Reklama

Minęło ledwie kilka miesięcy, a już zdążyli zniszczyć

Sfinalizowany pod koniec maja tego roku park z miasteczkiem ruchu drogowego przy ul. Dolińskiego w Przemyślu to inwestycja, na którą wydano przeszło 287 tys. zł, nie licząc oczywiście prac rozbiórkowych budynku przedszkola. Ledwie mieszkańcy zdążyli się nacieszyć nowym obiektem, już stał się on obiektem wandali. Po interwencjach miasto obiecało pochylić się nad jego stanem.

Pierwszy raz sygnały o zniszczeniach w Parku Rekreacyjno-Wypoczynkowym przy Dolińskiego – bo tak nazywa się obiekt – odebraliśmy pod koniec października. Spostrzeżenia na temat jego stanu zamieściliśmy w jednej z rubryk naszej gazety.

Mieszkanka tamtych rejonów informowała, że żal jej wkładu pracy tych, którzy sprawili, że miejsce powstało. Zauważyła bowiem, że nie tylko stało się obiektem wandali, którzy wyrwali jeden ze znaków drogowych i porzucili go w krzakach, ale też nie jest systematycznie doglądane, o czym świadczyły pozostawione śmieci i wysoka trawa oraz chwasty.

– Oby tylko na tym jednym zniszczeniu się skończyło, bo jak tak dalej pójdzie, zniweczą wszystko – skomentowała.

Reklama

Niedawno kobieta zadzwoniła po raz kolejny, podkreślając, że mimo przedstawienia sprawy w naszej gazecie, odpowiedzialne służby wciąż nie kwapią się do[paywall]  zadbania o to miejsce. Sprawę nagłośnił też radny miejski Maciej Kamiński, do którego mieszkańcy także zgłosili się z prośbą o interwencję.

– Złożyłem w tej sprawie interpelację. Między innymi z mojej inicjatywy, jak i innych radnych wspomniana inwestycja została zgłoszona do budżetu na 2021 rok, by wykorzystać w sensowny sposób teren po przedszkolu, więc czuję się za nią w jakiś sposób odpowiedzialny. Temat zniszczeń i zaniedbań nakreślili mi mieszkańcy. Okazuje się, że nowy obiekt został pozostawionybez opieki. A nie minęło nawet pół roku od momentu, w którym powstał. Wielka szkoda, tym bardziej, że do zrobienia została druga część inwestycji, wniosek w tej sprawie zgłosiłem do budżetu. W ramach dalszych prac można zagospodarować resztę terenu zgodnie z jego przeznaczeniem: stworzyć plac zabaw, siłownię pod chmurką, nasadzić zieleń i zainstalować monitoring, którego brakuje i który zapobiegłby aktom wandalizmu. Jeśli nie będzie straszaka w postaci kamer, za chwilę tego obiektu po prostu może nie być, a poszły na niego niemałe pieniądze – mówi.

Reklama

Jest reakcja

Jak udało nam się ustalić w urzędzie miasta, w sprawie stanu inwestycji przy Dolińskiego podjęte zostały już pierwsze działania.

– Zleciliśmy naszej spółce ponowne wykoszenie terenu i posprzątanie go – usłyszeliśmy od Witolda Wołczyka z Biura Prezydenta Miasta.

Faktycznie, w czwartek (17 bm.) rano na terenie obiektu pracowała ekipa zajmująca się koszeniem zieleni. Jeśli chodzi o wyrwany znak drogowy, 15 listopada przy Dolińskiego odbył się przegląd gwarancyjny.

– Stwierdzone uszkodzenia zostaną naprawione przez wykonawcę w ciągu 14 dni od wspomnianego przeglądu, dotyczy to szczególnie lepszego umocowania znaków drogowych – dodał W. Wołczyk.

Reklama

Wygląda więc na to, że przynajmniej na razie problem został rozwiązany, co nie zmienia jednak faktu, że monitoring w tym miejscu byłby bardzo wskazany.

Samo powstanie nowej przestrzeni do wypoczynku i rekreacji to jedno, późniejsze utrzymanie terenu i doglądanie go to wiążące się z tym koszty. Trzeba się z nimi liczyć. A zniszczenia i akty wandalizmu tylko je potęgują.


fot.FB M. Kamiński
Na zniszczenia i zaniedbania w miasteczku ruchu drogowego zwrócili uwagę mieszkańcy. Jak zapewnił magistrat, stwierdzone uszkodzenia zostaną naprawione przez wykonawcę w ciągu 14 dni od dokonanego przeglądu pogwarancyjnego.


ug
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sawcio89_884 2022-11-27 09:46:39

    Jeśli te znaki są wkopane tylko 30 cm w rozmiękłą od wody (na całym placu nie ma odwodnienia) ziemię, to nic dziwnego, że się przewracają. Dziwne, że reszta jeszcze stoi. Szkoda, że wykonawca zaoszczędził na słupkach....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    piotrek.rudi_772 2022-11-27 11:00:04

    Nie jestem zdziwiony. Na Kmieciach też tak było. W latach 90 postawiono nowe znaki. Kto niszczył? Same dzieci wieszały się na słupkach i je łamały. Potem już poleciało z górki. Zniknęła budka do sterowania oświetleniem, zniknęły sygnalizatory na skrzyżowaniu, znaki i na końcu latarnie. Dzisiaj miasteczko rowerowe to tylko wyasfaltowane drogi, a ostatnio władze spółdzielni postanowiły rozebrać chodniki (płyty kwadratowe).  Co ciekawe pojawiły się ławeczki. Ciekawe czy asfalt też PSM zwinie ;)?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    piotrek.rudi_772 2022-11-27 11:22:28

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama