Wbrew wynikowi, mistrzom Polski wcale nie było łatwo w spotkaniu z outsiderem superligowej tabeli. Na szczęście w końcówkach poszczególnych partii górę brało doświadczenie jarosławian, dzięki czemu odnieśli 13. z rzędu zwycięstwo w rozgrywkach.
Ekipa z Zielonej Góry została przed tym sezonem odmłodzona. Karierę skończył Lucjan Błaszczyk, a działacze – ze względu na brak pieniędzy – nie zdecydowali się zakontraktować obcokrajowców. Postanowili zagrać krajowym składem, z młodymi i perspektywicznymi pingpongistami. Doskonale zdawali sobie sprawę, że to może zaprowadzić ich do spadku z najwyżej klasy rozgrywkowej. I tak rzeczywiście się stało. Przyczynił się do tego Kolping FRAC, który ograł zielonogórzan do zera.
Jak już wspomnieliśmy, wcale nie poszło podopiecznym Kamila Dziukiewicza lekko, łatwo i przyjemnie. Młodzież Palmiarni postawiła się i niektórych setach dała się poważnie we znaki tak Kou Lei, jak i ustawionemu na pozycji nr 2 Piotrowi Chodorskiemu. A już sporo strachu zafundował Czechowi Tomasowi Konecnemu Łukasz Wachowiak. Walczył bardzo dzielnie, ale finalnie to najbardziej doświadczony z jarosławian postawił kropkę na „i” w zdobyciu kolejnego kompletu punktów przez aktualnych mistrzów Polski.
Kolping FRAC Jarosław – Palmiarnia Zielona Góra 3:0
1:0: Kou Lei – Maciej Kołodziejczyk 3:0 (11:3, 12:10, 11:7)
2:0: Piotr Chodorski – Kamil Nalepa 3:1 (11:9, 8:11, 11:9, 11:7)
3:0: Tomas Konecny – Łukasz Wachowiak 3:1 (9:11, 11:7, 11:7, 14:12)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
A po burzy przyszło słońce i 2 porażki
słońce nadal świeci nawet chińczyk nie pomógłKS DARTOM BOGORIA Grodzisk Mazowiecki 3:0 PKS KOLPING FRAC Jarosław