NSZZ Pracowników Komunikacji Miejskiej przy MZK w Przemyślu sp. z o.o. skierował pismo do prezydenta Roberta Chomy w sprawie sytuacji, w jakiej znajduje się miejska spółka. – Nie jest dobrze. Wyniki finansowe z roku na rok są coraz gorsze. Przydałaby się konkretna pomoc ze strony miasta – twierdzi przewodniczący związku Kazimierz Dudziak.
NSZZ Pracowników Komunikacji Miejskiej przy MZK w Przemyślu sp. z o.o. to organizacja zrzeszająca część pracowników spółki, reprezentująca ich prawa oraz interesy zawodowe i socjalne. Szefostwo związku zaniepokojone jest o przyszłość zakładu, czyli przede wszystkim o miejsca pracy. „(...) Nasz niepokój wiąże się z brakiem pełnej rekompensaty dla spółki ze strony miasta, a co za tym idzie wzrostem zadłużenia spółki wobec wierzycieli, które z roku na rok wzrasta i obecnie przekracza połowę całego kapitału spółki[paywall]. Wyrażamy nadzieję, iż pan prezydent w budżecie na 2018 rok uwzględni zaproponowaną przez nasz zarząd rekompensatę powiększoną o wszystkie koszty związane z dzierżawą nowych autobusów oraz wpłatą niewyrównanych rekompensat z lat ubiegłych, a także z realnym wzrostem płac pracowników, co pozwoliłoby na godne egzystowanie naszych rodzin i prawidłowe funkcjonowanie spółki (...)” – czytamy w piśmie.
– Co roku zarząd naszej spółki wylicza kwotę, która będzie potrzebna na normalne funkcjonowanie. Co roku otrzymujemy mniej. Pewnie w urzędzie wychodzą z założenia, że skoro do tej pory dawali sobie radę, to dalej dawać będą. Owszem, można brać pożyczki, ale w którymś momencie dojdzie do sytuacji, że nie będzie z czego ich spłacać – tłumaczy przewodniczący K. Dudziak. – Dodatkowo większość budynków spółki wymaga kapitalnego remontu lub modernizacji, aby zapewnić pracownikom godne warunki pracy, zgodne z wymogami BHP. Przychody spółki z dodatkowych działalności nie są w stanie w pełni zaspokoić wszystkich potrzeb. Do tego dochodzi wyeksploatowany tabor. Oczywiście to nie ta skala, ale jeżdżące po Krakowie autobusy komunikacji miejskiej mają nie więcej niż pięć lat. U nas są około dwudziestoletnie. Co prawda przechodzą badania techniczne co pół roku, ale w którymś momencie przejść ich nie muszą. Co wtedy? Kto weźmie odpowiedzialność za pasażerów? Kapitalny remont taboru przeprowadzony był jakieś pięć, sześć lat temu. Bardzo liczymy na pomoc i przychylność władz naszego miasta – podsumował K. Dudziak.
– Trudno nam się ustosunkowywać do tego pisma na łamach prasy, kiedy odpowiedzi nie otrzymali jeszcze główni zainteresowani. Władze miasta doskonale znają sytuację finansową spółki MZK. Rzeczywiście, są pewne problemy, ale wspólnie, powoli z nich wychodzimy. Rzeczywiście, spółka posiada zadłużenie z tytułu kredytów i pożyczek w bankach. To kwota około 220 tysięcy złotych. Jeżeli chodzi o zobowiązania przeterminowane to obecnie wynoszą około 590 tysięcy złotych i zdecydowanie spadają rok do roku. Na przykład 31 grudnia 2015 roku wynosiły półtora miliona złotych, a 31 grudnia 2016 roku 1,1 milionów złotych, zaś obecnie 590 tysięcy złotych – poinformował naczelnik Kancelarii Prezydenta Miasta Przemyśla Artur Komorowski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.komunikacja miejska dla prezydenta i radnych jest kula u nogi i daje sie to odczuc olewajacym stosunkiem do tej spółki
Aby wszystkim żyło się lepiej , aby wszystkim żyło się lepiej
W kryzysie?ale właściciel zorganizował "darmowe przejazdy" na rok przed wyborami,ponad to ogłosił podwyżki w magistracie!a to chyba ważne
Dziwotwór pod nazwą MZK i te ich "darmowe przejazdy". Kpina jakaś z ew. pasażerów, jak codziennie. To powinna być komunikacja, a nie kpina. A za darmochę dziękujemy, tanie mięso psy jedzą i zjedli te kilka przejazdów na cały dzień. A mogli zarobić i nikt by pretensji nie miał. A tak, cała para poszła w gwizdek nadprezesa.
MZK to relikt poprzedniej epoki czyli PRL! Ten budynek na zdjęciu to tylko część tej epoki,reszta to historia polskiej motoryzacji.Wystarczy poczytać internet i odwiedzić kilka temu podobnych miejsc w Polsce i macie pojęcie jak jest!! Klient zjeżdża z trasy chce coś naprawić,zmienić olej czyżby usprawnić klimatyzację... nie da rady,bo nie nabijają klimy i ogólnie żadnych usług...nikt nie chce zarobić kasy i pomóc drugiemu......
komunikacja miejska dla prezydenta i radnych jest kula u nogi i daje sie to odczuc olewajacym stosunkiem do tej spółki
Aby wszystkim żyło się lepiej , aby wszystkim żyło się lepiej
W kryzysie?ale właściciel zorganizował "darmowe przejazdy" na rok przed wyborami,ponad to ogłosił podwyżki w magistracie!a to chyba ważne