Reklama

Kultura wysoka na ulicach Jarosławia

03/09/2022 08:00

IV Jarosławskie Dni Sztuki to wakacyjna impreza cykliczna, która w tym roku, ze względu na termin, stanowiła preludium najważniejszego kulturalnego wydarzenia w roku – Jarmarku Jarosławskiego. Mieszkańcy miasta przez prawie tydzień, mogli korzystać z wieczornych atrakcji, które zaoferował Jarosławski Ośrodek Kultury i Sztuki.

Niewątpliwie najmocniejszą stroną całego cyklu jest to, że prawie wszystkie wydarzenia artystyczne odbywają się na zewnątrz. Instytucja, wprost  wychodzi z ofertą do mieszkańców miasta, którym, sądząc po zainteresowaniu, bardzo się to podoba.

Wielu z nich twierdzi, że na pokaz multimedialny czy koncert w parku[paywall] trafili zupełnie przypadkiem, będąc na spacerze lub wracając z pracy. Przyciągnęła ich muzyka albo liczna publiczność.

Okazuje się, że mimo iż Jarosławskie Dni Sztuki organizowane są już czwarty raz, jarosławianie z cyklicznych, wakacyjnych imprez miejskich kojarzą wyłącznie Dni Jarosławia oraz Jarmark Jarosławski, a tylko tego lata w mieście odbyło się kilka innych.

Codziennie wieczorem na murach Bramy Krakowskiej wyświetlano prezentacje multimedialne o różnej tematyce. Były to przede wszystkim serie fotografii oraz krótkie filmy i wypowiedzi – głównie artystów związanych z jarosławskimi instytucjami kulturalnymi.

To wyjście kultury wysokiej na ulice miasta miało zachęcić jarosławian do odwiedzenia wystaw oferowanych w galeriach JOKiS, nie tylko w Dni Sztuki, a przez cały rok.

– Nic nie słyszałam o takim wydarzeniu. Wyszłam na spacer z psem –mówi kobieta, która natknęła się na prezentację JOKiS w czwartek, pierwszego dnia imprezy.

– Teraz wiem, żeby przychodzić tutaj codziennie, te fotografie wyglądają bardzo klimatycznie na starych murach Bramy Krakowskiej – dodaje”. Inni zebrani również są zadowoleni, bo „coś się dzieje”.

–Przede wszystkim chodzi o to, żeby przekazać dalej potencjał miasta - komentuje młody mężczyzna, który przyjechał do rodzinnego Jarosławia z zagranicy, gdzie na co dzień pracuje. 

– Dzieje się dużo, ale korzystają z tego tylko nieliczni. Więcej dobrego PR i wyszukiwania ludzi z potencjałem, bo jest tu takich bardzo dużo. Myślę, że są nawet tacy, którzy są znani w Polsce, a nawet za granicą, tylko nie w rodzinnym mieście. Ich wystąpienia mogłyby być strzałem w dziesiątkę! - sugeruje. 

 

Silent disco numerem jeden

Ze słów napotkanych mieszkańców wynika, że najsłabszym punktem organizacyjnym Jarosławskich Dni Sztuki jest wciąż nieskuteczna reklama. Być może starannie dobrani i zaproszeni artyści oraz ludzie sztuki zaangażowani do takiego projektu, mogliby pomóc w dotarciu do jeszcze większego grona, nie tylko mieszkańców miasta, ale także turystów.
Wydarzeniem, które najbardziej spodobało się jarosławianom, było sobotnie silent disco – impreza taneczna na wydzielonej części Rynku, której uczestnicy muzykę słyszeli wyłącznie w słuchawkach. Poza tym, że to pierwsza tego typu dyskoteka w mieście, a jej formuła jest dość nietypowa, to jeszcze okazała się być świetnym rozwiązaniem dla mieszkańców Rynku, którzy często skarżą się na hałas podczas imprez masowych. 
Z okazji wydarzenia odbyły się koncerty, występy teatralne, a nawet warsztaty rękodzieła. Jarosławianie doceniają fakt, że wszystkie atrakcje były ogólnodostępne i darmowe i mogły z nich korzystać osoby w każdym wieku, nawet dzieci. 

 
MP
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama