Pięć lat temu mama pani Danuty zaciągnęła pożyczkę. Gdy kobieta zmarła, jej córki nie było stać na spłatę. Twierdzi, że komornik zabrał jej ostatni grosz. Wraz z niepełnosprawnym synem muszą teraz żyć z jałmużny.
– W lutym nie dostałam ani grosza emerytury. W banku powiedzieli, że całość zabiera komornik. Nie wiem, czy tak można? Nie wiem nawet, gdzie szukać informacji. Nie mamy nic. Żyjemy z tego, co uda mi się wyżebrać – żali się pani Danuta. Razem z synem żyją w sporym mieszkaniu na jednym z jarosławskich osiedli. Ich problem pojawił się wraz ze śmiercią matki pani Danuty, w listopadzie 2012 roku. Zmarła była właścicielką mieszkania i spłacała pożyczkę. Po jej śmierci dług[paywall] przeszedł na córkę, która nie była w stanie go spłacić. Odsetki rosły nieubłaganie. Komornik przejął część emerytury pani Danuty. Zabierał miesięcznie połowę sumy.
– Do tej pory jakoś wiązaliśmy koniec z końcem. Na początku lutego okazało się, że zabrał nam wszystko – mówi kobieta. Nie wie, czy zapadł jakiś wyrok, czy jest zajęcie komornicze. Nie ma żadnych dokumentów. Ma tylko ustne informacje z banku, że całość emerytury została zabrana przez komornika.
– W jaki sposób komornik może zabierać całą emeryturę? Czy nie łamie w ten sposób prawo? Ci ludzie nie mają za co żyć – mówi Wojciech, znajomy syna, który pomaga rodzinie. W tym miesiącu zapłacił zaległy rachunek. – Gdyby nie Wojtek, pomarlibyśmy z głodu. Pomaga nam jak może. Czasami przyniesie coś do jedzenia, a innym razem wesprze finansowo. Trzeba jakoś żyć i coś jeść. Pomagają nam ludzie, ale, jak wiadomo, do czasu. Trzeba płacić rachunki za mieszkanie, ale z czego? – pyta pani Danuta. – Chodzę, żebrzę na chleb, jest to poniżające, ale co mam zrobić? Kraść nie będę – rozkłada ręce zdezorientowana kobieta.
Oboje są schorowani. Matka miała poważną operację biodra i ma problemy z poruszaniem się. Syn jest po trepanacji czaszki, ma dodatkowo problemy z kręgosłupem i nie jest w stanie podjąć pracy. Chcą zamienić mieszkanie na mniejsze. Jeśli im się uda, pokryją długi i będą mogli zacząć normalnie żyć. Na to trzeba czasu. Dopiero udało się załatwić sprawy własnościowe. Jeśli jednak nie wyjaśnią sytuacji, w której się znaleźli, to może się okazać, że zanim staną na nogi, będzie już za późno.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wszyscy wiedzą gdzie mieszkają, jak biedują i nie ma kogoś by im pomógł.Niedawno chodził ksiądz po kolędzie nie widział jaka bieda, co z Wami narodzie się porobiło.Gdzie Pomoc Społeczna, tak to jest w kraju katolickim gdzie wszyscy chodzą do kościoła.
Wszyscy wiedzą gdzie mieszkają, jak biedują i nie ma kogoś by im pomógł.Niedawno chodził ksiądz po kolędzie nie widział jaka bieda, co z Wami narodzie się porobiło.Gdzie Pomoc Społeczna, tak to jest w kraju katolickim gdzie wszyscy chodzą do kościoła.