Na bardzo ciekawy pomysł wpadli członkowie Zarządu Osiedla nr 3 „Warneńczyka” w Przemyślu. Na bazie Przedszkola Miejskiego nr 12 przy ulicy Dolińskiego chcieliby, aby powstał Klub Seniora. Przedszkole, w murach którego znajduje się azbest, zostałoby przebudowane, dobudowane jeszcze jedno piętro. W ten sposób znikłby azbest, a starsi mieszkańcy tego osiedla mieliby gdzie się spotykać. Odpowiedź władz miasta jakoś nie zaskakuje...
Przewodniczący zarządu osiedla Janusz Jagustyn i członkowie zarządu niemal cały 2016 r. poświęcili, aby przekonać decyzyjne osoby w przemyskim magistracie o słuszności pomysłu. Wymiana pismo trwała. Pierwsze trafiło na biurko prezydenta Przemyśla Roberta Chomy już w marcu ub.r. Propozycja brzmiała konkretnie: budowa 4-oddziałowego przedszkola z miejscem spotkań dla starszych mieszkańców (np. zespołem rehabilitacji, rekreacji i opieki dziennej wraz z siłownią na wolnym powietrzu[paywall].
– Mówiąc konkretniej, chodziło nam o rewitalizację terenu należącego do miasta, na którym znajduje się budynek przedszkola numer 12, wymagający gruntownej przebudowy lub rozbiórki. Obecnie zabudowana tynkiem elewacja zewnętrzna to płaskie płyty eternitowe, czyli azbestowe. Sednem naszego wniosku było stworzenie centrum osiedlowego w tej części miasta, które użytkowane byłoby zarówno w godzinach pracy przedszkola, jak i w godzinach późniejszych przez młodzież i osoby starsze. Oczywiście wejście do przedszkola i klubu seniora byłyby oddzielne. Można byłoby postarać się o pozyskanie dofinansowania ze środków unijnych, tyle, że miasto musiałoby zadeklarować wkład własny – tłumaczy J. Jagustyn.
O tym, że ściany obecnego budynku są zbudowane z płyt azbestowych świadczy protokół sporządzony 22 lutego 2006 r. przed odpowiednie służby miejskie (do wglądu w redakcji).
– Uważaliśmy i wciąż uważamy, że realizacja tego innowacyjnego projektu zadowoliłaby wszystkich. Miasto ze swojej strony musiałby się także zdeklarować na przygotowanie koncepcji programowo-przestrzennej i jego otoczenia. Z naszej strony, czyli mieszkańców deklarujemy chęć współpracy i konkretnego zaangażowania podczas prowadzonych prac. Naprawdę chętnych osób, które złapałyby za łopaty nie brakuje – stwierdził J. Jagustyn.

fot.Mariusz Godos
Prędzej czy później budynek Przedszkola Miejskiego nr 12 przy ulicy Dolińskiego będzie trzeba albo gruntownie wyremontować, albo rozebrać.
Pisma były ponawiane, aż wreszcie 27 października 2016 r. zastępca prezydenta miasta Janusz Hamryszczak rozwiał wątpliwości: wniosek nie może być rozpatrzony pozytywnie, a ze względu na zapowiadaną reformę oświaty oraz konieczność reorganizacji całego systemu decyzje w tej sprawie podjęte zostaną w terminie późniejszym.
„Termin późniejszy” to jedno z ulubionych zwrotów władz miasta Przemyśla. Głośno mówi o tym m.in. radna Grażyna Stojak (PO). – To kolejny przykład lekceważenia spraw miasta i jego mieszkańców. To nie pierwszy raz. Swego czasu zastępca prezydenta Grzegorz Hayder, zapytany o budynki poszpitalne przy Słowackiego i ich możliwość wykorzystania przez Obronę Terytorialną, bezczelnie odpisał mi jednym zdaniem: Odpowiedź będzie później. Złożyłam protest przeciw temu na ręce Bogusława Zaleszczyka podczas obrad Komisji Gospodarki Miejskiej. Takie odpowiedzi to skandal. A co działo się podczas ostatniej sesji? Prezydent uciekał od odpowiedzi na zapytania radnych i wił się jak piskorz – stwierdziła.
Plany i marzenia zarówno seniorów z osiedla Warneńczyka, jak i przedszkolaków i ich rodziców z Dolińskiego będzie pewnie trzeba wyrzucić do kosza...
– Inicjatywa mieszkańców o budowie przedszkola połączonego z miejscem spotkań osób starszych rzeczywiście był rozpoznawany w ubiegłym roku. Pomysł jest oczywiście bardzo interesujący z punktu widzenia społecznego, jednak nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Budynek przedszkola jest w takim stanie technicznym, że realizacja pomysłu wymagałaby jego gruntownej modernizacji lub całkowitej rozbiórki i budowy nowego budynku. Wyliczony koszt takiej operacji to ponad pięć i pół miliona złotych, a zainwestowanie takiej kwoty w warunkach zmniejszającej się liczby dzieci w przedszkolach pokazuje, że taka inwestycja jest nieuzasadniona. Nie ma też możliwości skorzystania przy realizacji takiego przedsięwzięcia z pieniędzy dostępnych w programach unijnych, a więc inwestycja musiałaby być prowadzona wyłącznie ze środków budżetowych. A na to miasta nie stać – podsumował rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Przemyślu Witold Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Niekoniecznie sytuacja jest patowa! Przedszkole przy ul. Dolińskiego jest zbudowane z azbestu, a to wymusza jednak realizację...i reakcję władz!
I co dalej? Jak zwykle zapewnie ...
Niekoniecznie sytuacja jest patowa! Przedszkole przy ul. Dolińskiego jest zbudowane z azbestu, a to wymusza jednak realizację...i reakcję władz!