Reklama

Krwiodawcy docenieni. 2 dni wolnego od pracy zmobilizowało niezdecydowanych

W tym roku będą obchodzić 10-lecie swojej działalności, a w ubiegłym miesiącu wystartowali z pierwszą w tym roku akcją poboru krwi. Klub Honorowych Dawców Krwi „Krwinka”, działający przy Miejskim Domu Kultury w Lubaczowie, ma już w swoich szeregach krwiodawców weteranów i ambitne plany na cały rok.

Przy MDK w Lubaczowie od 10 lat działa Klub Honorowych Dawców Krwi „Krwinka”, któremu prezesuje Małgorzata Strycharz. 11 lutego wystartowali z pierwszą w tym roku akcją krwiodawczą, która przyniosła efekt w postaci 21,6 litra oddanej krwi. Dla potrzebujących krew oddawali nie tylko honorowi dawcy, ale i harcerze oraz mieszkańcy Lubaczowa i okolic.

– To bardzo ładny wynik – ocenia M. Strycharz. – Średnio podczas takich cyklicznych poborów wynik wynosi pomiędzy 25 a 30 litrów. W tym roku była to nasza pierwsza akcja, bardzo udana, co [paywall] dobrze wróży na cały rok. Zgłosiło się 58 chętnych, ale tylko od 48 dawców pobrana została krew. Harmonogram kolejnych poborów mamy już rozpisany do końca roku i liczymy na pozytywny odzew mieszkańców. Chętnych do podzielenia się cennym płynem zapraszamy na kolejne akcje w terminach 8 kwietnia, 10 czerwca, 12 sierpnia, 14 października i 9 grudnia. Zbiórka krwi będzie się odbywać zawsze w godzinach od 9 do 12 – wylicza, dodając, że  akcje poboru krwi w MDK, organizowane wespół z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie, odbywają się cyklicznie co 2 miesiące. Ta przypadająca w lutym była wyjątkowa, bo przypadła akurat tłusty czwartek, więc nie obeszło się bez słodkiego poczęstunku. Dawcom rozdawano pączki, które przygotowały panie ze Stowarzyszenia Kół Gospodyń Wiejskich Gminy Lubaczów.

Reklama

Są i weterani

Klub HDK „Krwinka” liczy obecnie 25 czynnych członków, ale w szeregach krwiodawców są również weterani w dziedzinie krwiodawstwa, którzy obecnie nie oddają już krwi, bo nie pozwala im na to wiek, ale mogą się pochwalić takimi odznaczeniami, jak „Zasłużony dla Zdrowia Narodu” czy „Kryształowe serce”. – To nasi rekordziści. Jednym z nich jest Józef Kołodziej, który miał na swoim koncie ponad 100 litrów oddanej krwi – mówi M. Strycharz, która podczas ostatniej akcji także oddawała krew.


Szefowa „Krwinki” dodaje, że w dobie koronawirusa dużą zachętą do oddawania krwi stał się dodatkowy dzień wolny od pracy. Odkąd – za sprawą decyzji rządu i nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 – ustawowo przysługują dawcy krwi i osocza 2 dni pełnopłatnego zwolnienia od pracy, wiele osób się zmobilizowało. Szczególnie tych, które do tej pory się wahały.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama