Reklama

Kolejny dar dla Afryki ze zbiórki makulatury

16/10/2016 15:27

Z inicjatywy Grupy Charytatywnej działającej przy Sanktuarium Bożego Grobu w Przeworsku mieszkańcy Podkarpacia, dzięki zbiórce makulatury, ufundowali już sześć studni w Afryce. Ostatnia powstała we wrześniu w miejscowości Gam. W najbliższym czasie rozpoczną się prace przy budowie kolejnej.

Pierwsza studnia im. św. Andrzeja Boboli powstała w Kajo-Keji w Południowym Sudanie, druga, im. św. Jana z Dukli, w regionie Mampikony na Madagaskarze, trzecia, imienia Jana Pawła II, w miejscowości Tsimijaly, również na Madagaskarze. Czwarta, nosząca imię Gabriel, została wybudowana w Chingombe w Zambii. Piąta[paywall], im. św. Józefa Sebastiana Pelczara, powstała w  Ngobeti, zaś ostatnia we wrześniu, w miejscowości Gam. Nosi ona im. św. Faustyny Kowalskiej. Już niedługo rozpoczną się prace przy budowie siódmej studni, która będzie nosiła imię św. ks. Jana Balickiego, dawnego rektora Seminarium Duchownego w Przemyślu.

Wszystkie te studnie zostały ufundowane w ramach akcji „Makulatura na misje” rozpoczętej kilka lat temu przez Grupę Charytatywną, działającą przy Sanktuarium Bożego Grobu w Przeworsku. Obecnie w przedsięwzięcie nie angażują się już tylko mieszkańcy Przeworska, ale całego Podkarpacia.

Reklama

Studnie są dla mieszkańców Afryki wielkim darem. Wyrazy ich wdzięczności każdorazowo przekazuje pochodzący z Gniewczyny Trynieckiej ks. Edward Ryfa, który jest misjonarzem w Czadzie.

Tak pisze w jednym z ostatnich listów do Ryszarda Łuczyka z przeworskiej Grupy Charytatywnej: „Byłem w jednej z wiosek, której mieszkańcy cierpią na brak wody. Starają się o nią już od kilku lat. Dwa lata temu zwrócili się z prośbą o pomoc do szefa kantonu, który obiecał wsparcie, ale do dzisiaj nie mają żadnej odpowiedzi. Kiedy ich poinformowałem, że będą mieli studnię, ich radość była ogromna. Wioska nazywa się Ngara kimlengar. Mieszka w niej ponad 600 ludzi. Do najbliższej studni mają kilka kilometrów. Kobiety wcześnie rano, zanim pójdą do pracy w polu, idą kilka kilometrów po wodę, czasami pomaga im w tym osiołek (...).Bardzo się cieszę, że wasza akcja pomocy rozwija się i że jest duże zainteresowanie nią. Bardzo wam za to dziękujemy. Może nawet trudno wam sobie wyobrazić, jak wielkie dobro czynicie i jak wiele radości sprawiacie tym naszym braciom. Niech Pan Bóg wynagradza wasz trud i błogosławi tym wszystkim, którzy pomagają” – pisze. Koszt studni dla Ngara kimlengar to 3000 euro. 


bc
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Spectre - niezalogowany 2016-10-16 21:26:31

    Brawo dla tych,którzy się w to zaangażowali,można zobaczyć jaki jest świat,ci biedniejsi (czyli większa część świata) pomaga jeszcze biedniejszym,a ci ,którzy mają ok.90% bogactwa tego świata dosyć,że nie dadzą nawet centa to jeszcze celowo wywołują choroby,wojny i umyślnie trują ludzkość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    KORWiN (wolnosc) - niezalogowany 2016-10-17 22:03:12

    Co pan powiesz co pan powiesz hehe

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama