Problem przepełnionych kontenerów na śmieci, ulokowanych w podwórku, do którego przylegają 3 kamienice poniżej przemyskiego Karmelu, spędza sen z powiek mieszkańcom od dawna. – Śmieci jest tyle, że wypadają na zewnątrz, a kiedy jest ciepło, wszystko zaczyna śmierdzieć. Jako nieproszeni goście pojawiły się też szczury – alarmują redakcję. Czy administracja znajdzie wreszcie rozwiązanie problemu? – pytają.
Problem przepełnionych śmietników w podwórku ulic Osińskich, Władycze i Śnigurskiego nie jest nowy. – Mamy trzy pojemniki na odpady segregowane i trzy na zmieszane. Niby dużo, ale jednak wciąż za mało, by pomieścić wszystkie śmieci. Wypadają ze śmietników, potem zalegają obok i są roznoszone przez koty i ptaki. Niedawno pojawiły się nawet szczury. Ponieważ sytuacja się powtarza, problem zgłosili poprzez aplikację „Miasto Przemyśl”. Owszem, była reakcja. Śmieci wywieziono zaraz po tym, jak interweniowała straż miejska, a teren wysprzątano, ale to rozwiązuje problem jedynie na chwilę. Może ilość tych odpadów byłaby mniejsza, gdyby pojawił się szlaban blokujący wjazd na podwórze, wówczas nie byłoby ich jak podrzucać, a takie rzeczy też mają miejsce – naświetlił sytuację czytelnik, na dowód podsyłając zdjęcia wykonane 18 i 19 maja.
Mieszkańcy żalą się nie tylko na estetykę podwórka, ale też na zapachy, jakie unoszą się znad góry zalegających śmieci, które nasilają się szczególnie teraz, kiedy jest ciepło. – Czujemy się trochę tak, jakbyśmy mieszkali na jakimś wysypisku. Przyjemne to nie jest, bo każdy chce mieć wokół siebie ładne i zadbane otoczenie. Administrator rozkłada ręce, więc do kogo mamy się zwrócić – pytają.
Zamykana wiata rozwiąże problem?
W powyższej sprawie skontaktowaliśmy się z Przedsiębiorstwem Gospodarki Mieszkaniowej sp. z o.o w Przemyślu. Prezes zarządu spółki[paywall] Zbigniew Czekierda problem zna. – Teren, o którym mowa, jest otwarty i najprawdopodobniej przepełnione kontenery są wynikiem podrzucania śmieci przez nieuprawnione do tego osoby. Zamknięcie tego podwórka szlabanem nie wchodzi w grę, bo dostęp do niego jest z trzech stron, czyli od Władycze, od Śnigurskiego i od Osińskich. Zostały natomiast już podjęte stosowne działania dotyczące sposobu gromadzenia odpadów i mające na celu budowę nowej, zamykanej wiaty, która będzie służyła i gminie, i wspólnocie obejmującej Władycze i Śnigurskiego. Te dwa budynki będą miały odrębną wiatę, bo śmieci najprawdopodobniej podrzucane są przez osoby zajmujące kamienicę przy Osińskich. Podkreślam, najprawdopodobniej, bo oczywiście nikt nikogo złapał za rękę. To powinno poprawić sytuację, bo nie każdy będzie mógł wrzucać do pojemników swoje odpady komunalne – usłyszeliśmy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze