Reklama

Konsorcjum ma znaleźć pracę dla blisko 400 bezrobotnych

19/09/2015 15:00

375 bezrobotnych z Przemyśla i pow. przemyskiego zostało objętych programem aktywizacji przez agencję zatrudnienia. Konsorcjum, które podjęło się tego zadania, zarobi na tym, o ile wykaże się skutecznością.

Konsorcjum Stowarzyszenie B-4 oraz Towarzystwo ALTUM Programy Społeczno-Gospodarcze zostało wyłonione w przetargu rozpisanym przez Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie. Swoją działalność realizuje w Łańcucie, Nisku, Sanoku i Przemyślu. W każdym z tych miast powstały Centra Pracy, w których skierowani bezrobotni mogą znaleźć wsparcie oraz pomoc w znalezieniu zatrudnienia. Bezrobotnych kieruje miejscowy urząd pracy.[paywall] – Podpisując tę umowę, wiedziałam, że to oznacza dla nas dodatkową pracę. Ale cieszyłam się, bo wiadomo, że nasz urząd dysponuje takimi ofertami, jakimi dysponuje, a moim marzeniem było, żeby zaktywizować te osoby, które bardzo długo pozostają bezrobotne – mówi Iwona Kurcz-Krawiec, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Przemyślu.
Bezrobotni na ogół przyjmowali propozycje skierowania do agencji, choć kilkanaście osób odmówiło. Zgodnie z przepisami czasowo zostali skreśleni z rejestru urzędu pracy.

10 tys. zł za bezrobotnego

Agencja za zaktywizowanie jednego bezrobotnego dostaje 10 tys. zł. Pierwszą część tej kwoty otrzymuje po przeprowadzeniu diagnozy zawodowej. Kolejne są uzależnione od liczby przepracowanych dni przez daną osobę. Pieniądze uzyskuje odpowiednio po przepracowaniu dwóch tygodni, trzech miesięcy i pół roku. Bezrobotni mogą być zatrudniani na umowę o pracę lub umowę-zlecenie, a wysokość miesięcznego wynagrodzenia nie może być niższa niż najniższa krajowa. – Naszymi działaniami są objęte osoby długotrwale bezrobotne, często bez kwalifikacji, słabo zmotywowane, a w związku z tym oddalone od rynku pracy, wymagające szczególnego wsparcia i aktywizacji. Minimalny okres, na jaki zatrudniani są uczestnicy działań aktywizacyjnych to 14 dni. Niektóre ze skierowanych do nas osób nie przepracowały w swoim życiu ani jednego dnia, zatem każdy przepracowany przez nich dzień ma sens – mówi Monika Dąbska ze Stowarzyszenia B-4.

Bez dofinansowania

Pracodawcy, którzy zdecydują się przyjąć takiego bezrobotnego, nie otrzymują żadnego dofinansowania. To powoduje, że zadanie agencji jest trudniejsze. – Podjęliśmy się bardzo odpowiedzialnego i trudnego zadania, ale jesteśmy konkurencyjni na rynku – uważa M. Dąbska. – Pracodawcy bardzo często poszukują zmotywowanych i odpowiednio przygotowanych kandydatów do zatrudnienia i nie zawsze pomoc finansowa jest dla nich czynnikiem decydującym. Często pracodawcy nie mają czasu na żmudne i czasochłonne rozmowy kwalifikacyjne i chętnie korzystają z pomocy naszych specjalistów w doborze odpowiednich kandydatów – dodaje.

Małe grupy

Z bezrobotnymi pracują animatorzy. Każdy z nich ma pod opieką 75 osób. Dla porównania, w urzędzie pracy jeden doradca pracuje z 800 osobami. Oprócz tzw. coachingu, agencja finansuje również szkolenia zgodnie z potrzebami pracodawców, u których podejmą zatrudnienie. – Przez cały okres zatrudnienia nasi specjaliści wspierają osobę, która podjęła pracę, towarzyszą jej na etapie zatrudnienia, pomagają w rozwiązywaniu problemów i niwelowaniu pojawiających się barier. Kontakt utrzymywany jest również z pracodawcami. Liczymy na to, iż taki monitoring, wspieranie zarówno osób zatrudnionych, jak i pracodawców pozwoli na przedłużanie zawieranych umów – opisuje M. Dąbska.
Okazuje się, że spora grupa wytypowanych bezrobotnych rezygnuje. W ich miejsce urząd pracy musi wskazywać nowe. – Zdarza się tak, że skierowane do nas osoby nie są w ogóle zainteresowane podjęciem pracy. Często pozostają w ewidencji urzędów pracy tylko dla uzyskania ubezpieczenia zdrowotnego albo, zwłaszcza w okresie letnim, wyjeżdżają do pracy za granicę, by tam podjąć sezonowe zatrudnienie – ocenia M. Dąbska.
pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    g - niezalogowany 2015-09-20 07:28:47

    umowy na śmieciówkach, czy na zlecenie? Dziękuję, wolę Wielką Brytwankę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    w - niezalogowany 2015-09-20 10:53:26

    hipokryzja...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ola - niezalogowany 2015-09-23 14:20:12

    A czym w takim razie zajmuje się Urząd Pracy , zamiast ludziom oferować pracę to daje się pieniądze dla Konsorcjum i szkolenia za które ktoś weźmie pieniądze a ludzie jak byli bezrobotni tak będą

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości