Reklama

Mieszkańcy walczą o przywrócenie możliwości parkowania przy Siemiradzkiego

Wraz z zakończeniem remontu ulicy Siemiradzkiego mieszkańcy musieli zmienić przyzwyczajenia dotyczące parkowania. Od pewnego czasu na prawym pasie tej ulicy parkować już nie można, mimo że stan taki funkcjonował od kilkudziesięciu lat. Zmiany niektórzy zdążyli odczuć na własnej skórze, odebrawszy pouczenia od strażników miejskich. Czym były podyktowane i czy jest szansa na zniesienie ograniczeń?


fot.archiwum ŻP
– Rozumiem, że mieszkańcy przyzwyczaili się przez lata, że na prawym pasie parkowane są samochody, jednak nie było to rozwiązanie prawidłowe – odniósł się do sprawy dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki, zaznaczając, że ZDM odpowiadał jedynie za wprowadzenie zaopiniowanych pozytywnie rozwiązań w życie.

Mieszkańcy wprowadzonym ograniczeniom w parkowaniu się sprzeciwiają, licząc na cofnięcie zaistniałych zmian. Zadziałali dwutorowo, kierując pismo do magistratu i prosząc o pomoc redakcję.

Reklama

– Przed remontem, na odcinku wspomnianej ulicy od skrzyżowania z Nestora niemal po Dworskiego na prawym pasie można było zaparkować auto. Wiadomo, jak jest z parkowaniem w mieście i na osiedlach. Często trudno znaleźć wolne miejsce. Poza tym przy tej ulicy zlokalizowany jest sklep i zakład usługowy, więc stawali tu nie tylko mieszkańcy wspólnoty, ale także klienci obu tych miejsc. Odkąd zmieniono obowiązujące znaki drogowe, parkować na prawym pasie już nie można, czego nie wszyscy od razu byli świadomi. Posypały się pouczenia – relacjonuje mieszkaniec Wspólnoty Mieszkaniowej nr 6.

Przed zmianami przy ulicy Siemiradzkiego, obok tablicy informującej o tym, gdzie zaczyna się teren wspólnoty nr 6, stał również znak zakazu zatrzymywania się i postoju, ale uzupełniony tabliczką „dotyczy pojazdów powyżej 3,5 tony”.
Kierowcy osobówek bez obaw parkowali więc swoje auta na prawym pasie, a kolejka samochodów sięgała czasem aż za skręt w Korzeniowskiego.

Po remoncie wspomniany znak z tego miejsca zniknął. Za to jeszcze przed wyjazdem z Korzeniowskiego pojawił się „zakaz zatrzymywania i postoju” – tyle że już bez tabliczki „dotyczy pojazdów powyżej 3,5 tony”. Obecnie na całej długości Siemiradzkiego parkować już nie można.

Kto nowego oznakowania nie przestrzega, musi się liczyć z mandatem.

Reklama

– Co takiego zdecydowało o tym, że obowiązujące od niemal 40 lat rozwiązanie stało się problemem? – pyta mieszkaniec.

Wykonawca zaproponował, prezydent zatwierdził[paywall]

W Zarządzie Dróg Miejskich w Przemyślu udało nam się ustalić, że zmiana jest wynikiem wprowadzenia w życie rozwiązań zaproponowanych przez wykonawcę w projekcie organizacji ruchu.

– Remont ulicy Siemiradzkiego przeprowadzaliśmy w ubiegłym roku. Wykonawca miał za zadanie sporządzenie dla tego odcinka projektu organizacji ruchu zgodnie z obowiązującymi przepisami. Taki projekt został przygotowany i zaopiniowany przez policję i zatwierdzony przez prezydenta miasta, my jedynie wprowadziliśmy zaproponowane rozwiązanie w życie. Nie byliśmy jednak ostatnim głosem decydującym w tej sprawie.

W związku z tym, że ulica Siemiradzkiego to fragment drogi krajowej numer 28, miejsc parkingowych czy postojowych na pasie ruchu być nie powinno. Rozumiem, że mieszkańcy przyzwyczaili się przez lata, że na prawym pasie parkowane są samochody, jednak nie było to rozwiązanie prawidłowe – odniósł się do wspomnianej kwestii dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.

Reklama

– Zgadzam się też, że znalezienie miejsca parkingowego w mieście może być problematyczne, ale też większość wspólnot mieszkaniowych szczelnie się zamyka, udostępniając miejsca do parkowania wyłącznie dla swoich mieszkańców i nawet, jeśli są akurat wolne, nie mogą zostać wykorzystane przez osoby z zewnątrz – dodał.


Droga krajowa musi być drożna

O wyjaśnienie powodów podjętej decyzji zwróciliśmy się więc do urzędu miasta, jako organu zarządzającego ruchem w mieście na wszystkich drogach publicznych, jak i wewnętrznych, należących do gminy miejskiej Przemyśl.

Kwestia organizacji  ruchu na ulicy Siemiradzkiego została bowiem przeanalizowana przez działającą przy prezydencie Komisję ds. Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu, w której skład wchodzą: przedstawiciel policji, straży miejskiej, magistratu i Zarządu Dróg Miejskich.

Reklama

Naczelnik Wydziału Komunikacji Transportu i Dróg Janusz Łukasiewicz do sprawy odnosi się następująco.

– Do Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu wpłynął wniosek Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu o usunięcie z organizacji ruchu przy ul. Siemiradzkiego znaku B-36 z tabliczką „Dotyczy pojazdów powyżej 3,5 tony”. 
Argumentacja policji w tej sprawie jest jasna. Wprowadzone w całym mieście zmiany w organizacji ruchu, wiążące się z remontem mostu i zamknięciem ulicy Sportowej, wpływają też na ruch na ulicy Siemiradzkiego. Jego natężenie na tej ulicy jest obecnie zdecydowanie większe. 

Trzeba też pamiętać, że ulica Siemiradzkiego to droga krajowa prowadząca do przejścia granicznego. Do tej pory była niejako zawężona do jednego pasa, bo prawy zawsze był zajęty przez samochody. Należało ją udrożnić. Po pozytywnej opinii Komisji ds. Bezpieczeństwa i Organizacji Ruchu zmiany wprowadzone zostały w życie. Oczywiście wspomniany organ raz jeszcze pochyli się nad tą sprawą na najbliższym posiedzeniu, o co wnioskują członkowie wspólnoty mieszkaniowej, jednak sądzę, że decyzja zostanie podtrzymana – wyjaśnia J. Łukasiewicz.

Reklama

Do czasu otwarcia Sportowej nikłe szanse na zmianę

Czy istnieje szansa, że po zakończonym remoncie mostu i otwarciu Sportowej będzie można powrócić do starej organizacji ruchu przy Siemiradzkiego i umożliwić kierowcom parkowanie tam pojazdów do 3,5 tony?

– Nie jest to wykluczone. Z rozmów z policją wynika, że wówczas będzie można ponownie przeanalizować natężenie ruchu na ulicy Dworskiego i Siemiradzkiego do skrzyżowania z Mickiewicza. Musimy jednak zdać sobie sprawę z tego, że tak naprawdę, jeśli dopuszczone zostanie tam ponownie parkowanie pojazdów, będzie dotyczyło nie więcej niż 5 miejsc. Wszystkie pozostałe auta, które tam stały, parkowane były niezgodnie z przepisami. Parkując przed przejściem drogowym, należy zachować 10 metrów odległości. Poza tym od linii ciągłej też zobowiązani jesteśmy zachować stosowną odległość. O tym kierowcy do tej pory zapominali – wyjaśnia J. Łukasiewicz.

Reklama

Mieszkańcom nie pozostaje zatem nic innego, jak trzymać rękę na pulsie i ponownie monitować w powyższej sprawie po otwarciu ul. Sportowej.


fot.Urszula Gielo
Przed wyjazdem z Korzeniowskiego pojawił się „zakaz zatrzymywania i postoju” – tyle że już bez tabliczki „dotyczy pojazdów powyżej 3,5 tony”. Kto nowego oznakowania nie przestrzega, musi się liczyć z mandatem.


fot.Google maps
Przed zmianami przy ulicy Siemiradzkiego, obok tablicy informującej o tym, gdzie zaczyna się teren wspólnoty nr 6, stał znak zakazu zatrzymywania się i postoju, uzupełniony tabliczką „dotyczy pojazdów powyżej 3,5 tony”. Kierowcy osobówek bez obaw parkowali więc swoje auta na prawym pasie, a kolejka samochodów sięgała czasem aż za skręt w Korzeniowskiego.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hekmix1_534 2023-03-23 09:28:37

    Bardzo dobrze, jezdnia jest po to aby po niej jeździć, nie parkować. Jakby narzekający przyłożyli się troszkę na lekcjach języka polskiego, to by wiedzieli. Nieraz przy wyprowadzaniu psa byłem świadkiem niebezpiecznych zdarzeń spowodowanych przez bezmyślne parkowanie aut w tym miejscu. Zresztą, ja nie mam auta więc reszta też nie musi mieć. Przemieszczam się na nogach własnych, niestrudzenie, od lat walcząc z globalnym gazami i ociepleniem klimatu spowodowanym przez dziury w ozonie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama