W ciągu zaledwie 5 lat Gorajec stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zakątków na Roztoczu. Marcin Piotrowski, właściciel Chutoru Gorajec i ojciec Festiwalu Kultury Pogranicza „Folkowisko” w czwartek, 29 września, otrzymał Statuetkę Marszałka Województwa Podkarpackiego za szczególną aktywność w rozwoju turystyki i jej promocji. Wyróżnienie pokryło się z przyznaniem nagrody Teraz Polska – Wybitny Polak za działania prowadzone w Irlandii. Laureat odbierze ją 13 listopada w Dublinie.

fot.Justyna Zając
Marcin Piotrowski na tegorocznym Dniu Wolności Chłopskiej w Gorajcu.
– Coraz częściej głośno jest o fenomenie „Folkowiska”, którego celem jest kultywacja dziedzictwa kulturowego narodów zamieszkujących Galicję przed II wojną światową. To wyraźny sygnał, że nasz pomysł na promocję regionu sprawdza się i przynosi efekty. Zamiast importować kulturę, staramy się ją eksportować, chwalić się jej regionalną specyfiką, pokazywać[paywall] wyjątkowość, prawdziwość i to chyba wyraźnie czują ludzie przybywający do Gorajca. Po to właśnie jadą z Warszawy, Krakowa czy Berlina, żeby dostać porcję czegoś nowego, niedostępnego u nich. Liczymy, że teraz, gdy wiele osób zobaczyło sens naszych działań, pociągnie to za sobą znacznie większe wsparcie, którego do tej pory tak bardzo nam brakowało – komentuje Marcin Piotrowski.
Ojciec Festiwalu Kultury Pogranicza dzieli swoje codzienne życie między dwa kraje. W Irlandii zaangażował się w działania polonijne. Nagroda Teraz Polska to docenienie ponaddwunastoletnich starań na rzecz budowy mostów między Polakami i Irlandczykami. Wszystkie związane z tym działania miały na celu równoważne i równomierne ukazywanie obydwu kultur, promowanie wśród Irlandczyków wiedzy o Polsce i Polakach oraz wprowadzanie Polaków w detale miejscowej kultury.
Sporo tu przed Polakami wyzwań. Po roku 2004 do Irlandii, w całkowicie dla siebie nowe miejsce, rodzaj społecznej próżni bez zorganizowanych polonijnych struktur, trafiło około 200 tys. Polaków. Tam wszystko musieli zaczynać od zera, działając w trudnym, nowym środowisku, z ludźmi przybyłymi z różnych regionów kraju.

Ze zbiorów Marcina Piotrowskiego: Rodzina Piotrowskich.
– Ciągle jesteśmy w powijakach, ciągle jest wiele do zrobienia, Polska musi w tej chwili skupić się na swojej Polonii, jeśli nie chcemy stracić kontaktu z tysiącami naszych rodaków, całym pokoleniem emigrantów, którzy z roku na rok coraz mocniej wtapiają się lokalne środowisko, tracąc kontakt z krajem. Póki jeszcze jest czas, musimy podjąć próbę stworzenia społeczności, wzmocnienia dumy z własnej odrębności i tożsamości, zbudowania więzi z ojczyzną. Dlatego tak ważna jest praca z dziećmi, tworzenie polskiego szkolnictwa, uświadamianie rodzicom wagi i potrzeby kształcenia w języku ojczystym. Patrząc na własne dzieci, które uczą się w irlandzkich szkołach, widzę, jak trudno będzie nadrobić utratę bezpośredniego kontaktu z ojczyzną, jej kulturą i zwyczajami – kontynuuje.
Doceniają to też władze Irlandii. W sierpniu M. Piotrowski spotkał się z prezydentem Michaelem D. Higginsem w jego rezydencji w Dublinie, a w połowie września na zaproszenie ambasadora Wielkiej Brytanii uczestniczył w przyjęciu z okazji 90. urodzin królowej Elżbiety.
– Obydwie są dla mnie dużym zaskoczeniem i cieszę się, że otrzymuje je w tym samym czasie, bo pokazuje mi to, że chyba potrafię zachować równowagę między swoimi działaniami w kraju i za granicą. Mam cichą nadzieję, że pomogą mi na stałe wrócić do kraju, do swojego ukochanego Gorajca, mamy i wspaniałych przyjaciół. Wiosną chcę się rozejrzeć za jakąś pracą w regionie, a takie wyróżnienia na pewno wzmocnią moje CV.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wkrótce będziecie inaczej śpiewaćW środę w Sejmie odbędzie się debata nad projektem nowelizacji ustawy o IPN i Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, która zakłada penalizację banderyzmu i podważania ludobójstwa na Wołyniu. - To będzie też jasny sygnał dla państwa ukraińskiego, że w Polsce promowanie banderyzmu, mówienie, że UPA to byli bohaterowie, jest przestępstwem – mówi Kresom.pl poseł Tomasz Rzymkowski.
Byłem na dwóch ostatnich Folkowiskach i będę na kolejnych! Piękna rodzinna impreza, prawdziwa szkołą tradycji z warsztatami śpiewu, tańców czy rękodzieła, a na deser mega-energetyczne koncerty grup folkowych - do takiej małej wioski przyjeżdża cały świat. Wreszcie ktoś przełamał marazm i płytkość imprez/festiwali. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo przez te trzy dni w Gorajcu ciągle coś się dzieje, wszędzie gra muzyka, wszędzie trwają warsztaty, wycieczki. Brawa dla Pana Piotrowskiego za energię i charyzmę, ten człowiek potrafi porwać tłumy. Nie dziwię się nagrodzie i serdecznie gratuluję. Brawo i jeszcze raz brawo!
Taak,koncert Hańby!na Folkowisku w ubiegłym roku był świetny :)
Ha ha!! Faktycznie Hańba grała w Gorajcu, to dopiero był koncert! Niektórzy to mają pamięć :)
Ja byłam na pięciu :) Już sobie nie wyobrażam wakacji bez Folkowiska!
I tak trzymać panie Marcinie, głupocie ludzkiej proszę się dalej przeciwstawiać!
Oby więcej takich ludzi jak Pan, gratuluję i dziękujemy za to co Pan robi!
Wstyd i haba!!!ń
Wstyd i hańba!!!
Wkrótce będziecie inaczej śpiewaćW środę w Sejmie odbędzie się debata nad projektem nowelizacji ustawy o IPN i Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, która zakłada penalizację banderyzmu i podważania ludobójstwa na Wołyniu. - To będzie też jasny sygnał dla państwa ukraińskiego, że w Polsce promowanie banderyzmu, mówienie, że UPA to byli bohaterowie, jest przestępstwem – mówi Kresom.pl poseł Tomasz Rzymkowski.