Uczennica klasy drugiej I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Przemyślu Zuzanna Szott jest jedną z dwóch osób z Podkarpacia, które są członkami Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej przy Ministrze Edukacji Narodowej.
Oczywiście z osiągnięcia Zuzanny dumni są wszyscy w popularnym „Słowaku”, ale wyjątkowy powód ma nauczycielka matematyki Anna Golatowska, bo jest opiekunem Samorządu Uczniowskiego w I LO, a w którym Z. Szott gra pierwsze skrzypce. – Mam ich na oku – śmieje się A. Golatowska. – Interesuję się wszystkimi ich działaniami, które podejmują, także poza szkołą. W zeszłym roku Zuza starała się dostać do Sejmu Dzieci i Młodzieży i to się jej udało. Wszystko omawiałyśmy wspólnie. Następnym jej pomysłem, któremu bardzo kibicowałam, była próba dostania się do Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej. Także skutecznie. Zuza wiele rzeczy robi na zasadzie wolontariatu, nie czerpiąc z tego żadnych korzyści, a stara się pomagać jak najszerszemu gronu osób – chwali ją A. Golatowska[paywall].
– Na pierwszy ogień miałam opisać ogół swojej działalności społecznej czy naukowej. Musiałam sporządzić list motywacyjny i zdradzić swoje dalsze pomysły. Wysłałam to wszystko i udało mi się znaleźć się w grupie 36 osób z całej Polski, które tworzą wspomnianą radę – powiedziała Z. Szott.
Z każdego województwa jest po dwóch przedstawicieli. Z Podkarpacia Zuzanna i Mikołaj Samborski z Jasła. Zapytaliśmy Zuzannę dlaczego chce się chcieć. – Mam co robić, ale ta rada może w wielu sprawach zabierać głos. Można mówić o problemach, rozwiązywać je lub przynajmniej szukać rozwiązań. Zawsze zależało mi i zależy na społeczeństwie obywatelskim. Chcę robić z rówieśnikami fajne, wartościowe rzeczy. Jestem jedną z kandydatek do Rady Dzieci i Młodzieży Miasta Przemyśla, która ma zostać reaktywowana. Właśnie tą drogą chcę dotrzeć do jak największej liczby młodych ludzi z naszego miasta. Przygotowujemy teraz z kolegą z Jasła wielki spis rad dzieci i młodzieży całego Podkarpacia. Potem, wspólnie będziemy prowadzić szkolenia na ten temat. Z jakim spotykam się obecnie odzewem? Młodzi bardzo ostrożnie podchodzą do tych zagadnień. Być może dlatego, że nie jest to pod nich nagłośnione. Jak przeglądałam nagłówki gazet, wydawało mi się, że ta rada jest nazbyt upolityczniona. A jest apolityczna. Przecież nie trzeba zaczynać od wielkich rzeczy, wyjeżdżać do Warszawy. Wystarczy chcieć na przykład pójść na kilka godzin do domu dziecka, tu, w Przemyślu. Często spotykałam się z mówieniem, że to jest trudne, że tego nie da się zrobić. A w ogóle to po co mi to wszystko, bo przecież nikt mi za to nie płaci. Cóż mam odpowiedzieć na pytanie, po co to robię? Po to, aby było dobrze! – stwierdziła Z. Szott.
– Wydaje mi się, że pomysł Zuzy może się udać i zawsze będę ją wspierać w tym, co robi. Myślę, że małymi kroczkami uda się dotrzeć do celu, do szerszego grona młodych ludzi, którzy będą chcieli działać i zmieniać świat na lepsze – podsumowała A. Golatowska.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Znowu nieuctwo redaktora. >>jest jedną z dwóch osób z Podkarpacia, która jest członkinią Rady<<Pisze się poprawnie po polsku:...które są członkiniami...
oj dziecko po coci to. Pisiory mają wszystko w d...
Brawo! W naszym mieście potrzeba więcej młodych, zaangażowanych ludzi. Tak trzymać!
Hej Kasander, geniuszu nie zauważyłem by w tekście mowa była o DWÓCH DZIEWCZYNACH! Jeśli drugą osobą jest chłopiec to ........ ?
Najważniejsze było: "które są" a nie "która jest"!Wreszcie poprawiono.
Znowu nieuctwo redaktora. >>jest jedną z dwóch osób z Podkarpacia, która jest członkinią Rady<<Pisze się poprawnie po polsku:...które są członkiniami...
oj dziecko po coci to. Pisiory mają wszystko w d...
Brawo! W naszym mieście potrzeba więcej młodych, zaangażowanych ludzi. Tak trzymać!