Reklama

"Mieszkańcy możecie poczekać, jest ważniejsza inwestycja". Kontrowersje związane z zadaszeniem trybun

12/02/2021 17:03

Pruchnik pod koniec stycznia ustalił swój budżet. Na inwestycje przeznaczono w nim 3,7 mln zł. Największą z nich jest przebudowa SUW w Hawłowicach, ale to nie ona wzbudziła największe emocje, przy uchwalaniu budżetu. Niektórzy radni za kontrowersyjny uznali bowiem projekt zadaszenia trybun na stadionie w Pruchniku, wychodząc z założenia, że miasto i gmina ma kilka pilniejszych potrzeb.

 Uchwalony  29 stycznia budżet Pruchnika to 50 mln 318 tys. po stronie dochodów i 54 mln 42 tys. po stronie wydatków. Zaplanowany deficyt generują inwestycje, a w zasadzie jedna – budowa Stacji Uzdatniania Wody w Hawłowicach.

W momencie uchwalania budżetu przewidywano pokrycie deficytu z nadwyżki budżetowej z roku 2020 i zaciągniętej preferencyjnej pożyczki w NFOŚiGW, dodatkowo burmistrz Wacław Szkoła zapewniał, że ta sytuacja nie może być powodem do[paywall] zaniepokojenia, a struktura dochodów i wydatków zapewne jeszcze się w ciągu roku zmieni.

– Mamy wiedzę, że uzyskamy środki finansowe z regionalnego programu operacyjnego, w związku z tym ten deficyt będzie zupełnie inaczej wyglądał – zapowiedział, przemycając jeszcze wzmiankę, że dofinansowanie z zewnątrz może wynieść nawet 2 mln.

Co oprócz SUW w Hawłowicach planuje na 2021 samorząd Pruchnika?

Z funduszy sołeckich mają zostać sfinansowane ogrodzenie i alejka na cmentarzu w Hawłowicach, nawierzchnia parkingu przy Domu Strażaka w Jodłówce Parcelacji, kuchnia, ogrodzenie placu zabaw i budynku agronomówki w Rozborzu Długim, zakup krzeseł, kosiarki i piaskownicy w Rozborzu Okrągłym, umocnienie skarpy, zakup strojów, materiałów remontowych i regałów w Rzeplinie, wreszcie w Kramarzówce i w Jodłówce powstanie oświetlenie uliczne, a w Świebodnej projekt takiej instalacji.

Ponadto budżet zabezpiecza środki na budowę chodnika w ciągu drogi 881 w Rozborzu Długim, na przebudowę drogi w Jodłówce, wykonanie linii technologicznej do higienizacji osadów pościekowych w oczyszczalni ścieków w Pruchniku, a także dokończenie budowy groty solnej oraz wykonanie kolejnego etapu prac przy domu przedpogrzebowym w Jodłówce.

W  roku bieżącym tutejszy samorząd zleci jeszcze wykonanie dokumentacji na przebudowę ul. Jasnej w Pruchniku oraz budowę PSZOK w Pruchniku. Na 2021 zaplanowano też pierwszy etap zadaszenia trybuny na stadionie miejskim. I to właśnie ten projekt wywołał najwięcej skrajnych emocji.

 500 tys. zł można wydać inaczej?

Reklama

– To budżet dobry – zaczęła dyskusję nad nim radna Krystyna Potyrała. – Aczkolwiek nie bardzo dobry – zastrzegła od razu. – 300 tysięcy tylko w tym roku, bo cały koszt zadaszenia nad trybunami stadionu w Pruchniku kształtuje się w kwocie pól miliona złotych – ciągnęła.

– Znam potrzeby mieszkańców, na niektóre rzeczy czekają od lat i moim zdaniem nie jest to na tyle pilna inwestycja, byśmy musieli już ją rozpoczynać – konkretyzowała swoje obiekcje. Te dotyczyły jednak nie tylko zapisu w uchwale budżetowej. Radna, odnosząc się do wpisu prezesa MKS Start Pruchnik na profilu facebookowym klubu, wyraziła oburzenie na sposób przedstawienia stanowiska klubu oraz zadziwienie falą krytyki jej stanowiska, która pojawiła się w komentarzach internautów. K. Potyrała zapewniła, że do „panów piłkarzy” – jak określiła środowisko – nie ma nic, ale klub co roku pobiera 150 tys. dotacji. Przy tym wyliczeniu dodała uwagę, że wiele innych organizacji w gminie o podobnych kwotach i swobodzie w ich dysponowaniu może tylko pomarzyć.

– Nasi piłkarze mają wszystko, czego im potrzeba – argumentowała. Oberwało się też jej kolegom ze składu rady.

– Projekt uchwały budżetowej jest przedstawiany radnym po to, żeby się mu przyjrzeć, nie po to, żeby przekartkować, przyjść i posłuchać, co mają do powiedzenia pani skarbnik i pan burmistrz i bezkrytycznie powiedzieć „wszystko mi się podoba” – oceniła radna.

Swoje wystąpienie zakończyła mocnym akcentem. – Siódmy rok jestem sołtysem, przed wieloma mieszkańcami świecę oczami, bo „się nie da”, bo „nie ma pieniędzy”, zawsze jest coś bardziej pilnego, więc szanowni mieszkańcy Pruchnika Dolnego i całej gminy, jeśli przychodzicie do swoich sołtysów z prośbami, miejcie na uwadze fakt, że jest bardzo pilna inwestycja do zrobienia w Pruchniku, czyli zadaszenie nad trybunami, a wasze sprawy mogą poczekać – mówiła obrazowo.

Jej słowa nie trafiły jednak do radnych. Wsparł ją tylko Marek Madejowski, który nawet przedstawił poprawkę do budżetu dysponującą środki z zadaszenia trybuny na inne cele (jego wniosek został odrzucony), ale także jego wystąpienie, wyrażające rozczarowanie wyborami jego kolegów i koleżanek z rady, nie przyniosło żadnych efektów. Budżet przyjęty został bez sprzeciwu, przy jednym zaledwie głosie wstrzymującym się. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości