Program „Kolej Plus”, realizowany pod egidą Ministerstwa Infrastruktury, ma na celu przywrócenie połączeń kolejowych do miast i miejscowości, które nie mają lub mają bardzo ograniczony dostępu do kolei. To także uzyskanie (usprawnienie) połączeń wielu miejscowości z miastami wojewódzkim, zapewnienie lepszego dostępu do kolei oraz poprawa warunków życia mieszkańców. Dzięki rewitalizacji linii kolejowej 101 Munina – Hrebenne na ziemię lubaczowską ponownie zawita szybka kolej.
– Efekty naboru wniosków i ich ocena w pierwszym etapie programu Kolei Plus pokazują, jak ważna jest kolej dla polskich samorządów. Przez wiele lat likwidowano w Polsce połączenia kolejowe. Ten czas się definitywnie skończył przed pięcioma laty. Dzięki działaniom rządu do takich stacji, jak na przykład: Radzyń Podlaski, Lubartów, Lubin, Darłowo czy Medyka, po latach zawitały pociągi. Przywracamy kolejne połączenia, zwiększa się liczba stacji, na których zatrzymują się pociągi– powiedział sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Andrzej Bittel[paywall].
Te słowa padły tuż po ogłoszeniu wyników konkursu na dofinansowanie remontów lub modernizacji kilkudziesięciu zapomnianych lub mniej „używanych” linii kolejowych. Z Podkarpacia pozytywną ocenę przeszło sześć wniosków. Jeden z nich to rewitalizacja linii kolejowej 101 Munina – Hrebenne, zaproponowana przez Urząd Marszałkowski w Rzeszowie.
Teraz wnioskodawcy mają 12 miesięcy na opracowanie koncepcji i tzw. wstępnego studium planistyczno-prognostycznego. Są także zobowiązani do uzyskania niezbędnych dokumentów, opinii oraz wniosków z konsultacji społecznych. Muszą również przedstawić zabezpieczenie finansowania minimum 15 procent wartości inwestycji oraz deklarację właściwego organizatora przewozów odnośnie uruchomienia i finansowania przewozów minimum czterech par pociągów przez 5 lat. Jak dowiedzieliśmy się od wicemarszałka województwa podkarpackiego, przemyślanina Piotra Pilcha, wszystkie te wymagania zostaną spełnione.
W fachowych opracowaniach linia kolejowa nr 101 to: drugorzędna, jednotorowa, niezelektryfikowana linia kolejowa łącząca stację Munina ze stacją Hrebenne. Z niewielkimi zmianami stanowi część dawnej Kolei Jarosławsko-Sokalskiej. Stanowiła ona odgałęzienie na północ od zbudowanej w końcu lat 50. XIX w. Cesarsko-Królewskiej Uprzywilejowanej Galicyjskiej Kolei Arcyksięcia Karola Ludwika z Krakowa do Lwowa. Ma długość prawie 83 km. Leży głównie na Podkarpaciu z końcowym odcinkiem na obszarze województwa lubelskiego. Jedną z ciekawostek jest fakt, że w okolicy Lubaczowa pociągi jeżdżące po tej linii nazywane są „bałajami”. Nazwa pochodzi od leżącej przy torach, graniczącej z Lubaczowem wsi Bałaje (nie ma tu przystanku), w której podczas budowy linii w 1884 r. było składowisko materiałów, szyn i podkładów
Problem w tym, że kolej się zmienia, a pociągi wymagają nowoczesnych torowisk i infrastruktury towarzyszącej. Ta niemal na całej długości linii kolejowej 101 nie spełnia żadnych norm. W ciągu kilku lat ma się to zmienić.
Wystarczy wymienić miejscowości, przez które szybsze i nowocześniejsze pociągi będą przejeżdżać, aby stwierdzić, jak wiele zyska kilkanaście miejscowości w powiecie jarosławskim i lubaczowskim. Stacje kolejowe czy przystanki, na których będą się zatrzymywać pociągi, znajdują się w: Surochowie, Bobrówce, Zagrodach, Korzenicy, Nowej Grobli, Oleszycach, Lubaczowie, Baszni Dolnej, Horyńcu-Zdroju, Dziewięcierzu i Werchracie. Na terenie województwa lubelskiego natomiast znajdują się tylko dwa przystanki – w Siedliskach Tomaszowskich i końcowy, w Hrebennem.
fot.www.pkp.pl
Na zielono zaznaczona linia 101 Munina - Hrebenne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
:)