Emocjonujący mecz zaserwowali kibicom na „dzień dobry” rywalizacji w grupie mistrzowskiej tenisiści stołowi Oxynetu Jarosław i Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów. Ekipa Kamila Dziukiewicza stanęła na wysokości zadania i pokonała beniaminka za trzy punkty. Wisienką na torcie był pojedynek Jaroslava Żmudenki i Roberta Florasa.
Na inaugurację sezonu 2022 – 2023 jarosławianie przegrali 3:2, a tamten pojedynek z pewnością z tyłu głowy miał reprezentant Ukrainy, który trochę na własne życzenie uległ młodziutkiemu Japończykowi Kowu Nakamurze. Potem lepiej wiodło się drużynie z Suchedniowa, która w fazie zasadniczej przegrała ledwie trzy mecze. Po dzisiejszym pojedynku po stronie strat musiała zapisać czwarte niepowodzenie, bo jarosławianie rozegrali dobre zawody, byli skoncentrowani, zmotywowani, żądni rewanżu za cokolwiek pechową porażkę na inaugurację.
Oxynet wystąpił w takim samym zestawieniu jak w Suchedniowie. Trener beniaminka – nie wiedzieć czemu – nieco wydziwiał ze składem, nieco eksperymentował, chcąc zapewne zaskoczyć gospodarzy. Po co, nie wiadomo i z pewnością nie jest to zmartwienie teamu K. Dziukiewicza.
W pojedynku otwarcia Pers Amirezza Abbasi stanął naprzeciwko Piotra Cyrnyka. Był faworytem, ale musiał się sporo natrudzić, aby wyprowadzić swój zespół na prowadzenie w meczu. Wystarczy wspomnieć, że dwa sety wygrywał na przewagi. Nie można oprzeć się wrażeniu, że Amirezza nie lubi grać z presją teoretycznego suwerena przy stole.
Do remisu w pojedynku doprowadził 18-letni K. Nakamura, który na razie gra na 100 procent. W LOTTO Superlidze rozegrał trzy mecze i wszystkie wygrał. Po cichu można było liczyć, że Alan Kulczycki wreszcie będzie w stanie sprawić jakąś poważniejszą niespodziankę, ale na tę będzie trzeba jeszcze poczekać. Pytanie: ile? Na razie młodzieżowy reprezentant Polski ma bilans 3 wygrane – 10 porażek. Niestety, słabo…
Oxynet na ponowne prowadzenie wyprowadził J. Żmudenko. Kapitalny występ w południowoafrykańskim Durbanie i awans w rankingu ITTF na 58. miejsce na świecie dał niezwykle pozytywną energię reprezentantowi Ukrainy. Rywala miał piekielnie niewygodnego, bo Robert Floras jest niekwestionowanym liderem Global Pharma Orlicza 1924. Spotkanie pełne efektownych wymian, pozytywnego kunktatorstwa i wspaniałych akcji, tak w ofensywie jak i defensywie zakończyło się w trzech niemal identycznych setach. Wszystkie do 9 wygrał J. Żmudenko.
Dlaczego z A. Abbasim nie zagrał K. Nakamura, nie wiadomo. To była trochę niezrozumiała decyzja szkoleniowca z Suchedniowa. Tym bardziej, że we wspomnianym inaugurującym sezon pierwszym spotkaniu Pers pewnie pokonał Daniel Bąka. Ten został desygnowany do gry nr 4. I przegrał z kretesem, bo Amirezza tym razem zaprezentował pełnię swoich umiejętności i możliwości. A to oznaczało szybkie 2:0 i wygraną Oxynetu za 3 punkty.
Jarosławianie już jutro, 7 lutego br., o godzinie 11 w hali MOSiR przy ul. Sikorskiego zaprezentują się po raz kolejny. Poprzeczka zostanie jednak zawieszona zdecydowanie wyżej. Do Jarosławia przyjedzie LOTTO PC Gwiazda Bydgoszcz. W znakomitym zestawieniu: Taku Takakiwa, Vladislav Ursu i Artur Grela.
Oxynet Jarosław – Global Pharma Orlicz 1924 Suchedniów 3:1
1:0: Amirreza Abbasi – Piotr Cyrnek 3:0 (14:12, 18:16, 11:9)
1:1: Alan Kulczycki – Kowa Nakamura 1:3 (9:11, 11:5, 4:11, 3:11)
2:1: Jaroslav Żmudenko – Robert Floras 3:0 (11:9, 11:9, 11:9)
3:1: Amirreza Abbasi – Daniel Bąk 2:0 (11:5, 11:5)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze