Piłkarze III ligi rozegrali 7. kolejkę spotkań. Czwarte z rzędu zwycięstwo odniósł beniaminek z Jarosławia. Wygląda na to, że trzy pierwsze kolejki były „spłatą frycowego”.
Wyjątkowe, bo wydarte w samej końcówce spotkania, zwycięstwo w Tarnobrzegu z Siarką (1:3), rozpoczęło kapitalną serię triumfów beniaminka z Jarosławia. Wzmocnienie siły ofensywnej i wreszcie znalezienie odpowiedniego ustawienia przez trenera Walerija Sokołenkę rozpoczęło passę trzech kolejnych wygranych na obiekcie przy ul. Bandurskiego. Z nosem na kwintę opuszczali go piłkarze Podlasia Biała Podlaska i Stara Starachowice. W minionej kolejce także rezerwy ekstraklasowej kieleckiej Korony, które straciły aż sześć goli. W trzech meczach Jarosławianie strzelili aż 11 bramek, tracą ledwie 2. Są najskuteczniejszym obecnie zespołem w tej lidze (ex eaquo z Koroną II). Awansowali na 5. miejsce w tabeli. Wygląda na to, że trzy pierwsze kolejki były „spłatą frycowego”.
Po pierwszej wygranej w sezonie za ciosem nie poszła Pogoń-Sokół Lubaczów. Bo i nie mogła, nijako się prezentując się w Połańcu. A taka postawa na Czarnych nie miała szansy na powodzenie. Lubaczowianie stracili trzy bramki, a mogli więcej. Wciąż pozostają „czerwoną latarnią” tabeli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze