Przez trzy dni, od 21 do 23 kwietnia br., w Olsztynie rozgrywany był jeden z sześciu barażowych turniejów półfinałowych o wejście do seniorskiej II ligi. Wśród czterech ekip znaleźli się młodzieńcy z Przemyśla, ekipa Hensfortu prowadzona przez Daniela Puchalskiego. Nie udało się im awansować do finału, ale swojej postawy nie mogą się wstydzić. Co najważniejsze: zebrali kolejne jakże potrzebne doświadczenia.
Rywalami przemyślan byli: Start Meble Dobrodzień, MUKS 1811 Unia Tarnów i gospodarze imprezy – Stomil Olsztyn. Koszykarze Hensfortu pojechali do stolicy Warmii i Mazur bez żadnych obciążeń. Bez przymusu awansu dalej. Pojechali zobaczyć jak wygląda taki turniej, nauczyć się czegoś i porywalizować z koszykarzami, spośród których niektórzy, gdyby onegdaj dobrze się postarali, mogliby być ich ojcami. W wymienionych trzech zespołach może nie roiło się od znanych nazwisk, ale śmiało można wymienić kilkunastu, którzy mają za sobą smakowanie choćby II-ligowego chleba. Kilku, którzy swego czasu rywalizowali na parkietach I ligi i ekstraklasy. Jak choćby Wojciech Glabas ze Stomilu, który występował a Anwilu Włocławek, Jacek Sulowski z Unii Tarnów, który grał m.in. w Zniczu Jarosław, Dominik Niemczura, także z Unii, który reprezentował tę samą Unię, ale grającą przed wielu laty w najwyższej klasie rozgrywkowej. Łukasz Bąk (m.in. Polonia Przemyśl), Dawid Szewczyk (m.in. Stal Stalowa Wola), Tomasz Sosnowik (m.in. Rosa Radom), Wiktor Specyalski (AZS Politechnika Gdańsk), Wojciech Kotlewski (m.in. AZS Politechnika Częstochowa) to zawodnicy o sporym I-ligowym stażu.
Dla nich przemyska młodzież była ogromną zagadką. Podopieczni Daniela Puchalskiego zagrali w kratkę, co nie może dziwić. Wiek wciąż robi swoje. Zaczęli od surowej lekcji od ekipy Startu, choć w tym wypadku o wszystkim zdecydowała kwarta otwarcia, w której przemyślanom towarzyszyła spora presja. Dzień później rozegrali kapitalny mecz z MUKS 1811 Unią Tarnów. Hensfort nie dał im najmniejszych, będą lepszym w niemal każdym elemencie koszykarskiego rzemiosła. Wyniki spotkań po dwóch dniach tak się ułożyły, że pojedynki ostatniego dnia rywalizacji decydowały o awansie dwóch najlepszych ekip do turnieju finałowego. Najpierw, po pasjonującym spotkaniu i rzucie za 3 pkt w ostatniej sekundzie spotkania, Unia pokonała Start 74:73 i była pewna awansu. Na finał zmagań Hensfort zmierzył się z gospodarzami imprezy, dla których brak promocji byłby katastrofą. Po pierwszej wygranej przez przemyślan kwarcie, w trzech kolejnych wyższość doświadczonych olsztynian wzięła górę. Hensfort ostatecznie zajął w turnieju 4. miejsce. Znakomity turniej rozegrał Szymon Janczak, który zdobył łącznie 75 punktów. Zbierał średnio na mecz 9 piłek, a średni przelicznik evaluation miał powyżej 23!
Teraz przed 17-letnimi podopiecznymi popularnego „Daniusia” znacznie ważniejsze zawody – półfinałowy turniej Mistrzostw Polski U-18, który od 5 do 7 maja br. rozegrany zostanie w Przemyślu.
Hensfort – Start Meble Dobrodzień 71:93 (11:34, 18:22, 19:20, 23:17), punkty: Sz. Janczak 27 (2x3), P. Strzępek 12, K. Walciszewski 11, K. Radoń 6, W. Słaby 6, R. Serwański 3, M. Kleszcz 2, B. Kosior 2, J. Kucharski 2, Sz. Prusak 0.
Hensfort – MUKS 1811 Unia Tarnów 102:77 (22:25, 24:15, 25:17, 31:20), punkty: Sz. Janczak 31 (4x3), B. Kosior 16 (2x3), P. Strzępek 14, K. Walciszewski 12, K. Radoń 10, R. Serwański 9 (2x3), J. Kucharski 5 (1x3), Sz. Prusak 5, M. Kleszcz 0, W. Słaby 0.
Hensfort – Stomil Olsztyn 67:93 (19:16, 11:23, 24:31, 13:23), punkty: K. Walciszewski 22 (1x3), Sz. Janczak 17 (2x3), P. Strzępek 12, K. Radoń 6, W. Słaby 4, R. Serwański 3 (1x3), B. Kosior 2, M. Kleszcz 1, J. Kucharski 0, Sz. Prusak 0.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pojechali Polskę zobaczyć, namieszali strasznie
Pięciu: Janczak, Kosior, Radoń, Prusak i Kleszcz to nie są zawodnicy z Przemyśla tylko przyjechali z Polski aby zdobywać medale. Tak działał trener D. "były" reprezentacji Polski r. 2000.
Jak najbardzien nie mozna pozwolic na to,aby tacy zawodnicysie zmarnowali.Powinni zasilic szeregi 1-go zespolu Polonii Przemysl.
Pojechali Polskę zobaczyć, namieszali strasznie
NIE DAJCIE IM SIE ZMARNOWAC
Pięciu: Janczak, Kosior, Radoń, Prusak i Kleszcz to nie są zawodnicy z Przemyśla tylko przyjechali z Polski aby zdobywać medale. Tak działał trener D. "były" reprezentacji Polski r. 2000.