilk w owczej skórze""  i  następne   """ubrał się diabeł w ornat i na mszę dzwoni"""

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama