Wyjątkową niefrasobliwością i brakiem wyobraźni wykazali się... kuracjusze z sanatorium w Horyńcu-Zdroju, którzy zamarzyli o zdjęciu w rejonie słupa granicznego. Niestety dla nich, przygoda zakończyła się mandatem.
12 stycznia br., na odcinku ochranianym przez placówkę Straży Granicznej w Horyńcu-Zdroju funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, podczas sprawdzania pasa granicznego, odnaleźli ślady czterech osób.
Szybko ustalili, że wcześniej w tym rejonie przebywała grupa turystów[paywall].
– Jak się okazało, były to dwa małżeństwa kuracjuszy z pobliskiego sanatorium, które wybrały się na spacer, aby zobaczyć zabytkową cerkiew znajdującą się nieopodal granicy. Podczas wyjaśnień przyznali się oni do wejścia na pas drogi granicznej, a dwoje z nich do nielegalnego przekroczenia granicy państwa w rejonie słupa granicznego, gdzie zrobili sobie wspólne zdjęcie. Wszyscy zostali ukarani mandatami – powiedziała rzecznik prasowy BiOSG w Przemyślu mjr SG Elżbieta Pikor.
Cała czwórka zapewne znała sytuację, która miała (i ma) miejsce na odcinku polskiej granicy z Białorusią. Nie trzeba było wyjątkowej wyobraźni, aby przypuszczać, że obecnie granica państwa na każdym odcinku jest wyjątkowo strzeżona.
– W tym roku jest to pierwsze tego typu zdarzenie w rejonie odpowiedzialności naszego oddziału. Przypominamy, że na terenie województwa podkarpackiego obowiązuje zakaz wejścia na pas drogi granicznej na granicy z Ukrainą. Zakaz został wprowadzony rozporządzeniem wojewody podkarpackiego jeszcze 19 października 2009 roku. Pas drogi granicznej to 15-metrowa strefa biegnąca od linii granicy do wewnątrz kraju – dodała mjr SG E. Pikor.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze