Dokładnie rok po oficjalnym otwarciu zakładu, Kopalnia Siarki „Basznia II” wstrzymuje działalność i szykuje duże zwolnienia. Sytuacja wcale nie jest związana z koronawirusem. Spółka daje jednak nadzieję na wznowienie produkcji oraz na zatrudnienie części pracowników w innych sektorach działalności.
Kopalnia Siarki „Basznia II” nawiązuje swoją nazwą do kopalni, która istniała tuż przed laty, a która zakończyła swoją działalność w 1993 r. Ponad 7 lat trwały starania w sprawie reaktywacji kopalni. Skomplikowany i długi był proces administracyjny. Sama budowa trwała półtora roku. 3 sierpnia 2017 r. wbito pierwszą łopatę pod budowę nowego zakładu. 8 maja 2019 r. nastąpiło oficjalne otwarcie kopalni. – To unikatowa w skali światowej kopalnia siarki – mówił wówczas Maciej Banaś, prezes spółki Polska Siarka, należącej do Grupy PBI.
W uroczystym przecięciu wstęgi brali udział parlamentarzyści i samorządowcy, a także przedstawiciele branży górniczej. Nadzieje były duże[paywall]. Choć obecnie najpopularniejszą metodą uzyskiwania siarki jest odsiarczanie spalin, to nie jest ona tak czysta, jak siarka wydobywana. Zakład miał produkować 200 tysięcy ton siarki rocznie i zatrudniać co najmniej 80 osób. I tak było na początku. Rynek zweryfikował plany.
Jak się dowiadujemy Polska Siarka zatrudniała 68 osób. Zarząd spółki podjął decyzję o czasowym, całkowitym wstrzymaniu wydobycia. Co za tym idzie – pracę straci niemal połowa załogi.
Marcin Zięba, doradca ds. komunikacji Grupy PBI wyjaśnia, że redukcja zatrudnienia spowodowana jest przede wszystkim czynnikami makroekonomicznymi. – W ostatnim czasie znacząco spadły ceny na światowym rynku surowców, w tym siarki. W związku z tym, od pewnego czasu obserwowaliśmy spadek popytu na wydobyte zasoby. Taka tendencja, w myśl przeprowadzonych przez nas analiz, będzie się dodatkowo pogłębiać. Ta sytuacja zmusiła nas do podjęcia decyzji o czasowym wstrzymaniu produkcji w zakładzie w Baszni, a to niestety przełożyło się na konieczność redukcji etatów – mówi.
Firma prognozuje, że koniunktura na rynku surowców poprawi się za około rok. – Jeżeli tak się stanie, będziemy chcieli wznowić produkcję w zakładzie, a to pozwoli nam ponownie zwiększyć zatrudnienie. Dodatkowo, w ramach Grupy PBI aktywnie poszukujemy nowych rynków zbytu i innowacyjnych sposobów zagospodarowania wydobywanej przez nas, wysokiej jakości i czystości siarki rodzimej. To dodatkowo przyjęta strategia, której celem jest ponowne uruchomienie wydobycia i powrót do pełnej obsady zakładu – zaznacza M. Zięba.
W zgłoszeniu planów redukcji zatrudnienia, przesłanym do Powiatowego Urzędu Pracy w Lubaczowie, spółka poinformowała o zamiarze zwolnienia 33 osób. M. Zięba zaznacza jednak, że zwolnienia będą nieco mniejsze. – Cztery osoby znalazły pracę w innych spółkach Grupy PBI. Zajmujemy się również wydobyciem kruszyw drogowych, budową dróg i produkcją kostki brukowej. Na ile tylko pozwala nam sytuacja finansowa, staramy się zagospodarować i utrzymać jak największą liczbę sprawdzonych pracowników, którzy są podstawą funkcjonowania naszej grupy – podkreśla.
Pozostały personel (ok. 35 osób) będzie utrzymywał infrastrukturę w gotowości do sprawnego wznowienia produkcji. Kopalnia siarki jest bowiem specyficznym zakładem, który musi pracować non stop. Przerwa dłuższa niż dwie godziny spowodowałoby całkowitą likwidację otworów wydobywczych.
– To smutna informacja – przyznaje wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel. – Siarka nie sprzedaje się tak, jak to było zaplanowane, ze względu na to, że cena spadła z kilkuset dolarów za tonę do zaledwie dwudziestu w ostatnim czasie. Mam informację od pana prezesa, że jest to czasowa sytuacja i ludzie będą mogli wrócić do pracy. Zakład chce również wykorzystywać surowiec do innych działań, co może przywrócić zatrudnienie – dodaje.
Wójt zapowiada, że część zwolnionych osób będą mogły znaleźć pracę u wykonawców trwającego w gminie programu rewitalizacji, a później – w utworzonych w jej efekcie zakładach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A sukces był pewny jak otwierali. Prezes zapewniał.
nalezy zadac jedno pytanie... co za zjeby prowadza te biznesy ze przy pierwszym spowolnieniu ludzi zwalaniaja? normalnie managerowie pierwsza klasa - pogratulowac:)
Polska to nie UK, Jacku. Przecież dlatego wyjechałeś.
PiS da jak nie to pójdziecie w PiS durzędu PUP
Nie no, oczekiwanie jest takie, dziś złotówka, jutro tysiąc !
Przykre. A co na to rząd pisowski? Nie pomoże? nie wesprze?
nie ma znaczenia - ktos tych balwanow pozal sie boze specjalistow przeciez rekrutowal. jakies standardy powinny obowiazywac inaczej nigdy nie bedzie lepiej
A sukces był pewny jak otwierali. Prezes zapewniał.
nalezy zadac jedno pytanie... co za zjeby prowadza te biznesy ze przy pierwszym spowolnieniu ludzi zwalaniaja? normalnie managerowie pierwsza klasa - pogratulowac:)
Kapitalizm to nie socjal.