Już trzykrotne próby nasadzenia nowego drzewa przy ulicy Kościuszki w Przemyślu kończyły się fiaskiem. Za każdym razem drzewko usychało. Mieszkańcy spacerujący w tamtym rejonie zaczęli dziwić się, dlaczego.
Przez wiele lat u zbiegu ulic Kościuszki i Jagiellońskiej, naprzeciw popularnego empiku stała lipa. Upływ czasu sprawił, że powoli ginęła, więc należało ją usunąć. Taka jest kolej rzeczy. W zamian Zarząd Dróg Miejskich obiecał nowe nasadzenie. Jak obiecał, tak uczynił. Pojawiły się jednak nieprzewidziane problemy...[paywall]
Spacerowicze zaczęli tworzyć kolejne teorie. – Jedno drzewko nie przyjęło się. Rozumiem to, tak bywa. Ale kiedy stało się tak z kolejnymi, zacząłem się zastanawiać, co się dzieje? – stwierdził jeden z przemyślan.
Z identycznym pytaniem zwróciliśmy się więc do przemyskiego magistratu. – Stan drzewa wymagał, niestety, decyzji o jego wycięciu. Rzeczywiście kolejne trzy próby nowych nasadzeń nie powiodły się i chociaż nie mamy dowodów, to wszystko wskazuje na to, że ktoś młodym sadzonkom „pomaga” uschnąć – wyjaśnił rzecznik prasowy UM w Przemyślu Witold Wołczyk. – Trudno zrozumieć, dlaczego komuś nowa zieleń w tym miejscu miałaby przeszkadzać, ale uprzedzamy, że posadzone zostanie kolejne drzewo, a Straż Miejska będzie bacznie się przyglądała, czy ktoś nie próbuje mu ponownie zaszkodzić. Z pewnością wykorzystany zostanie do tego także monitoring miejski, który ten teren – zadeklarował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.bce czołgi podróżują po Polsce bez żadnego nadzoru. To absurd! – tak komentuje informacje ujawnione przez TVN24.pl wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Chodzi o transport pięciu ukraińskich czołgów, który wjechał do naszego kraju i przejechał wiele kilometrów, bez jakiejkolwiek kontroli polskich służb!Ukraińscy czołgiści - jak ujawnia portal TVN24.pl - pojawili się na jednym z przejść granicznych w pierwszych dniach maja. Mieli odpowiednie dokumenty i zgody, więc straż graniczna otworzyła im szlabany. Problem w tym, że nie było jakiegokolwiek nadzoru nad
Kto sadzi drzewa, tuż przy przejściu dla pieszych, obok kanalizacji, przy wyjeździe, na zakręcie. Nie sadzi się drzew tuż przy jezdni, przecież nie ma ono warunków do tego by się rozwijać w takim miejscu. Wokół sam asfalt i beton a placyk można obsadzić najwyżej krzewami lub kwiatkami, tyle tam miejsca.
Psy leja pod drzewa, nasadzić trzeba w donicach i będzie po problemie.
Należy czytać instrukcji obsługiwania się tym drzewkem, a tam pisze aby sadzić korzeniami do dołu. Efekt będzie murowany.
bce czołgi podróżują po Polsce bez żadnego nadzoru. To absurd! – tak komentuje informacje ujawnione przez TVN24.pl wysoki rangą urzędnik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Chodzi o transport pięciu ukraińskich czołgów, który wjechał do naszego kraju i przejechał wiele kilometrów, bez jakiejkolwiek kontroli polskich służb!Ukraińscy czołgiści - jak ujawnia portal TVN24.pl - pojawili się na jednym z przejść granicznych w pierwszych dniach maja. Mieli odpowiednie dokumenty i zgody, więc straż graniczna otworzyła im szlabany. Problem w tym, że nie było jakiegokolwiek nadzoru nad
Kto sadzi drzewa, tuż przy przejściu dla pieszych, obok kanalizacji, przy wyjeździe, na zakręcie. Nie sadzi się drzew tuż przy jezdni, przecież nie ma ono warunków do tego by się rozwijać w takim miejscu. Wokół sam asfalt i beton a placyk można obsadzić najwyżej krzewami lub kwiatkami, tyle tam miejsca.
Psy leja pod drzewa, nasadzić trzeba w donicach i będzie po problemie.