Opady śniegu, marznący deszcz i gołoledź to czynniki wymuszające posypanie dróg mieszanką soli i piasku dla zapewnienia bezpieczeństwa ruchu. Większość kierowców nie zdaje sobie sprawy z tego, jak szybko i negatywnie taka mieszanka wpływa na karoserię samochodu.

fot.Aleksandra Nowotyńska
Właściciel myjni Atlantyda Krzysztof Lewandowski
Udając się na myjnię, warto wcześniej się dowiedzieć, czym będzie myte nasze auto, najlepiej, gdy czyszczenie odbywa się za pomocą gąbek lub specjalnych ściereczek, nie zaś szczotek, które mogą porysować lakier. Aby zapewnić ładny wygląd lakieru i przede wszystkim zwiększyć odporność na zabrudzenia i korozję zaleca się okazjonalne woskowanie karoserii woskiem lub środkiem z domieszką substancji polerskich. – Lejemy wosk na zimno i na gorąco, zabezpiecza to lakier przed warunkami atmosferycznymi. Polerujemy też porysowane powierzchnie, likwidując zadrapania i odpryski – wyjaśnia K. Lewandowski.

Niestety zimą najlepiej zrezygnować z obydwu tych świetnie sprawdzających się o innej porze roku rozwiązań i udać się do myjni ręcznej, najlepiej dysponującej ocieplanym pomieszczeniem. Dlaczego? Największym problemem w czasie zimy są ujemne temperatury, które wykluczają mycie auta na zewnątrz. Efekty takiego działania mogą być opłakane w skutkach. Jeśli woda dostanie się do mechanizmu zamka, zamarzając, zablokuje go, tężejąca na uszczelkach drzwi wilgoć sprawi, że nie uda nam się ich otworzyć. – Zamek można próbować ogrzać i w końcu do pojazdu się dostaniemy, ale sklejone uszczelki możemy zniszczyć. Można oczywiście próbować zakleić i uszczelnić czymś zamki, jednak sukces takiego działania jest wątpliwy – tłumaczy właściciel myjni Atlantyda Krzysztof Lewandowski. Zimą, nawet jeśli w ciągu dnia temperatura jest dodatnia, w nocy może szybko spaść, dlatego najkorzystniej przeczekać najgorsze mrozy i umyć auto, gdy temperatura w nocy wzrośnie powyżej zera.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze