10 kilometrów od Przemyśla, w Hołubli, przynależnej administracyjnie do Wapowiec, znajduje się „Leśna klasa”. Ogrodzony teren z utwardzonym parkingiem, na którym są: wiata z ławkami, ocembrowane miejsce na ognisko, zadaszony murowany grill, toaleta, a przy ścieżkach wytyczonych wśród zieleni tablice, z których można się dowiedzieć, czym się różni sosna od dębu albo jakie zwierzęta żyją w okolicznych lasach. Przy wejściu wisi obszerna informacja, że obiekt jest monitorowany oraz regulamin obowiązujący każdego, kto chce skorzystać z ośrodka, a skorzystać może każdy, nie tylko zorganizowane wycieczki szkolne.
Tu można odpocząć od miejskiego gwaru albo wyruszyć z tego miejsca na malowniczą, dostosowaną do możliwości każdego trasę wzdłuż potoku Hołubla, a po powrocie upiec kiełbasę na ognisku.
Wszystko pięknie, tylko od pewnego czasu trzej prywatni właściciele jedynych w najbliższej okolicy posesji, oddalonych od ośrodka o niecałe sto metrów, żądają likwidacji i przeniesienia go w inne miejsce.
W licie do redakcji punktują:
„Jako mieszkańcy przysiółka Hołubla i sąsiedzi obiektu rekreacyjnego, zadaszonej wiaty z miejscem na grill i ognisko, położonej w miejscowości Wapowce, stanowiącej własność PGL Lasy Państwowe, Nadleśnictwo Krasiczyn, zwracamy uwagę na następujące aspekty wadliwego funkcjonowania i uciążliwości, wynikające z[paywall] sąsiedztwa tego obiektu.
Obiekt, który pierwotnie miał być zamkniętym dla osób postronnych miejscem edukacji przyrodniczej młodzieży szkolnej, stał się ogólnodostępnym miejscem imprez i biesiadowania. Spożywanie alkoholu i nieprzestrzeganie ciszy przez użytkowników obiektu. Całkowity brak zabezpieczeń obiektu przed jego nieuprawnionym używaniem, również w godzinach nocnych.
Obiekt nie posiada żadnych zabezpieczeń w postaci kłódek lub zamków. Ale nawet, gdyby znajdowały się one na jego wyposażeniu, osobom postronnym bardzo łatwo byłoby sforsować ażurowe ogrodzenie. Całkowity brak nadzoru nad osobami korzystającymi z obiektu. Interwencje policji i straży leśnej z uwagi na oddalenie obiektu są w wielu przypadkach spóźnione lub nieskuteczne.
Monitoring nie spełnia podstawowych parametrów technicznych i nie pozwala na bieżące analizowanie sytuacji w obrębie obiektu. Hałas dochodzący z obiektu, szczególnie w weekendy, z uwagi na brak żywopłotu lub innych urządzeń ochrony akustycznej. Nieustalenie precyzyjnego i egzekwowanego czasu działania i dostępności obiektu. Niedostateczne zabezpieczenie przed nieuprawnionym włączaniem oświetlenia przez użytkowników. Niedostateczne zabezpieczenie przed nieuprawnionym rozniecaniem ognia i jego gaszeniem po zakończonym korzystaniu z obiektu przez użytkowników, stwarzające potencjalne zagrożenie pożarowe (...)”.
W dalszej części listu wysłanego do dziesięciu różnych urzędów i instytucji właściciele podają podstawy prawne przepisów, które według nich podważają istnienie ośrodka w tym miejscu i przemawiają za jego likwidacją.
Pierwsze prace nad stworzeniem w Hołubli ośrodka edukacji leśnej, nazwanego „Leśną klasą”, zaczęły się w 2014 roku. Inicjatorem przedsięwzięcia było Nadleśnictwo Krasiczyn. Koncepcję opracował Ośrodek Rozwojowo-Wdrożeniowy Lasów Państwowych.
Założeniem było zbudowanie miejsca, w którym będzie można prowadzić zajęcia przyrodnicze z młodzieżą szkolną, które będzie początkiem ścieżki przyrodniczej, a jednocześnie miejscem wypoczynku. Następnie przemyska pracownia architektoniczna rozpoczęła prace projektowe infrastruktury „Leśnej klasy” i kilkukilometrowej ścieżki dydaktycznej prowadzącej doliną Hołubli.
Po uzyskaniu wymaganych pozwoleń wynikających z Prawa budowlanego i ogłoszeniu przetargu na przełomie 2015 i 2016 roku nadleśnictwo przystąpiło do realizacji inwestycji. Całość kosztów związanych z wybudowaniem ośrodka leśnej edukacji łącznie z mostkami na ścieżce przyrodniczej wyniosła 530 tysięcy złotych.
Z informacji uzyskanych w Komendzie Miejskiej Policji w Przemyślu wynika, że w tym roku policjanci na prośbę mieszkańców interweniowali w Hołubli 6 i 9 maja. W jednym przypadku na miejscu nie zastali już nikogo, a w drugim nie stwierdzili rażących naruszeń porządku.
23 czerwca mieszkańcy zadzwonili na policję, bo czuli się zagrożeni, widząc jakichś mężczyzn, którzy po godzinie 21 chodzili po ścieżce dydaktycznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co piątek i sobotę chlanie, darcie ryja do białego rana to i sąsiedzi mają dość. A ponadto, to jakim prawem kamery skierowane są nie tylko na ów przybytek Lasów Państwowych, ale również na tutejszą drogę a także domostwa? Czyżby mieszkańcom Hołubli prywatność się nie należała? Kto i jakim prawem ma wgląd na to ile razy przechodzę ową drogą do lasu?
Co piątek i sobotę chlanie, darcie ryja do białego rana to i sąsiedzi mają dość. A ponadto, to jakim prawem kamery skierowane są nie tylko na ów przybytek Lasów Państwowych, ale również na tutejszą drogę a także domostwa? Czyżby mieszkańcom Hołubli prywatność się nie należała? Kto i jakim prawem ma wgląd na to ile razy przechodzę ową drogą do lasu?
Prawem kaduka ja mam pustaki .