Zarówno pomysłodawcom, jak i wykonawcy kładki pieszo-rowerowej nad Sanem, czyli spółce „Skanska”, trzeba pogratulować poczucia humoru. Projektując ją, zapomnieli, że w Polsce... bywają zimy!
Kładka pieszo-rowerowa powstała w ramach projektu „Trasy rowerowe w Polsce Wschodniej” i łączy Wybrzeże Józefa Piłsudskiego z Wybrzeżem Ojca św. Jana Pawła II. Jej budowa trwała pół roku. Inwestycja kosztowała ok. 1,85 mln zł, z czego 1,6 mln zł to kwota pochodząca z Unii Europejskiej. Nieodparcie ciśnie się na usta stwierdzenie, że pieniądze te zostały w pewnym sensie zmarnowane[paywall]. Bo jak inaczej można tłumaczyć fakt, że osoby poruszające się po kładce w czasie zimy, robią to na własną odpowiedzialność? Nawierzchnia jest śliska, gdzieniegdzie pod śniegiem czyhają lodowe pułapki. I – co najgorsze – nic z tym nie można zrobić! Wygląda na to, że projektant wymyślił sobie, że kładka powinna być sezonowa. Zdatna do użytku wiosną, latem i wczesną jesienią. Zima odpada. Przy założeniu, że ta pora roku w naszym kraju trwa ok. czterech miesięcy, trakt ten na ok. 120 dni powinien zostać wyłączony z ruchu pieszych. Na szczęście, zimy mamy łagodniejsze.
Mieszkańcy miasta mają pretensje przede wszystkim do Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu. Instytucji obrywa się jednak trochę niezasłużenie. O pomoc zwrócili się m.in. do radnego Macieja Kamińskiego (PiS), który podczas ostatniej sesji rady miejskiej poruszył ten temat. –Kiedy pada śnieg, zbiera się jego gruba warstwa. To zwiększa ciężar kładki. Jej nawierzchnia jest śliska, nierówna i w efekcie niebezpieczna. Wielokrotnie już zgłaszali się do mnie mieszkańcy miasta, dlatego postanowiłem oficjalnie wystąpić na sesji rady miejskiej z interpelacją. Nie można pozwolić na sytuację, aby przejście kładką było niemożliwe, nawet jeśli to środek zimy i warunki atmosferyczne są trudne. Z pewnością spełniła swoje zadanie, jest bardzo potrzebna, bo mieszkańcy często z niej korzystają – powiedział M. Kamiński.
To wszystko prawda, ale instytucja odpowiedzialna za zimowe utrzymanie dróg i chodników (kładka zalicza się do tej grupy) jest bezradna. Wszystko przez zapisy w umowie podpisanej przez wykonawcę z władzami miasta. Te kładkę otrzymały niejako „w prezencie”. Za jej utrzymanie odpowiedzialny jest ZDM. – Doskonale wiemy, jak wygląda sytuacja na kładce. Prace, jakie możemy tam wykonać, to pozamiatanie śniegu lub jego zgarnięcie. Ale tylko plastikowymi łopatami. Nie możemy używać ani soli, ani piasku, ani popiołu, ani też mieszanek solno-piaskowych. Pomost jest stworzony ze specjalnego tworzywa sztucznego, stykającego się z konstrukcją drewnianą. Gdybyśmy chcieli ich użyć, stracilibyśmy gwarancję. A ta jest jeszcze na dwa lata. Jesteśmy bezradni. Sytuacja jest fatalna i najlepiej byłoby kładkę po prostu zamknąć na zimę. Albo oddelegować tam dwóch pracowników, którzy pilnowaliby tylko i wyłącznie usuwania śniegu. To nierealne. Kiedy skończy się gwarancja, spróbujemy podjąć bardziej radykalne środki, aby doprowadzić kładkę do używalności – zapewnił dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.
Pretensje przemyślan znają w przemyskim magistracie. – Trudno się temu dziwić. Muszę jednak powtórzyć to samo, co w latach poprzednich: ze względu na warunki gwarancji Zarząd Dróg Miejskich niewiele może zrobić, poza oczyszczaniem jej ze śniegu na bieżąco, ale przy intensywnych opadach śniegu nie zawsze jest to możliwe. Możemy tylko przeprosić mieszkańców za obecny stan i apelować o ostrożne korzystanie z kładki w trakcie oblodzenia. Skuteczne metody walki z nim w tym miejscu będzie można zastosować dopiero po upływie okresu gwarancyjnego – powiedział rzecznik prasowy przemyskiego UM Witold Wołczyk.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.do niczego ona jest w zimie niech ją zamkną
Zamknijcie kładkę tak jak wszystko w tym mieście
Czegoś biedy boś głupi . Miał być most ze scieżką rowerową a jest sezonowa rynna .
a dlaczego służby (hehehe) dopuściły do ubicia śniegu?, czyżby gwarancja zakazywała odśnieżania?
No i rok w rok będziemy ten temat powtarzać zamiast zgłosić reklamację lub zainwestować w utrzymanie kładki zgodne z gwarancją...
Kładka , kładka i po kładce hahah ahhaha ahhah ahhahaha tak jak wszystko w Przemyślu .
Partacz Choma jak zwykle w swoim stylu...
a jaka jest prawda ! sciezki rowerowej mialo nie byc podobnie jak kladki - ALE ZE TO projekt ,,najwyzszego lotu ,, bo mialy byc polaczenie rowerowe - od gor do morza ! to naliczyli przemyslowi KARY !! DO ZAPLACENIE !! [ PRAWDOPODOBNE B. DUZE KARY ] w takim razie powiedziano --- NO TO ROBCIE !!! [ i zrobiono [ z jednej strony mozesz dojechac rowerem ,,pod most ,, !!!! a z drugiej strony ,,wykapac sie ,,, od strony ostrowa !! gdybys ,,czasem ,,ubrudzil ,, sie pod mostem ,, !!
Rower jest pojazdem sezonowym.Kładka jest konstrukcją sezonową.Jedno i drugie można używać i tym samym czasie.Więc o co chodzi.A pieszy i tak sobie da radę.Szkoda,ze zapomniano o odśnieżaniu ale to właśnie jest naszym urokiem
Czy ścieżki rowerowe zimą są odśnieżane?
Projekt od początku był wadliwy. Władze miasta i urzędnicy z urzędu marszalkowskiego upierały się, aby go realizować, bo pieniądze przepadną... ale wszystkie wady, które były wytykane, teraz wychodza! Szkoda, że bokiem...
AKTUALIZACJA: Śnieg sobie stopniał, pada deszcz i mrozi, więc na noc będzie piękna tafla lodu... (szedłem i już ślisko było)
niech puszcza bieg tropem wilczym przez kladke to wyczyszcza snieg , tylko biegi umia organizowac porazka
Wybudować po jednej stronie kładki kościół a po drugiej plebanię i wtedy sprawa się załatwi sama.
Kilka dni temu wycinano gałęzie na brzegu Sanu - Osiedle Kmiecie, na wysokości żłobka ( za kapliczką), . Do dziś błoto na chodniku, drobne gałęzie, wiatr rozwiewa pozostawione trociny, syf i bajzel dookoła. Też projekt winien? Gdzie Straż Miejska z mandatami? Gdzie przełożeni wykonawcy lub usługodawcy? Kto imiennie kontroluje wykonanie umów? Projekt winien? Bajzel urzędniczy winien!
Czy to jedyna kładka na świecie? Tylko w zafajdanej mentalności sprzątaczy istnieje problem. Nie można nic zrobić? Może wysłać, zamiast biuralistów, sprzątaczy na delegację ( w zimie) do Szwecji, Finlandii, Norwegii lub pod Koło Podbiegunowe? Pod przewodnictwem "władz"? Syberii nie polecam, źle się kojarzy. Warto zaryzykować, opłaci się.
Kladke nalezy systematycznie odsniezac poniewaz moze skonczyc sie to tak jak ze scena w Rynku gdy zadaszenia nie odsniezano.
do niczego ona jest w zimie niech ją zamkną
Zamknijcie kładkę tak jak wszystko w tym mieście
Czegoś biedy boś głupi . Miał być most ze scieżką rowerową a jest sezonowa rynna .