Mieszkańcy ulic Stefana Okrzei, Misztale i wszystkich do nich przyległych pytają jednym głosem: „Ile jeszcze musimy jeździć po tych dziurach?”. Tak głosi zresztą napis na transparencie wywieszonym na jednym z ogrodzeń w okolicy. Stan drogi jest wprost proporcjonalny do stanu samochodów niektórych mieszkańców, które przez fatalną nawierzchnię zwyczajnie się psują.
– Remonty doraźne i łatanie dziur nic nie dają. Stan drogi jest fatalny, nie da się tędy jeździć, szkoda zawieszania – mówi kierowca samochodu osobowego.
– Cała ulica Okrzei i Misztale to jeden wielki dramat, a co do remontu, to zawsze kończy się tylko na obietnicach i na tym, że inne dzielnice były pierwsze w kolejce[paywall] – mówi pan Bartłomiej.
Nie on jeden zwraca uwagę na to, że okolica, w której mieszka, wydaje się być zapomniana przez miasto. Sprawa, a właściwie prośba o remont była wielokrotnie zgłaszana do ratusza. Mieszkańcy czekają cierpliwie, jednak nie z założonymi rękami – własnymi siłami starają się utrzymać względny porządek na ulicach dojazdowych do swoich domów, ale to wciąż za mało.
Powiatowy Zarząd Dróg w Jarosławiu, poproszony o komentarz, informuje, że remont drogi w 2021 został z przyczyn niezależnych od niego przerwany. Mieszkańcy mają więc prawo czuć się pominięci, jednak, jak zapewnia dyrektor PZD Paweł Tworek, w tym roku zostanie rozpisany przetarg na dokończenie prac.
W Jarosławiu ulic „Dziurawych” jest sporo i to nie podlega dyskusji. Jednak trzeba mieć na uwadze to, jak wiele fragmentów dróg jest remontowanych i gruntownie odnawianych. Można więc sądzić, że uwagi zarządców to nie słowa rzucane na wiatr, a realne obietnice, z których na pewno zostaną rozliczeni.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze