O zawirowaniach wokół Trybunału Konstytucyjnego nie chce mi się pisać. A, może jednak kilka zdań. Spór o konstytucyjność decyzji prezydenta Andrzeja Dudy i zwycięskich parlamentarzystów w kontekście wyboru sędziów do Trybunału pokazał jedno.
Pęknięcie między wyborcami PiS, Kukiz 15 a zwolennikami pozostałych ugrupowań w kilka tygodni rozrosło się do niewyobrażalnych rozmiarów. To już jakiś monstrualny rów tektoniczny na Oceanie Emocji. Nie przesądzając, po której stronie rowu więcej racji, jedno jest pewne: kłócimy się jak nigdy dotąd. Taka oto zwyczajna rozmówka w kolejce po kiełbasę zwyczajną tudzież wątróbkę drobiową. – Pan prezydent Duda obiecał pojednanie narodu. I co? – pyta starszy pan pierwszy. – Panie żyję na tym świecie już osiemdziesiąt pięć wiosen i jeszcze takiej nienawiści miedzy Polakami nie widziałem. Nawet za okupacji nienawidziło się tylko folksdojczów i szmalcowników, ale nigdy rodaka o innych niż moje poglądy polityczne –komentuje starszy pan drugi.
Jeszcze jeden obrazek. Tym razem z kolejki w aptece. Starsza pani, nie proszona przez panią magister, na głos wolno liczy wydatki. – Na leki poszpitalne wydałam trzysta złotych. Teraz muszę się zmieścić w dwustu złotych, bo do końca miesiąca zabraknie mi na życie – konkluduje staruszka. Od 25 lat zmieniają się rządy. Obrazek z apteki jest niezmienny. Czy głos starszej, schorowanej, samotnej kobiety w politycznym wrzasku jeszcze ktoś słyszy?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Chciałbym wykrzesać z siebie trochę optymizmu, ale przychodzi mi to z trudem. Władzy zdobytej z takim trudem, łatwo się nie oddaje. To nie leży w naszej naturze. Strona prezydencko-rządowa obiecała wielką zmianę i zrobi wszystko, żeby słowa dotrzymać. Nawet za cenę złamania konstytucji, bo cel uświęca środki - zdaje się mówić prezes Kaczyński. To bardzo smutne i przygnębiające.
Dziel i rządź – stara i praktyczna zasada rządzenia polegająca na wzniecaniu wewnętrznych konfliktów na podbitych terenach . Jako pierwsi zastosowali ją Rzymianie, a teraz stosują "przyjaciele" z zachodu i wschodu. 95% prasy w Polsce ziejącej jadem w rękach niemieckich. Podobnie z portalami internetowymi nawet tym niewielkimi o zasięgu lokalnym. Za pieniążki można rozmienić nawet swoją Ojczyznę nieprawdaż.
Ja tylko patrzę co się dzieje i nie wierzę, że to się dzieje u nas a nie w Rosji/Ukrainie.
Nie jest przypadkiem ,że po 1090 , pierwsze zostały sprywatyzowane gazety / internetu wtedy nie było / o zasięgu ogólnokrajowym i ponadregionalnym . To nie przypadek ,ze właśnie trafiły w ręce potomków pogrobowców , niemieckich ludojadów. Tak jak obecne tzw. marsze KOD-u , które są finansowane przez Żyda i masona Sorosa . I proszę mi tu nie wciskać bredni o tzw" antysemityżmie' , bo go tu nie ma . Po prostu nie ma Przecież padają konkretne kwoty - 150 mln . pln . Dlaczego ? Dlatego ,że pod nowymi rządami skończą się przekręty bankowe , sprzedaż resztek polskiego przemysłu , niedoszła do realizacji sprzedaż polskich lasów . zamykanie resztek polskich hut , kopalń i wszystkiego , co ma przymiotnik " POLSKI" . Do 1998 r ówczesny rząd blokował zwrot pieniędzy , które otrzymały polskie stocznie , ale gdy doszedł do władzy "słońce Peru " , wnuk mający dziadka w wehrmachcie , od razu wykonał ruch proniemiecki , ''likwidacja stoczni, bo tak chce UE , tak mówił. A to , że w tym czasie działały i nadal działają z dotacjamI rządowymi stocznie niemieckie , holenderskie , francuskie. To już inna sprawa . IM -JAK WIDAĆ WOLNO . Wielki - sztucznie jak się wypowiada wielu ekspertów - wywołany w tym czasie kryzys bankowy , równie był inaczej potraktowany . Banki jak mówiono to krwioobieg gospodarki i muszą być dofinansowane w odróżnieniu od jakiś tam polskich stoczni .TO NIE PRZYPADKI. TROCHĘ POMYŚLEĆ PRZEANALIZOWAĆ , TO NIC NIE BOLI I NIE KOSZTUJE, W ODRÓŻNIENIU OD PAPKI NIENAWIŚCI PODAWANEJ W WIADOMYM CELU PRZEZ OBCE , POLSKOJĘZYCZNE TZW. MEDIA .
Małe sprostowanie dotyczące na samym początku daty . Powinno być i tak miałem napisać 1989r . , a nie jak napisałem 1090 r , przepraszam.
Chciałbym wykrzesać z siebie trochę optymizmu, ale przychodzi mi to z trudem. Władzy zdobytej z takim trudem, łatwo się nie oddaje. To nie leży w naszej naturze. Strona prezydencko-rządowa obiecała wielką zmianę i zrobi wszystko, żeby słowa dotrzymać. Nawet za cenę złamania konstytucji, bo cel uświęca środki - zdaje się mówić prezes Kaczyński. To bardzo smutne i przygnębiające.
Dziel i rządź – stara i praktyczna zasada rządzenia polegająca na wzniecaniu wewnętrznych konfliktów na podbitych terenach . Jako pierwsi zastosowali ją Rzymianie, a teraz stosują "przyjaciele" z zachodu i wschodu. 95% prasy w Polsce ziejącej jadem w rękach niemieckich. Podobnie z portalami internetowymi nawet tym niewielkimi o zasięgu lokalnym. Za pieniążki można rozmienić nawet swoją Ojczyznę nieprawdaż.
Ja tylko patrzę co się dzieje i nie wierzę, że to się dzieje u nas a nie w Rosji/Ukrainie.