Michał Grabik z Oleszyc miał jedno ważne postanowienie: nie pozwolić, by historia jego małej ojczyzny została zapomniana. Przez kilka miesięcy odtwarzał bitwę z września 1939 roku. Makieta o wymiarach około 2 na 1,5 metra, nad którą pracował wspólnie z dziadkiem, trafiła do Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie.
– Michał od dawna pasjonuje się historią, szczególnie lokalną – dziejami swojej małej ojczyzny, miejsc, w których żyje, ludzi, którzy byli tu przed nim oraz wydarzeń, które na zawsze zapisały się w kronikach regionu. Fascynuje go również dawne uzbrojenie
– podkreśla mama nastolatka, pani Małgorzata.
Chłopiec jest uczniem Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Oleszycach oraz strzelcem w Jednostce Strzeleckiej 2033 im. gen. bryg. Józefa Kustronia w Lubaczowie. To właśnie tam swoją pasję może rozwijać poprzez działalność patriotyczną i poznawanie tradycji polskiego oręża. Historia była jednak obecna w jego życiu znacznie wcześniej. Michał chciał wiedzieć więcej. Kim byli ludzie, którzy żyli tutaj przed nami? Co dokładnie wydarzyło się w Oleszycach we wrześniu 1939 roku? Kim byli żołnierze walczący na tej ziemi i dlaczego pamięć o nich jest nadal tak ważna? Z czasem pojawiło się jeszcze jedno pytanie: czy młody człowiek może zrobić coś, żeby inni również zaczęli się tym interesować? Michał znalazł rozwiązanie i wpadł na pomysł stworzenia makiety bitwy pod Oleszycami z września 1939 roku.
Dla Michała historia II wojny światowej nie jest czymś odległym. Oleszyce były miejscem krwawych walk 21. Dywizji Piechoty Górskiej dowodzonej przez generała Józefa Kustronia, który poległ we wrześniu 1939 roku. To wydarzenia, które rozegrały się tutaj – w jego małej ojczyźnie. Nastolatek podszedł do tematu holistycznie. Nie chciał ograniczyć się do przeczytania kilku stron w podręczniku. Wykorzystując, klocki rozpoczął budowę makiety. Do jej stworzenia wykorzystał około 20 zróżnicowanych zestawów i pracował nad nią przez kilka miesięcy – od lutego do czerwca br.
– Nie był to zwykły projekt konstrukcyjny. Każdy kolejny element wymagał również poszukiwania informacji źródłowych. Michał sprawdzał przebieg walk, formacje żołnierzy, uzbrojenie i pojazdy. Zależało mu także na jak najwierniejszym odwzorowaniu topografii i krajobrazu z września 1939 roku
– nakreśliła mama chłopca. Konstrukcja robi niemałe wrażenie. Znalazła się w niej m.in. historyczna zabudowa wioski Ułazów, cerkiew – miejsce pochówku gen. Kustronia – ówczesne drogi, pola i drzewa, a także konkretne sceny oraz pozycje bojowe z września 1939 roku. Żołnierze i pojazdy wykorzystane do budowy zostały zmodyfikowane tak, by możliwie wiernie oddawały realia tamtych dni.
Dla Michała makieta nie jest celem samym w sobie. Uważa bowiem, że o historii trzeba pamiętać, ale szczególnie ważne jest to, aby poznawali ją młodzi ludzie, bo to na nich będzie spoczywać odpowiedzialność przekazywania jej kolejnym pokoleniom. 14-latek chce pokazać rówieśnikom, że historia nie musi być nudnym zbiorem faktów, ale fascynującą opowieścią o ludziach, miejscach i wyborach, które miały wpływ na to, jak wygląda świat, w którym żyjemy. W powstawanie makiety zaangażował się również dziadek Michała, pan Zenon. Na ile pozwalało mu zdrowie, pomagał wnukowi przy budowaniu kolejnych elementów – przede wszystkim historycznej wioski. Stanowił on ważną część całego procesu twórczego. – Godziny spędzone wspólnie nad planami, klockami i kolejnymi elementami makiety stały się dla nich czymś więcej niż majsterkowaniem. Dla Michała była to możliwość poznawania przeszłości. Dla dziadka – radość ze wspólnej pracy z wnukiem, poczucie bycia potrzebnym i satysfakcja z tego, że historia jest ważna również dla młodych ludzi – podkreśla pani Małgorzata.
Pierwszy raz szersza publiczność mogła zobaczyć projekt podczas obchodów jubileuszu 450-lecia nadania praw miejskich Oleszycom. Przygotowana przez Michała Grabika makieta stała się sercem większej wystawy historycznej. Znalazły się na niej stylizowane listy inspirowane wydarzeniami z września 1939 roku, biogramy generałów i żołnierzy walczących na tej ziemi oraz tablice edukacyjne dotyczące broni. Michał przygotował również informacje o prof. Franciszku Misztalu – wybitnym konstruktorze lotniczym pochodzącym z tego regionu, współtwórcy samolotu PZL.23 Karaś. Model tego samolotu również umieścił na makiecie. Przygotował także ujmującą prelekcję. Projekt 14-latka spotkał się z ogromnym uznaniem i zwrócił uwagę historyków. Przez cały wrzesień będzie można go podziwiać w siedzibie oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Rzeszowie przy ul. Słowackiego 18.
Pytany o to, czy zakłada kolejne projekty opowiadające o historii i regionie, Michał Grabik odpowiada:
– Historia to moja pasja i na pewno nie chcę na tym zakończyć. Mam jeszcze wiele pomysłów na kolejne projekty związane z historią Oleszyc i naszego regionu, bo uważam, że warto ocalać od zapomnienia ludzi i wydarzenia z naszej małej ojczyzny. Jednym z moich większych pomysłów jest próba ocalenia od zapomnienia wsi Miłków i stworzenie jej rekonstrukcji. Chciałbym również zająć się wzgórzem zamkowym w Oleszycach – pałacem, oficyną i dawnymi ogrodami, aby pokazać, jak te miejsca mogły wyglądać w przeszłości. Chciałbym, żeby moi rówieśnicy zobaczyli, że historii można nie tylko uczyć się z podręczników, ale także odkrywać ją w ciekawy i twórczy sposób. Mam nadzieję, że to dopiero początek mojej historycznej przygody.
Czego Michałowi z całego serca życzymy.

Nie można oczekiwać, że historia będzie żywa sama z siebie. Trzeba ją poznawać, rozmawiać o niej i zadawać pytania. Trzeba umieć połączyć suchą datę z nazwiskiem prawdziwego człowieka, który oddał to, co najcenniejsze. Nastolatek z Oleszyc chce pokazać rówieśnikom, że historia nie musi być nudnym zbiorem faktów, ale fascynującą opowieścią o ludziach, miejscach i wyborach, które miały wpływ na to, jak wygląda świat, w którym żyjemy.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze