Reklama

Matka piła alkohol czy tylko zjadła batoniki?

21/09/2016 18:18

Asystentka rodziny wezwała do Moniki Romaniec policję, podejrzewając, że jest pod wpływem alkoholu. Badanie alkomatem wykazało niewielkie stężenie alkoholu w organizmie. Kobieta zapewnia, że jedynie jadła batoniki i uważa interwencję za zbyt pochopną. Czy po zjedzeniu słodyczy faktycznie alkomat wskaże stan „po spożyciu”? I jaka jest dopuszczalna granica, gdy opiekujemy się dzieckiem?

Pani Monika nie ukrywa, że przez alkohol ma wiele problemów. Z tego powodu na początku lipca dwoje jej dzieci trafiło do rodziny zastępczej. – Razem z konkubentem popełniliśmy błędy, nie wykorzystaliśmy szansy. W końcu odebrali nam dzieci. Człowiek jak pije, to nie myśli – przyznaje. – Teraz staram się o odzyskanie dzieci. Zmieniłam swoje życie. Chodzę na terapię – opowiada.

Rozstała się z partnerem. W dniu, kiedy oddawała starsze dzieci, urodziła syna. Miesiąc przed wyznaczonym terminem. – Mam przez sąd nakazane ukończyć terapię. Teraz dostałam zwolnienie po urodzeniu dziecka, ale co jakiś czas chodzę, bo mi to pomaga. Chcę, żeby widzieli, że nic się ze mną nie dzieje. Staram się, jak mogę – deklaruje.

Reklama

 

Asystentka wezwała policję

5 września M. Romaniec odwiedziła asystentka rodziny. – Tuż przed jej wizytą zjadłam kilka batoników. Gdy usiadłyśmy, stwierdziła, że czuje ode mnie alkohol. Wyszła na balkon i zadzwoniła po policję – opowiada. – Wzięłam własny alkomat, wyszło 0,01 promila. Przyjechała policja, wyszło im 0,06 promila, a po piętnastu minutach[paywall] wynik był taki sam, jak na moim alkomacie. Złożyłam podpis pod badaniem i policjanci wyszli. Nie mieli żadnych uwag do mnie – relacjonuje.

Wezwana została także karetka pogotowia. Pani Monika razem z 2-miesięcznym synkiem trafiła do szpitala. Tam lekarze stwierdzili u niemowlaka kolkę. Następnego dnia, na żądanie matki, dziecko zostało wypisane. Lekarze zalecili wizytę w poradni rodzinnej.

Reklama

 

Koleżanki bronią pani Moniki

Za panią Moniką wstawiają się jej sąsiadki. – Teraz cała ulica huczy, Monika ma opinię pijaczki, dzieci jej zabrali. Wcześniej tu było nieciekawie, były awantury. Ale każdy ma szansę, żeby zmienić swoje życie. Nie tylko ją to spotkało. Teraz jest tu spokój, dziecko jest czyste, ona nie pije. A zrobiony został cyrk: przyjechała policja, karetka, dzielnicowy – opowiada Anna Sienkiewicz. Podobnie wypowiada się Dominika Osak. – Monika naprawdę się stara – podkreśla.

Nie ma przepisów

W przypadku kierowców ustawa jasno precyzuje dopuszczalne normy. Jak jest w przypadku opieki nad dziećmi? Czy po wypiciu piwa narażamy się na konsekwencje? – Nie ma wyznaczonej granicy, ile można wypić alkoholu. Gdyby była, łatwiej byłoby nawet naszym pracownikom. Trzeba mieć właściwą ocenę sytuacji – mówi Tomasz Baran.

– Żaden przepis nie nakazuje, że mamy obowiązek być trzeźwi. Można wypić lampkę wina czy małe piwo, ale pamiętajmy, że musimy mieć kontrolę nad swoim postępowaniem, by chronić dziecko. Najlepiej, jeśli jedno z rodziców pozostaje trzeźwe – podkreśla Marta Fac.

Reklama

Wydaje się, że zupełna trzeźwość jednego z opiekunów jest rozwiązaniem najbezpieczniejszym, zarówno dla rodziców, jak i samego dziecka.


pb
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lilith666 - niezalogowany 2016-09-21 20:18:34

    Gdyby winne były tylko batony, to wynik ponownego badania byłby znacznie niższy...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    małgosia - niezalogowany 2016-09-21 20:22:02

    moim zdaniem to ze strony asystentki był cios poniżej pasa,k...a wszyscy jesteśmy tylko ludzmi! Czemu nikt nie napisze o pracownikach MOPS ,nie jedni widzieli ich w różnych sytuacjach tzn w stanie nietrzeżwości też i co oznacza to że trzeba komuś uprzykszać życie? Kobiecie kiedyś się noga w życiu powineła i co ma być napiętnowana do końca swojego życia? Prawda taka że zamiast pomagać tylko szkodzą!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    geza - niezalogowany 2016-09-21 20:28:52

    Chce zeby jej dzieci zwrocic bo 500+ dostanie :) proste :) kazdy sie nawraca bo kasa jest a dzieciaki znow w dup.. miec bedzie :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama