Rzecznik prasowy Regionalnych Lasów Państwowych w Krośnie Edward Marszałek przedstawił raport o stanie czystości lasów i terenów nadrzecznych. Niestety powodów do dumy nie ma. W kwietniu w związku z pandemią koronawirusa nie mogliśmy korzystać z dobrodziejstw natury. Można było więc sądzić, że przynajmniej plaga dzikich wysypisk zniknie. Nic podobnego.
Na terenie kilku nadleśnictw (E. Marszałek przywołał trzy: Lubaczów, Krasiczyn, Bircza) proceder wyrzucania wszystkiego co popadnie, kwitł w najlepsze. W przydrożnych zagajnikach można znaleźć dosłownie wszystko.
– Sporo śmieci zbieramy z terenu rezerwatu „Krępak”, zlokalizowanego na Pogórzu Przemyskim, we wsi Korzeniec w gminie Bircza, ale też z terenów nad Sanem, powszechnie używanych jako rekreacyjne. Duży problem stanowią śmieci, które pozostawiają m.in. wędkujący. Licznie pozostawione na terenach nadbrzeżnych butelki po piwie, słoiki, resztki jedzenia to w zasadzie norma. Śmieci przenoszone przez wody, potoki to też duży problem, a jeśli rzeki przepływają przez lasy, wówczas też staramy się reagować. Ogromnym problemem są śmieci budowlane. Bywa, że ludzie podrzucają do lasów odpadki po remontach. A usuwanie tego jest niezwykle kłopotliwe, ale też kosztowne. Wśród tego rodzaju śmieci często są także odpady trujące czy szkodliwe dla środowiska. Kolejna kwestia to śmieci pozostawiane w lasach przez grzybiarzy. W miejscach, w których lasy są penetrowane przez miłośników grzybobrania, znajdujemy potem butelki po napojach i inne pozostałości. To tak zwane śmieci rozproszone, które bardzo trudno jest potem wyzbierać, bo trzeba pamiętać, że lasy stanowią ogromną powierzchnię – informuje Edward Marszałek.
Pomimo ciągłych kontroli i zainstalowanych fotokomórek możliwość złapania na gorącym uczynku zwolennika śmiecenia na dziko jest praktycznie równa zeru. Z bardzo prostej przyczyny: terenów zalesionych mamy bardzo dużo. To atut, ale jednocześnie raj dla śmieciarzy. Można jedynie apelować do ich wrażliwości. Nie tyle ekologicznej (takowej niestety nie mają), co bardzo konkretnej, bo dotyczącej kasy. Już wiadomo, że 400 tys. zł, które Lasy Państwowe miały przeznaczyć na sprzątanie, nie wystarczy. A w skali kraju średnio to jakieś 20 milionów złotych.
Tak ogromną kwotę można by przeznaczyć, kochany grzybiarzu, wędkarzu, turysto pieszy, okoliczny mieszkańcu (z wyłączeniem tych, którzy nie śmiecą) na o wiele bardziej potrzebne cele, na przykład nowe nasadzenia. Co wszystkim wyszłoby na zdrowie. A na zdrowiu powinno zależeć nam wszystkim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 roku przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto wyniosło w Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe 8021 zł w 2018 r. Najwyższe zarobki w Lasach Państwowych dotyczą biur regionalnych. Tam ogólne płace przekraczają 10 tys. złotych brutto, a na stanowiskach robotniczych można zarobić ponad 7,5 tys. zł miesięcznie.Doprawdy nie stać was na ogarnięcie syfu we własnej firmie czy to przez edukację czy monitoring? To jak to robią inne firmy, nie skarżące się w prasie?1. Brak śmietników dla "normalnie" użytkujących.Dlaczego na szlakach turystycznych i przy ścieżkach przyrodniczo-dydaktycznych nie ma regularnie sprzątanych śmietników? To są tereny udostępniane do rekreacji, wędkarstwa - może warto jednak spojrzeć na zagadnienie z tej strony, skoro Lasy są przedsiębiorstwem "państwowym" prowadzącym działalność - to jak w każdej firmie - zatrudnia się pracowników doglądających i tych sprzątających.2. Niedostateczna liczba parkingów.Większość dróg w lasach jest zamkniętych, dlaczego jednak nie ma gdzie zaparkować samochodu? - przed szlabanem nie wolno, a opisane nadleśnictwa są licznie odwiedzane, leżą też przy trasach w atrakcyjne turystycznie części regionu.3. Niewystarczająca edukacja.Potrzeba powrotu do rajdów organizowanych przez nauczycieli - prawdziwych wychowawców, PTTK, ZHP krzewiących kulturę w lesie i szacunek do przyrody. Nie wystarczą konkursy dla szkolnych prymusów i lizusów.4. Lasy stały się zakładem produkującym surowiec drzewny.Zwłaszcza w lasach widać przyspieszone nastawienie na eksploatację zasobów, zysk. Jest masa odpadów jak pojemniki po olejach, smarach po pracownikach. 5. Rozwiązania systemowe.Pomijając uciążliwe śmiecenie przez grzybiarzy itp., należy poszukać przyczyny wywozu śmieci z gospodarstw do lasu - skoro opłaty za odpady wzrosły drastycznie i obciążyły wszystkich, zatem standard obsługi powinien wzrastać.Do roboty.
''Stoi las zaklęty lasGdzie milczy nawet ptakI w kręgu drzew zaklętych drzewCicho rośnie gniewRośnie ich gniew...I wielki ryk podniesie lasI ruszą hordy drzewI rankiem staną u twoich drzwiI zagrzmią do twoich bramI puszczą ci krew...O wiem to boliSerce łamie ci wstydO nie zagojąIch ran twoje łzyI lunie deszczZaklęty deszczI spłucze suchy liśćI ślady krwiO wiem...''ILLUSION - RUSZY LAS - TEKSTOWO.PL
Tu przydałby się niejaki Likwidator czyli eko-anarchistyczny anioł zagłady. Niezorientowanych odsyłam do komiksów Ryszarda Dąbrowskiego z cyklu ''Likwidator''.LIKWIDATOR: TRYLOGIA BY RYSZARD DĄBROWSKI - GOODREADS.COM
PSZOK przyjmują praktycznie tylko surowce wtórne na których można zarobić, więc cała reszta jest podrzucana w różne miejsca. W zachodniej cywilizacji odpady budowlane są cennym surowcem do np. budowy dróg. Nie trzeba być szczególnie inteligentnym, żeby dojść do wniosku, że jak odpady nie będą odbierane za jakieś rozsądne pieniądze (na które stać obywatela) to gdzieś wylądują. A miało być tak pięknie.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 roku przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto wyniosło w Gospodarstwie Leśnym Lasy Państwowe 8021 zł w 2018 r. Najwyższe zarobki w Lasach Państwowych dotyczą biur regionalnych. Tam ogólne płace przekraczają 10 tys. złotych brutto, a na stanowiskach robotniczych można zarobić ponad 7,5 tys. zł miesięcznie.Doprawdy nie stać was na ogarnięcie syfu we własnej firmie czy to przez edukację czy monitoring? To jak to robią inne firmy, nie skarżące się w prasie?1. Brak śmietników dla "normalnie" użytkujących.Dlaczego na szlakach turystycznych i przy ścieżkach przyrodniczo-dydaktycznych nie ma regularnie sprzątanych śmietników? To są tereny udostępniane do rekreacji, wędkarstwa - może warto jednak spojrzeć na zagadnienie z tej strony, skoro Lasy są przedsiębiorstwem "państwowym" prowadzącym działalność - to jak w każdej firmie - zatrudnia się pracowników doglądających i tych sprzątających.2. Niedostateczna liczba parkingów.Większość dróg w lasach jest zamkniętych, dlaczego jednak nie ma gdzie zaparkować samochodu? - przed szlabanem nie wolno, a opisane nadleśnictwa są licznie odwiedzane, leżą też przy trasach w atrakcyjne turystycznie części regionu.3. Niewystarczająca edukacja.Potrzeba powrotu do rajdów organizowanych przez nauczycieli - prawdziwych wychowawców, PTTK, ZHP krzewiących kulturę w lesie i szacunek do przyrody. Nie wystarczą konkursy dla szkolnych prymusów i lizusów.4. Lasy stały się zakładem produkującym surowiec drzewny.Zwłaszcza w lasach widać przyspieszone nastawienie na eksploatację zasobów, zysk. Jest masa odpadów jak pojemniki po olejach, smarach po pracownikach. 5. Rozwiązania systemowe.Pomijając uciążliwe śmiecenie przez grzybiarzy itp., należy poszukać przyczyny wywozu śmieci z gospodarstw do lasu - skoro opłaty za odpady wzrosły drastycznie i obciążyły wszystkich, zatem standard obsługi powinien wzrastać.Do roboty.
''Stoi las zaklęty lasGdzie milczy nawet ptakI w kręgu drzew zaklętych drzewCicho rośnie gniewRośnie ich gniew...I wielki ryk podniesie lasI ruszą hordy drzewI rankiem staną u twoich drzwiI zagrzmią do twoich bramI puszczą ci krew...O wiem to boliSerce łamie ci wstydO nie zagojąIch ran twoje łzyI lunie deszczZaklęty deszczI spłucze suchy liśćI ślady krwiO wiem...''ILLUSION - RUSZY LAS - TEKSTOWO.PL
Tu przydałby się niejaki Likwidator czyli eko-anarchistyczny anioł zagłady. Niezorientowanych odsyłam do komiksów Ryszarda Dąbrowskiego z cyklu ''Likwidator''.LIKWIDATOR: TRYLOGIA BY RYSZARD DĄBROWSKI - GOODREADS.COM