Nie wszyscy wiedzą, jak należy się zachować w autobusach MZK czy PKS. Problematyczne bądź irytujące bywają m.in. następujące zachowania pasażerów: blokowanie drzwi, słuchanie głośnej muzyki, rozmowy przez telefon komórkowy, śmiecenie, nieuprawnione korzystanie z miejsca dla inwalidy, brak szacunku dla osób starszych, kobiet w ciąży, matek z małymi dziećmi.
W pewnych sytuacjach o jakości usług, z których korzystamy, decydujemy po części sami. Stwierdzenie to dotyczy bezsprzecznie transportu publicznego. Wpływ na jakość komunikacji miejskiej, podmiejskiej, połączeń dalekobieżnych ma nie tylko nowoczesny tabor, dostępność oferty komunikacyjnej, zachowanie kierowców, włączona klimatyzacja bądź ogrzewanie. Wiele zależy od nas samych.
W jednym z autobusów PKS (kurs Przemyśl – Ustrzyki Dolne, Ustrzyki Dolne – Przemyśl) pojawił się apel: „Wymagasz kultury, zachowaj ją sam”. Kierowca zapytany o przyczynę zamieszczenia w pojeździe tejże prośby wskazał na niewłaściwe zachowanie się młodzieży: śmiecenie, przyklejanie do siedzeń gum do żucia itp. – Poprawa jest – stwierdził.
Pasażerowie ignoranci dają się we znaki współpasażerom na prowincji i w wielkich miastach. W Warszawie Zakład Transportu Miejskiego w ramach kampanii edukacyjnej „Pomyśl o innych, nie jesteś tu sam” umieścił w minionych latach w autobusach i tramwajach plakaty z hasłami: „Obywatelu, nie stój murem”, „Obywatelu, to nie dyskoteka”.
Mieszkanka Pikulic od kilku lat przygląda się „regułom gry” obowiązującym nieformalnie w przemyskiej komunikacji miejskiej. Korzysta z linii nr 8, jadąc do pracy i wracając z niej. – Młodzi ludzie, uczęszczający do renomowanych przemyskich szkół, co wynika z ich rozmów, nie mają ogłady, nie pamiętają o szacunku należnym seniorom. Spotykam się z tym, iż miejsca siedzące są zajęte przez młodzież, a osoby w podeszłym wieku stoją obok. Rozumiem, że każdy może mieć gorszy dzień, źle się czuć, jednak nie notorycznie. Obserwuję reakcje ludzi starszych, którzy kwitują sytuację słowami: „Siedź, siedź, na starość będziesz stał”. Dziwi mnie ogólna znieczulica – nikt nie wstawia się za seniorami, kobietami w ciąży.
– To nieprawda – ripostuje uczennica I LO[paywall]. – Ja i wielu moich znajomych ustępujemy miejsca starszym, jednak często słyszymy w odpowiedzi: „Dziękuję, już się w życiu wysiedziałam/wysiedziałem”. – Jeżdżąc przez trzy lata do gimnazjum – opowiada inna licealistka – stojąc rano w autobusie, na przykład „dwunastce”, z nosem przy szybie z powodu braku miejsca, słyszałam uszczypliwe uwagi przepychających się pań w podeszłym wieku, które stwierdzały: „Zero kultury i szacunku dla starszych”. Tymczasem nie było gdzie się przesunąć. Niejednokrotnie na przystanku musiałam wysiadać, by inni opuścili pojazd, wsiadać ponownie i tak do samej szkoły.
Oto kolejna opinia młodego człowieka: – Niektórzy mają „zaklepane” miejscówki w autobusie, przynajmniej tak im się wydaje – skarży się gimnazjalista. – Bywa, że jedzie prawie pusty autobus, wchodzi osoba starsza i oczekuje opuszczenia konkretnego miejsca. Nie rozumiem tego – dodaje.
Jak widać szwankuje komunikacja, nie miejska itp., lecz werbalna i pozawerbalna przede wszystkim pomiędzy pokoleniami. Zdroworozsądkowe myślenie – to jedyne, co może tu pomóc. W odniesieniu do opisanych powyżej realiów, a także sytuacji jedynie wzmiankowanych (np. uciążliwych dla innych rozmowach telefonicznych) cisną się na usta słowa, które padły już wcześniej: „Wymagasz kultury, zachowaj ją sam”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Młodzi ludzie i młodzi ludzie...jeżdżę autobusem do pracy i zawsze stoję co by sobie posiadali starsi..też obserwuję jak drą ryją przez telefon do Jadźki czy innej, jak stoją zaraz przy drzwiach co by szybciej zając miejsce- wysiąść wtedy trzeba umieć .. zawsze zajmują miejsca wewnętrzne bo wtedy nikt się nie wciśnie pod okno bo ewentualnie leżą tam ich tobołki! Młodych nie bronię bo się zdarza ale częściej jeżdżą jednak starsi. O higienie osobistej nie wspomnę bo się czasem idzie obrzygać .
Jestem poirytowana zachowaniem i mentalnością ludzi. To że ktoś ma np. 16 lat nie ma prawa usiąść w komunikacji miejskiej ? Płacę za bilet to jak najbardziej mam prawo sobie usiąść, to że ktoś jest młody nie świadczy o tym że ma stać w autobusie. Na własnym przykładzie: jak wracam z pracy po 13,5h - praca fizyczna, nikt mi nie ustąpi, jak źle się czuje , mam zakupy , mam jak najbardziej prawo żeby siedzieć i nie ustąpić miejsca babci której nic się nie stanie jak postoji jeden czy dwa przystanki.
szkoda tylko, że większość tych seniorów jak leci na szmaty czy na rynek to nie patrzą na nic.. a w autobusie jednego przystanku nie wystoi... każdy kto płaci za bilet ma prawo siedziec.. a ze miejsc dla kazdego nie starczy to juz trudno... wiekszosc seniorow rozpycha sie i traktuje komunikacje miejska jak swoja wlasna...
Bardzo ważny artykuł,ale niestety jaka mamy młodzież każdy widzi,[niestety widze ze dziewczyny momentami są"lepsze"od chłopakow]slownictwo-koszmar,same bluzgi a że dorośli nie zwracaja uwagi?nie dziwie sie,po co sie narażac małolatom-im sie naezy i już!jak to mowia-kuture trzeba mieć wrodzoną nie nabytą,jeszcze dużo pracy przed rodzicami,kiedys takich podstaw uczyli w szkole
Mentalna ukraina lub inna białoruś. Podobnie się sprawy mają z miejscami postojowymi dla inwalidów. Najczęściej stojące na nich pojazdy to auta z górnej półki, z RPR na tablicach oraz z mentalnymi inwalidami za kółkiem.
albo cały autobus wolny i ja mam miejsce ustąpić bo pani wili to miejsce
To ciekawe. Za granicą "starsi" ludzie jakoś tak żwawiej się ruszają. Może dlatego, że nie marnują czasu nad użalaniem się nad sobą.
zgadzam się z "Mój nick". Najeżdzacie na młodych, a stańcie sobie chociażby na przystanku przy ulicy jagielońskiej w godzinach przedpołudniowych i zobaczcie jak się seniorzy zachowują gdy ich autobus otwiera drzwi. ale przecież młodzież to jest bydło. Nie mówiąc o tym jak strasznie też męczą im się te torby, które ciągle im towarzyszą i muszą zajmować miejsca siedzące. Gdybym widział wcześniej ten artykuł zrobiłbym zdjęcie ciekawego zjawiska, jak na każdym siedzeniu przy oknie były torby, a obok babcie, a jak musiałem niestety stać, a powiedzieć takiej coś to głupio bo zaraz będzie, że nie wychowany.
Żałośni to są kierowcy, którzy zamykają drzwi przed nosem i udają, że nie widzą pasażera. Taka akcja miała miejsce trzy raz podczas mojego dwutygodniowego pobytu w Przemyślu, latem, w te największe upały. Za trzecim razem zwróciłam uwagę, pyskówki nie powtorzę, dno i 5 km szlamu.
Najłatwiej obwiniać młodzież i oczywiście ich rodziców za brak szacunku do osób starszych, ale czy ktoś zwrócił uwagę na fakt, że seniorzy nie mają też za grosz szacunku do innych a zwłaszcza młodzieży(bo im przecież wszystko wolno)...to właśnie oni powinni dawać przykład młodszym a nie pakować się do autobusu zanim inni ludzie z niego wyjdą i rozpychać się lub popychać... Codziennie korzystam z autobusów i zawsze ustępuję miejsce starszym, moja nastoletnia córka też, ale nie popadajmy w paranoje... seniorzy potrafią stać przez dobrą godzinę (albo i więcej) na przystanku lub centralnie na środku chodnika plotkować i bezczelnie komentować ludzi!!! Nauczmy się wzajemnego szacunku a wszystko będzie w porządku!!!
Z tego wynika ,że w P-ślu jest za mała autobusów komunikacji miejskiej . W większych miastach, to zjawisko występuje w mniejszej skali .
Nie jestem młoda ale przyłącze sie do tych co piszą prawde o seniorach . Czy ktoś kiedyś zainteresował sie jak się zachowują .Często korzystam z autobusów i to prawda ogólny brak higieny , smarkający i kaszlący na wszystkich a teraz w zimie śmierdzący czosnkiem ,niewybredne epitety i wiecznie spieszący się . Młodzież mamy taką jaką sami wychowaliśmy dając przykład i wcale nie jest zła
mlody wykupujac bilet ma prawo do tego by usiasc wiec juz tak nei faworyzujcie starszych ludzi olaboga!
a jak starsi ludzie pchają się do autobusu że nie można wysiąść to jest wszystko dobrze? Tylko jak jakiś młody sie tak zachowa to od razu nie wychowany. Brak słów. Często jeżdżę autobusem i to właśnie starsi ludzie, których oczywiście szanuje zachowują sie w taki sposób. A do pani która poleciła do gazety tylko tyle że nie młodzież jest winna że tak zostali wychowani tylko właśnie starsi, bo co młody widzi u starszych jak ciągle przepychanki nawet w autobusie. A co do takich 40 to wy też nie ustępujecie miejsca starszym od was.
Moja mama będąca w 8 miesiacu ciąży jechala autobusem linii xx, uslysza od starszej pani,że ciąża to nie choroba i ze powinna ustąpić miejsca.więc za przeproszeniem skończcie opowiadac jak to seniorzy maja źle i nie dobrze.
Młodzi ludzie i młodzi ludzie...jeżdżę autobusem do pracy i zawsze stoję co by sobie posiadali starsi..też obserwuję jak drą ryją przez telefon do Jadźki czy innej, jak stoją zaraz przy drzwiach co by szybciej zając miejsce- wysiąść wtedy trzeba umieć .. zawsze zajmują miejsca wewnętrzne bo wtedy nikt się nie wciśnie pod okno bo ewentualnie leżą tam ich tobołki! Młodych nie bronię bo się zdarza ale częściej jeżdżą jednak starsi. O higienie osobistej nie wspomnę bo się czasem idzie obrzygać .
Jestem poirytowana zachowaniem i mentalnością ludzi. To że ktoś ma np. 16 lat nie ma prawa usiąść w komunikacji miejskiej ? Płacę za bilet to jak najbardziej mam prawo sobie usiąść, to że ktoś jest młody nie świadczy o tym że ma stać w autobusie. Na własnym przykładzie: jak wracam z pracy po 13,5h - praca fizyczna, nikt mi nie ustąpi, jak źle się czuje , mam zakupy , mam jak najbardziej prawo żeby siedzieć i nie ustąpić miejsca babci której nic się nie stanie jak postoji jeden czy dwa przystanki.
szkoda tylko, że większość tych seniorów jak leci na szmaty czy na rynek to nie patrzą na nic.. a w autobusie jednego przystanku nie wystoi... każdy kto płaci za bilet ma prawo siedziec.. a ze miejsc dla kazdego nie starczy to juz trudno... wiekszosc seniorow rozpycha sie i traktuje komunikacje miejska jak swoja wlasna...