Reklama

Lisy polują nawet w dzień. Straty są coraz większe

24/05/2016 17:00

Lisy pojawiają się w zagrodach nie tylko w nocy. Przychodzą także w dzień, kiedy kury biegają po obejściu. Straty rolników można szacować nawet w tysiącach złotych.

Krystyna Podbilska z Młodowic straciła 10 indyków. To jedna trzecia całej hodowli. – Jeden jest wart około 200 złotych – mówi kobieta i pokazuje podkopy pod ogrodzeniem jej gospodarstwa. Wzdłuż widać pióra. Oprócz indyków ofiarami lisów padły także kury. – Co rano mąż chodzi i zatyka dziury kamieniami, a one robią kolejne – opowiada[paywall].

Jeśli lisy nie znajdują żadnej dziury w ogrodzeniu i nie mogą się przedostać pod nim, potrafią spinać się po siatce. – Są bardzo sprytne – mówi. Eugeniusz Borowicz zdecydował się na otoczenie swojego ogrodzenia dodatkowym drutem kolczastym. – Zobaczymy, czy to się sprawdzi – zastanawia się.

Reklama

 

Przychodzą w porze obiadowej

Jak mówią mieszkańcy, miesiące wiosenne są okresem najbardziej intensywnych polowań tych zwierząt. Można je spotkać nie tylko w nocy, ale i w środku dnia. – Przychodzą około godziny 13 i 14 – opowiadają mieszkańcy Młodowic. – Jednej niedzieli jem obiad i nagle widzę jakieś zamieszanie na podwórzu. Wyszedłem i zobaczyłem sześć kur zaduszonych. Gdyby nikogo nie było w domu, lis pewnie zabiłby wszystkie – opowiada pan Eugeniusz.

 Lisy bardzo często działają właśnie w ten sposób, że najpierw duszą kilka ofiar, a potem znoszą je do swoich nor. Co więcej, nie boją się ludzi. – Nieraz spotkałam lisa na ulicy albo na cmentarzu. Wcale nie reagował – mówi pani Krystyna.

Reklama

Obecnie trwa okres ochronny, który zabrania myśliwym strzelać do lisów do końca czerwca. Poza tym polować można w odległości nie mniejszej niż 100 metrów od zabudowań. Hodowcy – w odróżnieniu od szkód wyrządzanych przez dziki – nie mogą liczyć na odszkodowanie za straty spowodowane przez lisy.

 

Zwiększą odstrzał, ale od lipca

Łowczy okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego Tomasz Kulesza radzi, aby mimo wszystko zgłaszać problem do kół łowieckich, które działają na danym terenie. – Mieszkańcy mogą liczyć na fachową pomoc myśliwych. Myślę, że koledzy zwiększą odstrzał lisów, ale oczywiście po okresie ochronnym – mówi

Reklama

Zarząd okręgowy również w swoich strukturach zachęca myśliwych do polowań na te drapieżniki. Ogłosił w tym celu konkurs na najlepszego lisiarza w tym sezonie łowieckim. Główną nagrodą jest sztucer o wartości powyżej 6 tysięcy złotych.

T. Kulesza zwraca uwagę, że lisy są bardzo przebiegłe, dlatego potrafią znaleźć szpary w ogrodzeniach. – Można do kurników wstawiać małe głośniki, które emitują głos ludzki. One są dość skuteczne – radzi.

– Lisów jest bardzo dużo, mimo że polujemy na nie dość intensywnie. Zrobimy wszystko, żeby w tym terenie odstrzał był większy. Oczywiście musimy to robić w granicach prawa, czyli poza okresem ochronnym i poza zabudowaniami – mówi łowczy okręgowy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama