Dzięki porozumieniu, jakie Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa zawarła z dwoma firmami świadczącymi usługi w zakresie internetu w technologii FTTH (światłowody) – Zicom i Voice Net – na sześciu przemyskich osiedlach montowany jest monitoring.
Do tej pory kamery na osiedlach PSM można było policzyć na palcach jednej ręki. Były przy ulicy Bielskiego w wieżowcu (i jego windach), Grunwaldzkiej 56 na osiedlu Warneńczyka i w wieżowcu przy ulicy Sikorskiego. Koszt montażu monitoringu jest bardzo duży, a przecież trzeba jeszcze kupić rejestratory, komputery, czyli elementy, na których zarejestrowane filmy można byłoby oglądać. – Chcemy, aby na naszych osiedlach było bezpiecznie, ale na zakup całego systemu monitoringu nie było nas do tej pory stać. Nie chcieliśmy w żadnym wypadku obciążać mieszkańców kosztami. Sytuacja była więc patowa. Co roku musieliśmy wykładać po kilkanaście tysięcy złotych na naprawy po chuligańskich dewastacjach – tłumaczy prezes PSM Zbigniew Kurosz.
Od kilku miesięcy na niemal wszystkich przemyskich osiedlach, w tym na wszystkich zarządzanych przez PSM, dwie firmy – Zicom i Voice Net – kładą kable światłowodowe, dzięki którym chętni będą mogli korzystać z ponoć ultraszybkiego internetu w technologii FTTH (Fiber To The Home). W zamian za udostępnienie przez spółdzielnię terenów firmy zobowiązały się do montażu na własny koszt kilkunastu kamer na blokach w najniebezpieczniejszych miejscach sześciu przemyskich osiedli: Rycerskie, Borelowskiego, Kmiecie, Kazanów, Warneńczyka i Wieniawskiego.
Wiele osób montaż kamer na blokach PSM-u kojarzy z projektem, który pojawił się jakiś czas temu w przemyskim magistracie. Jednak jedno z drugim nie ma nic wspólnego. – Wystąpiliśmy do rad osiedli o wskazanie miejsc, w których montaż monitoringu jest niezbędny. To się już stało. Dokonaliśmy także weryfikacji tych danych na miejscu. Obecnie jesteśmy na etapie przygotowywania koncepcji – powiedział rzecznik prasowy UM w Przemyslu Witold Wołczyk.
– Robimy to dla siebie i bezpieczeństwa naszych mieszkańców. Dla naszej wiedzy. Nie zamierzamy się z nikim tym dzielić ani nikogo wyręczać. Jeśli miasto myśli, że tym sposobem ubędzie im jeden problem, to jest w błędzie – zapewnił prezes PSM Z. Kurosz.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bardzo dobrze. Może zakapturzone parchy będą miały trudniej przy niszczeniu elewacji bloków i robieniu wszechobecnego syfu.
Bardzo dobrze. Może zakapturzone parchy będą miały trudniej przy niszczeniu elewacji bloków i robieniu wszechobecnego syfu.
?!?!?!?