Reklama

Koło widokowe znikło z placu Niepodległości [ZDJĘCIA]

Tak jak nieoczekiwanie się pojawiło na placu Niepodległości, tak w tajemniczych okolicznościach dzisiejszego (8 maja br.) popołudnia znikło z krajobrazu Starego Miasta w Przemyślu. 30-metrowe koło widokowe firmy „Robland” z Leszna.

Dwa ciężkie pojazdy wiozące elementy koła widokowego wjechały na plac Niepodległości, tuż obok pomnika Ojca Świętego Jana Pawła II w Przemyślu niezgodnie z prawem 25 kwietnia br. Niezgodnie z prawem, bo nie miały zgody na wjazd Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu. Nie miały, bo nie złożyły obowiązkowego w tym wypadku wniosku. Łącznie było to ok. 40 ton. 28 kwietnia br. koło rozpoczęło funkcjonowanie, ciesząc się naprawdę sporym powodzeniem wśród mieszkańców miasta. Nie ma się co dziwić, bo atrakcja sama w sobie była znakomita, a pomysł sprowadzenia jej przez radnego niezależnego Marcina Kowalskiego – przedni, nie podlegający absolutnie żadnej dyskusji.

Problem w tym, że oprócz zgody na zajęcie pasa drogowego, firma z Leszna nie postarała się o inne, obowiązkowe pozwolenia na usytuowanie w tym miejscu tego urządzenia.

Reklama


Według informacji koło widokowe miało cieszyć przemyślan i turystów do 15 maja br. Z tego tytułu do miejskiego budżetu (zajęcie pasa drogowego od 25 kwietnia do 15 maja br.) trafiła kwota 23 tys. 205 zł.

Zupełnie nieoczekiwanie, w poniedziałek, 8 maja br., pracownicy leszczyńskiej firmy rozpoczęli demontaż atrakcji. Dlaczego? Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, właśnie dzisiaj miała się odbyć wizytacja pracowników rzeszowskiego oddziału Urzędu Dozoru Technicznego, którzy mieli stwierdzić czy urządzenie może być przekazane do bezpiecznej eksploatacji (podobno wniosek przez firmę został złożony 28 kwietnia br., ale pierwszym wolnym terminem na inspekcję był 8 maja br.). Pozytywny wynik badania, które musi odbyć się w obecności właściciela, pozwala inspektorowi UDT na wydanie decyzji zezwalającej na eksploatację urządzenia. Sęk w tym, że urządzenie działało bez tej zgody przez 10 dni.

Reklama

 

Przypomnijmy tylko, że oprócz braku zgody na wjazd na zabytkowy teren pojazdami nienormatywnymi, właściciel nie posiadał pozwolenia także ze strony Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Przemyślu. Wszystkie wymienione instytucje rozpoczęły już procedury administracyjne, związane z ukaraniem właściciela koła widokowego za złamanie przepisów prawa i samowolę budowlaną.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama