Reklama

Miał być amerykańskim lekarzem wojskowym. Był oszustem

Nieroztropność, brak rozwagi i łatwowierność – mimo częstokroć nachalnych już apeli o czujność –w wielu przypadkach biorą górę. Przekonała o tym 78-letnia mieszkanka Jarosławia, która była o krok od straty sporych pieniędzy.

Nie można powiedzieć, że 78-latka nie miała dostępu  do wpółczesnych źródeł informacji.

Niezwykle sprawnie surfowała w sieci, systematycznie posługując się choćby pocztą elektroniczną czy popularnymi komunikatorami internetowymi, więc raczej rzeczą niemożliwą jest, aby nie zauważyła wielu już metod internetowych oszustw.

Mimo to była bliska[paywall] straty sporej sumy pieniędzy.

Amerykański lekarz. W dodatku wojskowy!

W połowie lutego br. dyżurny jarosławskiej komendy został poinformowany przez pracownika jednej z placówek bankowych na terenie Jarosławia, że starsza kobieta próbuje zrealizować przelew na nieznane konto i zaciągnąć pożyczkę. Rozważny człowiek nabrał podejrzeń, że może to być próba oszustwa i dlatego powiadomił stróżów prawa. Policjanci pojechali na miejsce.

Reklama

Tam 78-letnia jarosławianka opowiedziała im, że przez jeden z komunikatorów oraz pocztę elektroniczną od jakiegoś czasu prowadziła korespondencję z mężczyzną, podającym się za amerykańskiego lekarza wojskowego, który niebawem ma przejść na emeryturę.

Mężczyzna miał obiecywać kobiecie, że kiedy skończy pracę, przyjedzie do niej, bo ją kocha. W korespondencji prosił ją „tylko” o przelanie mu pieniędzy, gdyż musi wysłać z misji w Iraku swoje rzeczy kurierem, w tym także lekarstwa. Na pokrycie kosztów przesyłki chciał 16 tys. zł.

Samotna, łatwowierna

78-latka stwierdziła, iż była przekonana, że kontaktuje się z nią osoba, która faktycznie do niej przyjedzie i będzie spędzać z nią czas. Zdradziła, że nie ma rodziny i jest bardzo samotna, dlatego uwierzyła, że pieniądze, które chce przesłać, trafią do prawdziwego lekarza.

Reklama

Jarosławscy policjanci wytłumaczyli jej, że ktoś chce ją oszukać znaną już metodą i jeśli wyśle pieniądze, to bezpowrotnie je straci.

Wyjaśnili także, że mężczyzna do niej nie przyjedzie, ponieważ jest to zwykły oszust. Na finał 78-latka przyznała, że gdyby nie spostrzegawczość pracownika banku i rozmowa z policjantami, najprawdopodobniej padłaby ofiarą przestępstwa.


KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości