Policjanci z wydziału kryminalnego przeworskiej komendy policji pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności śmierci 64-letniej mieszkanki Chałupek. Ranna kobieta leżała przed swoim domem. Mimo reanimacji jej życia nie udało się uratować.
– Zosia to była wspaniała kobieta. Ciepła, pomocna, życzliwa, nieba by przychyliła człowiekowi. Aktywnie działała w Kole Gospodyń Wiejskich. Pomagała starszym, ostatnio w Przeworsku opiekowała się jedną staruszką. O rodzinie też nic złego nie można powiedzieć. Żadnych awantur, spokojni ludzie, ośmioro dzieci wychowali – mówi o zmarłej sołtys Chałupek Jan Sobala.– 17 stycznia, w sobotę, Rada Sołecka organizowała u nas Dzień Seniora. Zosia była tam z mężem. Najpierw wyszedł on. Gdy zobaczyła, że go nie ma, zagadnęła do mnie, że też już idzie. Koło pierwszej w nocy to było. Potem wychodziliśmy już wszyscy, przed ich domem zobaczyliśmy pogotowie i policję. Nikt nic nie wiedział. Nawet widziałem Zosię, jak leży pod ścianą. Myślałem, że zesłabła. Dopiero w niedzielę rano dowiedzieliśmy się, że została pchnięta nożem.– dodaje sołtys. Cała wieś jest w szoku, ludzie się zastanawiają, co mogło być przyczyną tragedii. – Naprawdę szkoda jej, bo była wspaniałą kobietą – rozmawiali między sobą w poniedziałek rano.
– Na ciele leżącej przed domem 64-latki ujawniono ranę po nożu, pomimo podjętej reanimacji kobieta zmarła. Pod nadzorem prokuratora policjanci przeprowadzili oględziny miejsca zdarzenia. Decyzją prokuratora ciało kobiety zabezpieczono do dalszych badań. Funkcjonariusze zatrzymali 68-letniego mężczyznę mogącego mieć związek ze sprawą. Trwają czynności wyjaśniające, które nadzoruje przeworska prokuratura – dowiadujemy się od policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
szkoda,mogła by jeszcze życ.