Reklama

Mieszkańcy Zalesia toną w bagnie

Kiedy pada deszcz lub przychodzą wiosenne roztopy, właściciele czterech posesji w Zalesiu w gminie Krasiczyn są odcięci od świata. Droga, prowadząca do ich domostw, zamienia się w bagno. Mimo próśb, a potem skarg, składanych na władze gminy, do tej pory nic w tej kwestii nie zostało zrobione.

Najpierw była „bitwa” na pisma. Będący pełnomocnikiem wspomnianych mieszkańców Zalesia, także mający ogromne problemy z dojazdem do swojego domu, Paweł Zastrowski prośby o jak najszybsze doprowadzenie tego fragmentu drogi do stanu używalności rozpoczął już na początku 2016 r.[paywall] Pod koniec kwietnia owego roku złożył skargę na wójta gminy Tadeusza Bobka do Rady Gminy Krasiczyn. Powołał się w niej na opieszałość i brak odpowiedzi na kierowane pisma. – 17 marca tegoż roku złożyłem pismo do wójta gminy o jak najszybsze doprowadzenie drogi gminnej, prowadzącej do naszych domostw, do stanu używalności. Stan nawierzchni jest katastrofalny i uniemożliwia dotarcie samochodami. Prowadzę hodowlę zająca szaraka i ze względu na brak możliwości regularnego dowożenia wody, paszy i materiałów niezbędnych do budowy klatek, narażony jestem na znaczne straty finansowe. W piśmie tym prosiłem również o przywrócenie na tym odcinku znaku B-18, który znikł w niewyjaśnionych okolicznościach, a który być może w przyszłości zapobiegnie dewastacji wspomnianej drogi. Liczyłem na szybką odpowiedź, ale nie otrzymałem żadnej. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że troska wójta gminy o dobro mieszkańców i własność gminy jaką jest droga, jest żadna – wyjaśnił P. Zastrowski.

10 maja 2016 r.  wójt gminy odpowiedział, że droga została już naprawiona, ale prace zostały wykonane jedynie częściowo z uwagi na złe warunki atmosferyczne, które uniemożliwiły ich kontynuację. Wójt T. Bobek obiecał, że droga zostanie utwardzona i zawalcowana, jak tylko pozwoli na to aura.

Reklama

Wymiana pism

Wymiana pism między P. Zastrowski, wójtem gminy Krasiczyn Tadeuszem Bobkiem i przewodniczącą Rady Gminy Krasiczyn Ireną Dybowską-Ryś trwała w najlepsze przez cały 2017 r. Niewiele z tego wynikło. Ostatnie pismo P. Zastrowski złożył w krasiczyńskim urzędzie 13 grudnia ub.r. Napisał m.in. „(...) W chwili obecnej stan drogi jest dramatyczny, gdyż po obfitych opadach deszczu i śniegu poprzez zalegające błoto zarówno ja, jak i moi sąsiedzi nie jesteśmy w stanie dojechać do swoich posesji. W ciągu ostatnich dwóch lat wykonany został remont dolnej części drogi i różnica między tymi dwoma odcinkami jest tak duża, że przy słabej widoczności i złych warunkach atmosferycznych stwarza ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa ich użytkowników. Po raz kolejny wnioskuję o podjęcie natychmiastowych działań i doprowadzenie drogi do stanu przejezdności (...)”.

23 lutego br. przewodniczącą Rady Gminy Krasiczyn Irena Dybowska-Ryś poinformowała P. Zastrowskiego, że sprawa została przekazana do Komisji Rozwoju Gminy, która na najbliższym posiedzeniu oceni stan dróg w gminie i dokona przeglądu spornego odcinka.

Reklama

Wyglądało na to, że może wreszcie uda się sprawę załatwić. I pewnie tak będzie! – Komisja wizytowała drogi, w tym owy odcinek. Jeśli tylko warunki pogodowe pozwolą, będzie on zrobiony jeszcze w maju. Planujemy wysypać i zawalcować tam gruz ceglany i betonowy. To powinno zdecydowanie pomóc – zapewnił wójt gminy Krasiczyn Tadeusz Bobek.

Trzymamy za słowo...
MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama