– Jeśli miasto stawia znak „zakaz zatrzymywania się”, to powinno zaoferować w zamian inne miejsca parkingowe – uważa jeden z mieszkańców Wybrzeża Ojca Świętego Jana Pawła II. Nowy parking powstanie, choć nie stoi za tym magistrat, a Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa.
Sprawa dotyczy osiedla Kmiecie i wspomnianej ulicy na wysokości bloków nr 82 i 86. Kilkanaście miesięcy temu został tam ustawiony znak „zakaz zatrzymywania się” (po prawej stronie, jadąc od ul. Węgierskiej). Mieszkańcy musieli znaleźć alternatywę dla tego miejsca. W większości przestawili swoje samochody na chodniki na uliczkach wewnątrz osiedla. Czasem to jednak nie wystarcza. Do naszej redakcji zwrócił się starszy mieszkaniec. – Jestem niepełnosprawny i autem nie jeżdżę. Korzystam jednak z taksówek albo pomocy innych osób. Bywają problemy, żeby podjechał samochód i na mnie poczekał[paywall]. Auto ma mój syn, który nie mieszka ze mną. Gdy niedawno przyjechał mnie odwiedzić, stanął na zakazie i dostał mandat. Problem w tym, że brakuje miejsc do parkowania. Jeśli miasto stawia zakaz, to powinno zaoferować w zamian inne miejsca parkingowe – mówi.
Zakaz został ustawiony ze względów bezpieczeństwa. Wybrzeże Jana Pawła II jest wąską ulicą, a w tym miejscu pobocze nie jest na tyle szerokie, aby samochody mieściły się na nim w pełni. Z tego powodu zajmowały część pasa ruchu i inne pojazdy miały problemy z wymijaniem się. Nikt nie ma wątpliwości – teraz jest bezpieczniej i wygodniej przejeżdżających tą ulicą.
Miejsc parkingowych wprawdzie ubyło, ale kilka miesięcy później w ramach budżetu obywatelskiego zorganizowano parking przy budynku nr 36, mieszczący ok. 25 aut.
Na tym jednak nie koniec. Do radnego Marcina Kowalskiego (Wspólnie dla Przemyśla) również zwracały się osoby starsze i zmagające się z niepełnosprawnością ruchową. Zasugerowały umożliwienie 10-minutowego postoju samochodów, aby móc wypakować zakupy lub skrócić sobie drogę do samochodu, który po nich przyjeżdża. Nie zgodziła się na to Komisja do spraw Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu Drogowego, argumentując, że sytuacja powróciłaby do stanu przed ustawieniem zakazu.
Z kolei radny Bartłomiej Barczak na prośbę mieszkańców zaproponował, żeby do parkowania wykorzystać pętlę autobusową, na której jest niewielki ruch autobusów. Na to również nie zgodziła się komisja, ponieważ na przystankach (a takim jest także pętla autobusowa) zatrzymywać się nie wolno.
W końcu znaleziono inne rozwiązanie. Członkowie rady nadzorczej Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Marcin Kowalski i Anna Sienkiewicz zgłosili poprawkę do planu finansowego, która obejmuje powstanie parkingu dla samochodów osobowych obok wspomnianej pętli autobusowej. Ma on pomieścić około 15 samochodów.
„Serdecznie dziękujemy całej Radzie Nadzorczej, która jednogłośnie zatwierdziła zgłoszoną przez nas poprawkę. Chcielibyśmy również podziękować prezesowi PSM Panu Zbigniewowi Kuroszowi oraz pracownikom spółdzielni za bezproblemowe podejście do sprawy” – napisał na swoim koncie społecznościowym M. Kowalski.
Na parking zabezpieczono 52,5 tys. zł, natomiast w przyszłym roku planowane jest stworzenie kolejnych 30 miejsc parkingowych wzdłuż ulicy Wybrzeże Jana Pawła II na wysokości budynków nr: 80, 82 i 86.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Tak to jest jeżeli ktoś podejmuje głupie decyzje. Zostaliście (a dokładnie jeden z radnych) miejsca parkingowe mieszkańcom żeby było "ładnie" nad Sanem ale juz nikt nie pomyślał gdzie Ci ludzie mają parkować. Najpierw się myśli a później robi a nie odwrotnie.
Najlepiej zakazy poustawiać, strefy bez samochodów a to na pewno przyciągnie turystów. Nic tu nie ma, nawet samochodu gdzie postawić.
I dobrze, że dali tam zakaz. To jest łuk drogi, ze skrzyżowaniami. Nie jest to miejsce do parkowania.
Owszem ustawiono znak zakaz zatrzymywania się , jest to dobre rozwiązanie bo można teraz przejechać tą drogą spokojnie , bez ścisku. Jednak problem z parkowaniem jest teraz ogromny . Pod blokiem nr 80 jest ogromny plac na, którym można by było stworzyć wiele miejsc parkingowych, a teraz jest tam "tyle miejsca" , że mój zderzak już nie raz został przerysowany czy lusterko bo sytuacja wygląda tak, że nie dość , że jest ścisk to trzeba wyjeżdżać tyłem(a byłam świadkiem nie jednej sytuacji, że jest to problem dla wielu osób, nie wspominając o tym , że po takim przerysowaniu wrzucają jedyneczkę i uciekamy, a kamer nie ma jak to stwierdziła policja i nic się nie da zrobić ). Na osiedlu mieszka wiele osób starszych , ich umiejętności w prowadzeniu auta są kwestią dyskusyjną ale jeśli by na wolnym placu powstał parking to można by było tam spokojnie nawrócić żeby wyjechać przodem z miejsca parkingowego. Moim zdaniem trzeba przystosować osiedle pod mieszkańców , bo starsza osoba nie zaparkuje nad Sanem tylko jak najbliżej wejścia, a potem zgryzy są bo śmieciarka nie może wjechać itd.Niech się zajmą tym odpowiednie służby bo osiedle cudowne jeśli chodzi o lokalizację , ale parking katastrofa
W pełnej wersji artykuł jest rozwiązanie bardzo fajne. Ale... kupcie sobie numer i poczytajcie sami.Pozdro ;)
Taaaaa.... No tak właśnie trzeba zrobić.... cebulka w lidlu w promocji jest.
Tak to jest jeżeli ktoś podejmuje głupie decyzje. Zostaliście (a dokładnie jeden z radnych) miejsca parkingowe mieszkańcom żeby było "ładnie" nad Sanem ale juz nikt nie pomyślał gdzie Ci ludzie mają parkować. Najpierw się myśli a później robi a nie odwrotnie.
Najlepiej zakazy poustawiać, strefy bez samochodów a to na pewno przyciągnie turystów. Nic tu nie ma, nawet samochodu gdzie postawić.
Przemyśl stoi zakazami i tylko zakazami.