Budowa krytego basenu przy ulicy Sanockiej, w ramach zadania pod nazwą „Obiekty basenowe w Przemyślu”, wywołała dyskusję na temat jedynego w mieście sztucznego lodowiska, cieszącego się powodzeniem wśród starszych i młodszych mieszkańców.
Baseny przy Sanockiej mają powstać w ramach Przemyskiego Parku Sportowo-Rekreacyjnego. Kryty ma być zlokalizowany w miejscu obecnego sztucznego lodowiska, odkryte – tuż obok istniejącego wodnego placu zabaw. Budowa zostanie podzielona na dwa etapy: najpierw powstałby basen kryty, potem drugi. Kilka dni temu rozstrzygnięty został przetarg na wykonanie projektu obu inwestycji. Wygrało Biuro Projektowe „Art.-Faktory” s.c. z Dębicy, które zaproponowało kwotę 318 tys. zł. Projekt ma być gotowy do końca marca przyszłego roku[paywall].
Nie wiadomo jeszcze, kiedy rozpocznie się budowa. Wszystko zależeć będzie od finansów. Kiedy to jednak nastąpi, istniejące lodowisko zostanie zlikwidowane. To wywołało mieszane emocje wśród mieszkańców miasta, którzy z jednej strony są mile zaskoczeni perspektywą nowych obiektów, z drugiej zastanawiają się, gdzie w Przemyślu będzie można pojeździć na łyżwach? Obłożenie lodowiska zarządzanego przez POSiR w miesiącach zimowych było ogromne.
– Dyskutowaliśmy na ten temat i w planach nie mamy budowy lodowiska w innym miejscu, w takiej formie jak to przy ulicy Sanockiej. Jedynym miejscem w mieście, gdzie możemy stworzyć kompleks basenów, jest właśnie rozległy teren przy Sanockiej. Kiedy rozpocznie się rzeczywista realizacja projektu, miejsce na lodowisko musi się znaleźć. W Przemyślu, przy ulicy Dworskiego w zimie funkcjonuje biały orlik i najprawdopodobniej w tym kierunku pójdziemy. Najpewniej zorganizujemy kilka mniejszych, mobilnych lodowisk. Powstaną w różnych częściach miasta. Z całą pewnością nie będzie tak, że pozostawimy szczególnie dzieci i młodzież bez jakiejkolwiek ślizgawki – zapewnił zastępca prezydenta Przemyśla Grzegorz Hayder.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.No tak wszystko polikwidujcie w tym miescie
Jedynego w mieście sztucznego lodowiska?Sześć lat minęło i coś takiego czytam w jedynym tygodniku jaki się w mieście ostał. Młodzi wyjechali, a starsi zdążyli zapomnieć o "Białym Orliku" przy Dworskiego. Znak naszych czasów!
może inaczej... to jak wygląda naturalne lodowisko ?
Oczywiście lodowisko na Dworskiego jest wystarczające na zainteresowanie jakie towarzyszy teraz w Przemyślu łyżwom i można dobrze pojeździć !. I to za darmo....
Trzeba powoli się przygotowywać wybory już niebawem. Teraz projekcick potem coś zaczną a po wyborach będzie d... , jak z wszystkim. Może pawilon najpierw niech skończą. Jedno jest pewne lodowisko do zamknięcia. Mało miejsca jest w pobliżu .
Do reszty ich pojebało. Sztuczne lodowisko to niech sobie zrobią pod domem. Na nim sie nie da jezdzic, już kiedyś miało powstać tylko nikt nie był za! I teraz też to się nie zmieni.
To lodowisko może być dla dzieci ze względu wielkości tafli.
Jak wyglądało naturalne lodowisko? W PRL-u - przychodził mróz, woźny wyciągał "szlauf" i wieczorem polewano wodą przyszkolne boisko. Przed wojną w różnych częściach miasta kawałek ziemi z większą lub mniejsza zamarzniętą kałużą. Przynoszono z domu szczotki, pozamiatano śnieg i było lodowisko. No i jeszcze atrakcja dla najodważniejszych - skuty lodem San.
Tak , to prawda , sam nosiłem wodę z drugiego piętra w dużym garnku ukradzionym babce by wieczorem polać na podwórku , a rano mieliśmy świetne lodowisko . Prawdą jest również że na środku poczciwego Sanu było 3 lodowiska , vis a vis Czuwaju , obok mostu drewnianego (obecnie most Siwca) oraz koło rzeźni , obecnie Galeria Sanowa, być może było więcej np. koło kina Bałtyk. Zimy wtedy były mroźne i śnieżne , ale było fajnie , zdrowo i wesoło mimo iż nie mieliśmy wtedy rzeczy jakie mają dzieci obecnie , łyżwy na zakręcanie kluczykiem ( żabki , kieliszki) , lub po prostu grało się na butach , kije hokejowe własnej produkcji. Dodatkową frajdą było pływanie na oderwanych ogromnych krach. Jednak powtarzam , nie było telewizorów a nikt się nudził , było wiele pomysłów na zabawę tak w zimie jak w lecie . A teraz dzieci , młodzież mają niemal wszystko , a są zniechęceni życiem , znudzeni , zgnuśniali bez pomysłów i animuszu . Chce się wykrzyknąć "O tempora o more , o czasy o obyczaje."
Uwaga , uwaga . Basen będzie miał w najgłębszym miejscu 1, 70
To bajka. Starsi rzadziej korzystają, młodzi wyjeżdżają, więc dla dzieci głębokość w sam raz. Co ciekawe nowy basen chcą budować na terenie częściowo zalewowym. Jak przyjdzie taka woda jakiej się nikt nie spodziewał, to się dowiemy, że to nie wina decydentów, tylko wody.
sztuczne lodowisko hahahahah ale beka jak jest minus 20 mrozu
MIA BYĆ K.... AQUAPARK A NIE BASEN PANIE CHOMA, 2 kadencje wcześniej wisiał piękny plakat koło Orlenu na Budach..... żal i rozpacz i ..... to coś betonowe co straszy na stoku i rdzewiejący stok......
koorwa , kolejna sadzawka z grzybami....ja pierdoole.....
No tak wszystko polikwidujcie w tym miescie
Lepiej stok zlikwidujcie!!
Jedynego w mieście sztucznego lodowiska?Sześć lat minęło i coś takiego czytam w jedynym tygodniku jaki się w mieście ostał. Młodzi wyjechali, a starsi zdążyli zapomnieć o "Białym Orliku" przy Dworskiego. Znak naszych czasów!