Od ładnych kilku lat systematycznie namawiam dziennikarzy odpowiedzialnych w Życiu Podkarpackim za „pilnowanie” powiatu przemyskiego do pisania o stanie technicznym mostu na Wiarze w Huwnikach. Nie inaczej było i tym razem. Polecam tekst Pawła Bugiry: Dojazd do Kalwarii wymaga pilnego remontu.
Czynię tak z pobudek osobistych. Lubię wędrówki piesze po kalwaryjskich wzgórzach. Jednak o wiele bardziej od moich upodobań turystyczno-estetycznych ważniejsze jest bezpieczeństwo okolicznych mieszkańców i rzeszy pielgrzymów odwiedzających Kalwarię Pacławską. Od lat słyszymy to samo uzasadnienie: brak pieniędzy. Podobno w przyszłym roku tak zwane „środki” mają się znaleźć. Ile razy słyszeliśmy podobne zapewnienie z ust różnych ważnych osób? Wszyscy korzystający na co dzień i od święta z mostu w Huwnikach wiedzą, o czym piszę. Połamane, rozchybotane deski, wystające z nich gwoździe, niepewna cała konstrukcja. Tekst Pawła Bugiry z dzisiejszego wydania ŻP jest tak naprawdę tekstem instruktażowym: jak po moście w Huwnikach jeździć, aby przypadkiem nie spowodować katastrofy. Podziwiam decydentów za spokój. Jak to możliwe, że przez tyle lat, pomimo przeróżnych dotacji, ani władze powiatowe, ani samorządowe na poziomie województwa, nie rozwiązały kwestii mostu. Nie będę krakał, ale oby most w Huwnikach szczęśliwie doczekał przyszłego roku!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze