– Dziękuję za wiarę we mnie – powiedział Krzysztof Iwaneczko, laureat telewizyjnego show „The Voice of Poland”, który dzisiaj, 22 bm. w przerwie trasy koncertowej po Polsce spotkał się z przedstawicielami przemyskich mediów. W ostatnim dniu tego roku wystąpi podczas koncertu sylwestrowego we Wrocławiu. Zaśpiewa obok zespołu Hey, Andrzeja Piasecznego, Natalii Przybysz i innych. Koncert będzie transmitowany w TVP 2.
20-latek, absolwent klasy fortepianu w Państwowym Zespole Szkół Muzycznych w Przemyślu, pytany przez dziennikarzy jak „czuje się najlepszy głos w Polsce”[paywall] , z typową dla siebie skromnością zapewnił, że obok niego jest wielu wspaniałych wokalistów, w tym poprzednich zwycięzców programu „The Voice of Poland”.
– Zaraz po jego zakończeniu wzięliśmy się ostro do roboty – stwierdził. – Otoczyłem się wspaniałymi ludźmi, którzy mi pomagają, aby sprawy czysto artystyczne, nie biznesowe, były na pierwszej pozycji. Wreszcie mogę się realizować – dodał.
Od drugiej połowy listopada br., kiedy miał miejsce finał show młody artysta kilkakrotnie pojawił się przed publicznością. Obecnie przygotowuje się do kolejnych występów, m.in. w warszawskim klubie Palladium oraz w Filharmonii Pomorskiej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy. Stawia na koncerty akustyczne przy akompaniamencie fortepianu, a także „ogrywa” się z nowym, tworzonym właśnie zespołem składającym się z uznanych w branży muzyków.
– Niebawem ukaże się moja pierwsza, autorska płyta – powiedział. – Teksty i kompozycje są gotowe. Dogaduję ostatnie szczegóły z producentem – poinformował.
W trakcie konferencji prasowej w sali kominkowej Zamku Kazimierzowskiego Iwaneczko zaprezentował otrzymaną statuetkę „The Voice of Poland” i przypomniał, że przekazuje ją na licytację z myślą o wychowankach Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 w Przemyślu, gdzie – jak zapewnił – ma wielu przyjaciół.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze