Reklama

Komunie w dobie inflacji. Skromniejsze, a czasem na kredyt

Wraz z początkiem maja wkraczamy w okres pierwszokomunijnych przyjęć. Organizowane z tej okazji rodzinne spotkania odbywają się dziś najczęściej poza domem, co wiąże się ze sporym obciążeniem dla domowego budżetu. Przeprowadziliśmy mały sondaż wśród przedstawicieli branży gastronomicznej, pytając, czy szalejące ceny wpłynęły na podejście klientów do organizacji wyjątkowych, majowych imprez.

W związku z najwyższym od lat wzrostem cen i usług przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej dla wielu rodziców to poważna wyrwa w budżecie.

– Dziś mało kto decyduje się na organizację przyjęcia dla gości we własnym domu, nawet jeśli ma do tego warunki. Większość woli powierzyć to zadanie fachowcom i nie musieć się potem martwić o to, że coś pójdzie nie tak – mówi Joanna Matera, właścicielka Dworu Wapowce, który w organizacji tego typu imprez specjalizuje się od lat.

Pani Joanna już teraz zbiera zapisy na kolejny i jeszcze następny sezon. Ci, którzy kwestię umówienia terminu w lokalu prześpią, mogą mieć problem ze znalezieniem miejsca na organizację przyjęcia w ostatniej chwili, bo większość rodziców robi to z rocznym, a nawet 2-letnim wyprzedzeniem.

Reklama

– Miałam niedawno sytuację, że klientka, która zamawiała przyjęcie 2 lata temu, okroiła liczbę gości o połowę, bo okazało się, że[paywall] w rodzinie w tym samym terminie jest druga komunia. W tym sezonie średnia liczba gości na przyjęciu to około 20 osób – podaje J. Matera.

W tym roku koszt przyjęcia wynosi od około 180 do 200 zł od talerzyka. Cena za dzieci jest zwykle o połowę mniejsza. Jak słyszymy od menadżera przemyskiej Restauracji Willa Anna, nie tylko komunie, ale i przyjęcia weselne są w tym sezonie dużo skromniejsze niż dotychczas.

Reklama

– Tegoroczne komunie w naszej restauracji organizowane są maksymalnie na 20 osób. Zauważamy, że ludzie zainteresowani są organizacją małych bankietów i dotyczy to także wesel. Mało kto decyduje się obecnie na wystawne przyjęcie. Niedawno organizowaliśmy przyjęcie weselne na 35 osób, co wcześniej się praktycznie nie zdarzało. Kiedyś zapytania o tak skromne imprezy bywały sporadyczne, a dziś wiele osób decyduje się na bardzo skromne przyjęcia, próbując dodatkowo standardową ofertę zmodyfikować tak, by było taniej – mówi Stefan Hendzel.

Przyjęcie na ostatnią chwilę? Nierealne

Jak podkreśla, dwuletnie wyprzedzenie związane z rezerwacją terminów związane jest głównie z tym, że w Przemyślu komunie organizowane są w większości parafii w dwóch terminach: w drugą bądź trzecią niedzielę maja. Stąd tak duże obłożenie lokali w tym okresie.

Reklama

– We wspomnianych terminach odbywać się będzie u nas po siedem przyjęć komunijnych, a w ostatnią niedzielę maja zaledwie dwie – dodaje nasz rozmówca.

Z kolei od właścicielki kultowego już lokalu „Zajazd u Jana” Magdaleny Milan słyszymy, że jeszcze całkiem niedawno miała zapytanie o możliwość organizacji przyjęcia w drugą niedzielę maja.

– Ktoś próbował znaleźć wolny termin w ostatniej chwili, ale to bardzo trudne – mówi. Dodaje też, że bywają sytuacje, że komunijna impreza finansowana jest z kredytu. – Zdarza się i tak – mówi. – U nas mamy przyjęcia po 16 osób i większe. Niektórzy klienci, mając taką okazję, decydują się na komunie łączone, jeśli w rodzinie jest inne dziecko, które ma uroczystość w tym samym terminie. To pozwala podzielić koszty na dwie rodziny – wyjaśnia.

Reklama

Na stołach klasyki, na deser lody

Jeśli chodzi o komunijne menu, obowiązują sprawdzone klasyki, typu rosół plus drugie danie mięsne, deser, oraz zimna płyta, zawierająca różnego typu słone i słodkie przekąski, wędliny i sałatki. W niektórych lokalach istnieje możliwość okrojenia pełnej oferty do obiadu z deserem, o co – ze względu na koszty – część klientów pyta.

Jak słyszymy od przedstawicieli branży gastronomicznej, alkohol na tego typu imprezach pojawia się sporadycznie.

– Jeśli już, to jest zwykle wino do obiadu – mówi S. Hendzel.

Reklama

Do wydatków trzeba oczywiście doliczyć tort, który zapewnia się we własnym zakresie. Za taki na ponad 20 osób cukiernie zwykle liczą sobie od około 200 do 250 zł.

Wśród gości coraz częściej pojawiają się też osoby z różnego typu nietolerancjami pokarmowymi bądź na diecie, stąd liczniejsze z upływem lat zapytania o określony typ dań.

– Najczęściej dotyczą one posiłków bezlaktozowych, bezglutenowych, wegetariańskich czy wegańskich – wylicza właścicielka Dworu Wapowce J. Matera, dodając, że podczas jednego przyjęcia komunijnego zdarzają się 3 różne menu, w zależności od potrzeb.

Reklama

Jako że na przyjęciu z okazji komunii nie brakuje dzieci, lokale, przygotowując menu, starają się uwzględnić także ich gusta. Numerem jeden są więc lody na deser czy słodkie naleśniki na podwieczorek. Ci, którzy mają taką możliwość, oferują też dodatkowo płatne atrakcje w postaci animacji.

 

Skoki cen odczuwają nie tylko klienci

Koszty nie tylko produktów spożywczych, ale i mediów oraz wszelkie inne związane z utrzymaniem lokalu sprawiają, że sytuacja branży gastronomicznej nie jest najlepsza.

– Ceny są zabójcze. Dotyka to szczególnie mniejszych przedsiębiorców, choć dużych oczywiście też. Szereg lokali branży gastronomicznej się zamyka. Jest niewesoło – mówi M. Milan, podkreślając, że czasy nie są najlepsze ani dla branży, ani dla samych klientów.

– Zwykle na zużycie gazu płaciłam około 2 tysięcy. Teraz otrzymałam fakturę na kwotę 8 tysięcy. Ponoszone przez właścicieli koszty związane z cenami, opłatami za media czy podatkami oczywiście odczuwają również klienci, którzy za organizację imprezy zmuszeni są zapłacić więcej – wyjaśnia.

Reklama

Bez wycieczki i filmowej pamiątki

Do organizacji przyjęcia dochodzą dodatkowe koszty w postaci stroju.

– U nas udało się wykorzystać ten, w którym do komunii szedł starszy syn. Znajoma miała strój od syna kuzynki, więc pozostało jedynie dokupić buty i spodnie – dzieli się z nami pani Elżbieta, która w tym roku organizuje Pierwszą Komunię syna. W przypadku chłopców koszt uszycia nowego zestawu komunijnego, w który wchodzą spodnie i komeszka, nie powinien przekroczyć 250 zł. Jeśli chodzi o dziewczynki, rozpiętość cenowa jest szeroka, od około 240 zł do ponad 400 zł – w zależności od modelu.
– Rodzice chłopców coraz częściej wybierają szary lub grafitowy kolor spodni, a zamiast eleganckich czarnych butów – sportowe obuwie, by nie był to zakup wyłącznie na jedną okazję – mówi krawcowa, która od lat szyje komunijną odzież.

Reklama

By nieco ograniczyć komunijne wydatki, coraz rozsądniej planuje się dziś także pozostałe elementy imprezy.

– Ścięliśmy koszty związane z uroczystością, rezygnując z filmu. Pamiątką z wydarzenia będą wyłącznie zdjęcia. Nie zdecydowaliśmy się też na organizację wycieczki dzieci komunijnych, na którą w poprzednich latach przeznaczane były dodatkowe fundusze. Wystrój kościoła też będzie skromny. Dla dziewczynek wybraliśmy jednakowe sukienki, będące najmniej kosztowną opcją. Zadecydowały nie tylko koszty, ale też opinia większości, że to, co proste i skromne, będzie najbardziej odpowiednie na tego typu uroczystość – mówi pani Aneta, która w tym roku przeżywać będzie komunię córki.

Reklama

Podsumowując, rozmiary komunijnego przyjęcia, jego lokalizacja – w domu czy w restauracji – oraz to, ile na nie przeznaczyć, to jedna kwestia, którą każdy rodzic musi rozważyć indywidualnie.

Osobna to religijne znaczenie tego dnia. Wielu rodziców – nie chcąc ulegać presji konsumpcyjnego świata – próbuje walczyć o to, by to duchowy wymiar uroczystości był jednak tego dnia najważniejszy.

 


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości