Do przedziwnych sytuacji dochodzi od pewnego czasu na placu zabaw przy ulicy Tuwima w Przemyślu. Mamy z dziećmi, aby dostać się na teren obiektu, muszą… przeciskać się przez dziurę w ogrodzeniu!
Budowa placu zabaw przy ulicy Tuwima była jednym z marzeń okolicznych mieszkańców. Bo w sąsiedztwie takowego nie ma, a dzieci chętnych do pozjeżdżania na zjeżdżalni czy zwykłej zabawy w piaskownicy jest wiele. Dzięki stworzeniu przez władze miasta[paywall] Budżetu Obywatelskiego marzenia się ziściły.
Niezwykle dumna z tego faktu była przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 16 „Mickiewcza” Janina Ścibiwołk. To ona zbierała opinie wśród mieszkańców, a potem wspólnie z innymi członkami zarządu zaproponowała projekt budowy placu zabaw na fragmencie miejskiego terenu. Za kilkanaście tysięcy złotych zamontowane zostały skromne, ale niezwykle przydatne urządzenia do zabaw dla najmłodszych. Plac zabaw, dzięki kolejnej, tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego, miał zostać doposażony.
Problemem rzeczywiście mogło być dojście do wspomnianej atrakcji. Tyle że jeden z punktów regulaminu przedsięwzięć realizowanych w ramach budżetu obywatelskiego mówi, że wszystkie obiekty mają być ogólnodostępne. Do placu zabaw przy ul. Tuwima można dotrzeć, przechodząc przez teren Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 2 przy ulicy Dworskiego 25. Przez kilka miesięcy uciążliwości żadnych nie było. Do czasu…
– Od pewnego momentu brama wejściowa do szkoły jest zamykana, czego do tej pory nie było – tłumaczy jedna z mam, systematycznie odwiedzająca ze swoją pociechą plac zabaw. – To jedyny cywilizowany sposób, by tam się dostać. Są też inne i, niestety, niektóre z nas muszą się do nich posuwać. Takim jest choćby przełażenie przez dziurę w siatce ogrodzenia. Drugą metodą dotarcia na plac zabaw jest przechodzenie przez prywatną posesję. Do czasu jej właściciel przymykał oko, ale ile można. Wcale się mu nie dziwimy, że zaczyna psioczyć. Po co robili plac zabaw, kiedy nie można po ludzku na niego wejść. Przecież to jakiś absurd – dodała.
Przewodnicząca Zarządu Osiedla nr 16 „Mickiewicza” Janina Ścibiwołk była zaskoczona całą sytuacją. – Dyrekcja szkoły nie robiła do tej pory żadnych problemów z przejściem przez ich teren. Przecież zbliża się lato, wakacje, nie wyobrażam sobie, aby mamy przenosiły wózki z dziećmi przez dziurę w płocie! Zainteresuję się problemem – zapewniła.
Następnego dnia oddzwoniła zbulwersowana. – To prawda! Dyrektor szkoły nie chciał nawet ze mną rozmawiać. Przyjął mnie prawie na korytarzu. To niedopuszczalne. Tak być nie może – stwierdziła.
Sprawa jest wstydliwa i powinna być natychmiast załatwiona przez władze miasta. Jeśli tak się nie stanie, po raz kolejny się okaże, że w Przemyślu pieniądze lądują w… błocie.
Rzecznik prasowy przemyskiego magistratu Witold Wołczyk: – Plac zabaw znajduje się na terenie zarządzanym przez dyrektora szkoły. Z jednej strony trudno się dziwić, że poza godzinami funkcjonowania podległej mu placówki, kiedy nie ma tam żadnego pracownika pilnującego jej majątku, wejście jest zamknięte. Z drugiej jednak plac zabaw przy ulicy Tuwima powinien być dostępny dla dzieci i ich rodziców zawsze, również w soboty i niedziele. Znajdziemy rozwiązanie organizacyjne, które pozwoli najmłodszym z tego osiedla cieszyć się zabawą także w trakcie weekendów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A ja prosiłabym przed zbliżającymi się wyborami o płac zabaw na osiedlu lwowskim lub przynajmniej kawałek boiska. Mnóstwo tirów do około, ruch a dzieci nie maja się gdzie podziać i mamy z wózkami tez...
Skąd zdziwienie, że dyrektor szkoły zamyka przejście? Toż to on odpowiada za mienie placówki! Kto zaprojektował ów plac zabaw bez odpowiedniego dojścia? A zresztą, to cały Przemyśl z jego geniuszami ....... !
Jeśli sprawa tyczy się osiedla wojskowego to kiedyś były place zabaw i piaskownice lecz zostały zlikwidowane przez zarządy poszczególnych bloków czytaj wspólnot, lecz sprawa opierala się o urząd miasta.
Proponuję porozmawiać z uczniami bo to oni widzą co dzieje się na zewnątrz, nauczyciele niekoniecznie zwracają na to uwagę, bo nie mają na to czasu i zapytać ile razy w ciągu dnia widać tam jakiegokolwiek rodzica z dzieckiem
To jet news no 1 w Przemyślu
A ja prosiłabym przed zbliżającymi się wyborami o płac zabaw na osiedlu lwowskim lub przynajmniej kawałek boiska. Mnóstwo tirów do około, ruch a dzieci nie maja się gdzie podziać i mamy z wózkami tez...
Skąd zdziwienie, że dyrektor szkoły zamyka przejście? Toż to on odpowiada za mienie placówki! Kto zaprojektował ów plac zabaw bez odpowiedniego dojścia? A zresztą, to cały Przemyśl z jego geniuszami ....... !