Jak smakuje tradycyjna niemiecka sałatka ziemniaczana? Czy pierogi – sztandarowe danie kuchni polskiej – to duże wyzwanie kulinarne dla niewprawionego kucharza? Tego próbowali się dowiedzieć uczestnicy polsko-niemieckich warsztatów z gotowania, odbywających się w bursie II Liceum Ogólnokształcącego im. K. Morawskiego w Przemyślu. Wyjątkowe spotkanie było częścią wizyty zaprzyjaźnionych z przemyskim ogólniakiem gości z Paderborn.
Kiedy pojawiamy się w bursie II LO, już od progu wita nas gwar toczących się przy wspólnym pichceniu polsko-niemieckich rozmów. W międzyszkolnej wymianie polsko-niemieckiej takie spotkania są bardzo ważne. To okazja do zacieśniania więzi, szlifowania języka i poznawania obcej kultury i zwyczajów. Polsko-niemiecka współpraca pomiędzy II LO w Przemyślu i Goerdeler Gymnasium Paderborn (Gimnazjum im. Goerdelera) kwitnie już przeszło 30 lat. Partnerstwo szkół jest nawet rok starsze niż partnerstwo samych miast. Wymiana to oczko w głowie m.in. germanistki Elżbiety Malczyńskiej, wieloletniego pracownika „Morawy” i jednocześnie absolwentki tej szkoły.
– Pracę w II LO zaczęłam w 1991 roku, a rok później, w maju, byliśmy po raz pierwszy z wizytą w Paderborn z grupą tak zwanych multiplikatorów, aby przetrzeć szlaki. Natomiast jesienią 1992 roku do Paderborn wyruszyła nasza szkolna delegacja, z nieżyjącym już dyrektorem Partyńkim na czele, by podpisać umowy o partnerstwie – sięga pamięcią do początków współpracy E. Malczyńska.
Reklama
Jak dodaje, za inicjatywą nawiązania polsko-niemieckiej kooperacji między Przemyślem a Paderborn stoją jednak przede wszystkim: zaangażowany w nią od początku, dziś już 85-letni Josef Hackfort ze strony Paderborn (wiceprezydent tego miasta, nauczyciel religii w Gimnazjum im. Goerdelera), ówczesny wiceprezydent Przemyśla Leszek Krzywoń i ówczesny dyrektor II LO w Przemyślu August Partyński. Ich spotkanie dało początek trwającej do dziś pięknej przyjaźni.

Wrzesień br. okazał się dla przyjaciół z Niemiec dogodnym terminem na złożenie wizyty w Przemyślu. W czwartek, 12 bm., realizowano kulinarną część programu rozpisanego na 10 dni. Przemyska „Morawa” gościła wicedyrektora Gimnazjum im. Goerdelera w Paderborn Stephana Hauka i reprezentującą tę placówkę Gabrielę Lambrechts oraz 21-osobową grupę niemieckiej młodzieży.
– Bardzo cenimy sobie tę współpracę – mówi E. Malczyńska, która koordynuje szkolną wymianę razem z Ewą Zabawską, a wcześniej Ewą Godzień.
– Mamy już nawet na koncie polsko-niemieckie małżeństwo, poznali się właśnie w ramach wymiany. Nasza młodzież dzięki tym kontaktom chętnie podejmuje studia w Paderborn, ponadto nasze spotkania w Przemyślu i wyjazdy do Niemiec to najlepsza sposobność do żywego kontaktu z językiem. W szkole realizujemy program DSD, dający uczniom możliwość nauki niemieckiego w zakresie rozszerzonym, który też jest konsekwencją wymiany. Te wzajemne kontakty przenoszą się na płaszczyznę prywatną, bo po prostu się lubimy. Bez wzajemnej sympatii nic by się nie udało. Nasza młodzież fantastycznie dogaduje się z[paywall] niemieckimi kolegami, nie mając przy tym żadnych kompleksów. Spotykamy się co roku, odwiedzając się na przemian, przeszkodziła nam jedynie pandemia. Zarówno nasz dyrektor Mariusz Zamirski, jak i dyrektorka zaprzyjaźnionej szkoły Manuela Ziemer wkładają wiele serca w podtrzymywanie tej pięknej idei – mówi o wzajemnych korzyściach E. Malczyńska.
Wspólnie gotowanie w bursie odbyło się kolejny już raz. Tym razem polscy uczniowie zdradzali rówieśnikom z Niemiec tajniki dobrych pierogów. Z kolei młodzi Niemcy przywieźli ze sobą przepis na kartoffelsalat – niemiecką sałatkę ziemniaczaną. Wspólne lepienie i szykowanie składników oraz towarzyszące im rozmowy, a potem wspólna degustacja sprzyjały zacieśnianiu więzi.
– Wymiana dała mi możliwość zwiedzenia ciekawych miejsc, nawiązania kontaktów i nauki języka w praktyce – mówi Martyna, uczennica klasy czwartej II LO.
Reklama
– Bardzo podobały się nam tamtejsze jarmarki i to, że szkoła jest tak nowoczesna, a uczniowie na lekcjach pracują na ipadach – uzupełniają jej koleżanki Weronika i Ula.
Swoimi wrażeniami z pobytu w Przemyślu podzieliła się też Emily, pracująca w redakcji szkolnej gazety młodzieżowej w Paderborn. To jej pierwsza wizyta w naszym mieście, ale kolejna w Polsce.
– To dla mnie masa wrażeń, a samo miasto bardzo mi się podoba. Polska szkoła jest zupełnie inna, a system ocen całkiem odwrotny niż u nas. Inny jest też przebieg lekcji; w Niemczech mniej mamy pytania, a więcej dyskusji – dzieli się wrażeniami.
Reklama
Po wspólnym gotowaniu przyszedł czas na zajęcia w pracowni „Ceramiczny lis”, gdzie uczniowie wykonali pamiątkowe torby. Kolejnego dnia młodzież z gimnazjum w Paderborn, w ramach wycieczki krajoznawczej, miała możliwość skosztowania pierogów bieszczadzkich. W ramach 10-dniowego pobytu uczniowie mogą wziąć udział w szkolnych lekcjach i zaczerpnąć odrobinę lokalnej kultury. Przez cały ten czas nocują też w domach polskich uczniów, poznając przy okazji polski styl życia. Podobnie jest podczas rewizyty uczniów „Morawy” w Paderborn.
Finansowo współpracę wspierała przez lata międzynarodowa organizacja Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży (das Deutsch Polnisches Jugendwerk) z siedzibą w Potsdamie, działająca na rzecz inicjowania i podtrzymywania kontaktów pomiędzy młodzieżą z obu państw.
– W tym roku też bardzo mocno liczymy na jej wsparcie, od którego wiele zależy – podkreśla E. Malczyńska. A już za rok reprezentacja „Morawy” wybiera się z odwiedzinami do Paderborn.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze