W sobotę, 31 sierpnia, na wschodniej pierzei Rynku unosił się mocny aromat kawy. Od godziny dziesiątej do popołudnia trwał tu drugi Festiwal Kawy.
– Cieszę się, że do Przemyśla przyjechali fachowcy z palarni kawy z: Wrocławia, Poznania, Krakowa, Katowic, Gliwic i Warszawy. Są to młodzi ludzie, pasjonaci kawy, którzy wiele o niej wiedzą i o tym będą mogli opowiadać – mówił Paweł Kaniecki, organizator drugiej edycji festiwalu i właściciel kawiarni „Miejsce – kawa i zabawa”.
– Chcemy, żeby w festiwalu uczestniczyło jak najwięcej mieszkańców, by pokazać im, jak przebogaty jest świat kawy. Ludzi można podzielić na kawoszy i kofeinistów. Są tacy, którzy piją kawę ze względu na jej właściwości energetyczne, ale są i tacy, którzy w kawie szukają i znajdują coś więcej – nowe, nieznane smaki kawy zależne od krajów i rejonów, z których pochodzi. Na przykład koledzy z poznańskiej palarni „Odija” przywieźli bardzo rzadki gatunek lekkiej kawy brazylijskiej. Na całym świecie dostępnych jest jej tylko sto dwadzieścia kilogramów.
Na innym stoisku można spróbować nitro coffi. Jest to kawa gazowana ciekłym azotem, co powoduje, że jest naturalnie słodka i nie trzeba dodawać do niej cukru. Przyjechała też Paula Adamska, trzykrotna wicemistrzyni Polski w latte art, która pokazała sztukę zdobienia kawy mlekiem. Wprawdzie nie dodaje to smaku, ale bariści, zdobiąc kawę, mogą realizować się artystycznie, a przy okazji, wprowadzając we wzór regionalne motywy, promują swój region. Jest Rafał Przybylok, ekspert i autor wielu książek o yerba mate, który w Domu Ukraińskim poprowadził warsztaty z parzenia tego napoju.
Festiwal, oprócz zachęty do delektowania się kawą, na pewno jest też atrakcją i zachętą do odwiedzenia naszego miasta. Przecież wiemy, jak ważna jest dla nas turystyka. Chyba tak ważna, jak dla niektórych poranna filiżanka kawy – kończy Paweł i wraca do swoich obowiązków, których jako organizator festiwalu ma sporo.
Tymczasem coraz więcej ludzi gromadzi się przy stoiskach palarni. Pytają o gatunki kawy, potem siadają na leżakach z filiżanką aromatycznego napoju, żeby rozkoszować się nią przy muzyce na żywo w wykonaniu Kacpra Batora i Dobrosława Jabłońskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze